Strona główna   »»   W NUMERZE   »»   PRAWO KONSTYTUCYJNE


PRAWO AUTORSKIE


PRAWO WŁASNOŚCI PRZEMYSŁOWEJ


PRAWO CYWILNE


POSTĘPOWANIE CYWILNE


PRAWO UPADŁOŚCIOWE I NAPRAWCZE


PRAWO ADMINISTRACYJNE


POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE


PRAWO PODATKOWE


POSTĘPOWANIE SKARBOWE


PRAWO CELNE


POSTEPOWANIE CELNE


PRAWO KARNE


POSTĘPOWANIE KARNE


POSTĘPOWANIA EUROPEJSKIE (PRZED SPI, ETS, ETPC)


PRAWO KONSTYTUCYJNE


POSTĘOWANIA PRZED TRYBUNAŁEM KONSTYTUCYJNYM


POSTĘPOWANIE PRZED SN , NSA

















































Dopuszczalność odmowy zastosowania przez sąd powszechny przepisu niekonstytucyjnego o odroczonej derogacji – aspekty intertemporalne




Powiększ zdjęcie





04.12.2010 r.

Tytułowe zagadnienie budzi w praktyce sądowej szereg wątpliwości natury merytorycznej. Najwięcej niejasności pojawia się na etapie rozpoznawania, a następnie ferowania rozstrzygnięć w indywidualnych stanach faktycznych przez sądy orzekające in casu. Sygnalizowana problematyka dotyczy nie tylko sądownictwa powszechnego, ale także szczególnego (zwłaszcza administracyjnego). Rozważania autorów skoncentrowały się na tym pierwszym. Celem opracowania jest próba sformułowania zasady ogólnej w przedmiotowym zakresie, jak również wskazanie przykładowych przesłanek, uzasadniających odmowę zastosowania przez sąd powszechny przepisu niekonstytucyjnego o odroczonej przez TK utracie mocy obowiązującej.
I.               Uwagi wprowadzające
Zgodnie z treścią ust. 1 art. 190 Konstytucji RP,

Zmiany aktu: orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą oraz są ostateczne. W myśl ust. 3 artykułu orzeczenie TK zasadniczo wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak TK może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego, przy czym termin ten nie może przekroczyć 18-stu miesięcy w wypadku ustawy, a gdy chodzi o inny akt normatywny – 12-stu miesięcy. Ustawodawca wprowadził zatem ogólną regułę, w myśl której orzeczenie TK wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, chociaż dopuszczalne jest określenie przez ten organ innego momentu utraty mocy obowiązującej danej regulacji prawnej. Pomimo iż na gruncie aktualnie obowiązującego prawa polskiego brak jest transparentnego nakazu traktowania niekonstytucyjnej normy prawnej za nieważną ex tunc, nie sposób bezkrytycznie zaakceptować tezę, iż ustawa zasadnicza zabrania takiego zachowania[1]. Niniejsze zapatrywanie wydaje się korespondować z faktem pozostawienia TK możności określenia innego terminu derogacji określonego aktu normatywnego[2].
W związku z powyższym trzeba przyjąć, że skutki prawne wynikające z charakteru (pro-, retrospektywnego) orzeczenia TK, uznającego dany przepis za niezgodny z Konstytucją, mogą być dwojakie. Pozornie mogłoby się wydawać, że z najbardziej klarowną sytuacją mielibyśmy do czynienia, gdyby przyjąć, że przepis niekonstytucyjny traci moc obowiązującą ex tunc. Skoro bowiem regulacja prawna zostaje uznana przez TK za sprzeczną z Konstytucją już z chwilą wejścia jej w życie, to począwszy od tej daty jest ona nieważna. W takich okolicznościach orzeczenie TK jedynie potwierdza niekonstytucyjność danego aktu normatywnego lub jego części, wskazując zarazem, że taki stan rzeczy funkcjonował od samego początku, tj. przypisania danej regulacji przymiotu elementu systemu prawnego[3].
 
 
 
 
 
II.             Odszkodowanie za brak lokalu socjalnego
 
Przykładem potwierdzającym zasadność powyższego rozumowania może być wyrok TK z 11 wrzesnia 2006 r.[4], uznający przepis art. 18 ust. 4 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego[5] za niezgodny z art. 77 ust. 1, art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji RP. W świetle kwestionowanej regulacji: „jeżeli gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej do niego z mocy wyroku, właścicielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze od gminy w wysokości odpowiadającej różnicy między odszkodowaniem określonym w ust. 2 a odszkodowaniem, do płacenia którego jest obowiązany były lokator, jeżeli osoba ta nadal zamieszkuje w lokalu właściciela”. Mianowicie uznając, że roszczenia właściciela lokalu przeciwko gminie ma charakter typowo odszkodowawczy[6], TK zważył, że jedynie „uzupełniający” zasięg roszczenia wyłącza prawo właściciela do pełnego odszkodowania, które gwarantuje ustawa zasadnicza[7]. W konsekwencji, stwierdzając niekonstytucyjność uregulowania, zezwolono na dochodzenie od gminy odszkodowania na zasadach ogólnych i w pełnym wymiarze.
Pomimo iż zaprezentowany wyrok TK wszedł w życie 19 września 2006 r., zarówno w doktrynie, jak i w judykaturze przyjęto stricte retrospektywny skutek orzeczenia. Począwszy zatem od 1 stycznia 2002 r. (tj. daty wejścia w życie przepisu art. 18 ust. 4 analizowanej ustawy) właściciel może żądać od gminy pełnego odszkodowania, stosownie do ogólnej regulacji z art. 361 k.c. w zw. z art. 417 k.c. i art. 77 Konstytucji RP, pod warunkiem, że lokator nadal zajmuje lokal właściciela[8].
 
 
 
III.           Dziedziczenie gospodarstw rolnych ex lege
 
 
Wyżej przedstawione stanowisko (w materii retrospektywnych skutków orzeczeń TK) posiada jednak pewne słabe strony, które uniemożliwiają przypisanie mu charakteru bezwzględnego. Doskonałym przykładem może tu być wyrok TK z 31 stycznia 2001 r.[9], uznający art. 1059 k.c. w brzmieniu nadanym mu przez ustawę z 26 października 1971 r. zmieniającą ustawę – Kodeks cywilny[10] oraz w brzmieniu nadanym mu przez ustawę z 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny[11] za niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 21 ust. 1 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w którym odnosi się do spadków otwartych od tego dnia. W uzasadnieniu judykatu TK trafnie zważył, że: „badając, czy uchylony przepis może być nadal stosowany i tym samym zachowuje moc obowiązującą, należy kierować się treścią miarodajnej normy międzyczasowej (intertemporalnej)”[12]. Mając na względzie treść tych ostatnich, in concreto zaktualizowała się potrzeba rozstrzygnięcia kwestii, czy orzeczenie TK może tu spowodować uchylenie skutków materialnoprawnych, wywołanych przez niezgodne z Konstytucją przepisy w okresie poprzedzającym wejście w życie niniejszego wyroku. Analizując ten aspekt, TK uwzględnił przepisy art. 924 i art. 925 k.c., według których spadkobierca nabywa spadek ex lege w chwili śmierci spadkodawcy. Regulacja prawa spadkowego obowiązująca w dacie otwarcia spadku, z tą właśnie chwilą wywołuje prawem przewidziane konsekwencje w zakresie przejścia masy spadkowej na osobę wskazaną w treści takich przepisów jako spadkobierca. Dodatkowo, w świetle art. LII PWKC[13], co do zasady, do spraw spadkowych stosuje się prawo obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy. Opisywana norma prawna w gruncie rzeczy stanowi konkretyzację konstytucyjnej zasady lex retro non agit.
Przez wzgląd na powyższe TK ostatecznie zdecydował się na określenie zakresu czasowego, w którym kwestionowany przepis nie może zostać wyeliminowany z polskiego porządku prawnego. Za główne kryterium rozgraniczające czasokres stosowania poszczególnych, kolejnych norm merytorycznych z prawa spadkowego uznano chwilę otwarcia spadku, równocześnie ograniczając skutki niekonstytucyjności art. 1059 k.c. wyłącznie do spraw dotyczących spadków otwartych po dniu wejścia w życie analizowanego wyroku. W ocenie TK, przyjęcie odmiennego stanowiska wiązałoby się z naruszeniem praw majątkowych nabytych przez osoby posiadające status spadkobierców zgodnie z przepisami obowiązującymi w dacie otwarcia spadku. Poza tym prawa nabyte w drodze dziedziczenia podlegają ważkiej ochronie prawnej, gwarantowanej przez ustawę zasadniczą[14]. Dlatego TK uznał za konieczne „zminimalizowanie oddziaływania” orzeczenia wydanego w przedmiotowej sprawie na stosunki prawne, uprzednio ukształtowane na podstawie postanowień sądów o stwierdzeniu nabycia spadku albo o dziale spadku.
 
 
 
 
 
IV.           Niekonstytucyjny asesor sądowy
 
Na uwagę zasługuje również wyrok TK z 24 października 2007 r.[15], w którym definitywnie rozstrzygnięto problem usytuowania urzędu asesora w polskim wymiarze sprawiedliwości. Mianowicie orzeczeniem tym uznano art. 135 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych[16] za niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Wprawdzie, decydując o niekonstytucyjności w/w regulacji prawnej, TK nie wykluczył możliwości funkcjonowania instytucji asesorów w realiach polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości, jakkolwiek zakwestionował jej ustawowy kształt, a w szczególności fakt powierzania przez organ wykonawczy asesorom sądowym kompetencji w zakresie orzekania, bez równoczesnych, konstytucyjnych gwarancji niezawisłości i niezależności sędziowskiej.
Badając zgodność art. 135 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych z  Konstytucją RP, TK rozważył kwestię zakresu czasowego stwierdzonej niekonstytucyjności. W efekcie uznał, że podstawowym zadaniem sądownictwa konstytucyjnego jest ochrona ustawy zasadniczej. Toteż analizując dany akt normatywny pod kątem jego (nie)zgodności z ustawą zasadniczą, TK winien każdorazowo uwzględniać praktyczne skutki swoich rozstrzygnięć. Stąd m.in. trzeba brać pod uwagę, aby stan prawny, który powstanie po ogłoszeniu wyroku TK, nie naruszał Konstytucji RP, ani nie prowadził do takiego naruszenia. Nie powinno się bowiem stwierdzać niekonstytucyjności przepisu, jeżeli jego eliminacja z porządku prawnego skutkowałaby znacznie dalej idącym naruszeniem ustawy zasadniczej, niż naruszenia wynikające z obowiązywania kwestionowanej regulacji. Przez wzgląd na fakt, iż ewentualne stwierdzenie niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu w pełnym zakresie czasowym oznaczałoby dezorganizację wymiaru sprawiedliwości (wskutek odsunięcia asesorów od orzekania), zaś podważenie przez wyrok TK orzeczeń już wydanych przez asesorów prowadziłoby do swoistego chaosu społeczno-prawnego, co z kolei uchybiałoby zasadzie ochrony zaufania do państwa i prawa do sądu, TK odroczył derogację zakwestionowanego przepisu na okres 18-stu miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku[17]. Z tożsamych przyczyn zważono, że dotychczasowe czynności asesorów nie podlegają wzruszeniu w trybie art. 190 ust. 4 Konstytucji RP.
Mając na uwadze powyższe, można sformułować tezę ogólną, w myśl której, co do zasady, to właśnie TK określa granice czasowe „niekonstytucyjności” określonego aktu normatywnego lub jego fragmentu, które z kolei mają ważki wpływ na kwestię (nie)stosowania określonej regulacji przez sądy powszechne. Poniżej autorzy zaprezentowali przykładowy stan faktyczny, na tle którego doskonale widać, że nadmierny rygoryzm, tj. „sztywne” trzymanie się zredagowanej tu reguły generalnej może czasami doprowadzić do sytuacji nielogicznych, a wręcz uchybiających konstytucyjnemu nakazowi „sprawiedliwego” orzekania[18].
 
 
 
V.             Nadpłacona karta pojazdu
 
Ostatnimi laty na wokandy sądowe coraz częściej zaczęły trafiać powództwa oscylujące przy instytucji bezpodstawnego wzbogacenia. Okoliczności faktyczne takich spraw przedstawiały się bardzo podobnie. Powód wnosił o zasądzenie od pozwanej jednostki samorządu terytorialnego na swoją rzecz kwoty 425 złotych – tytułem zwrotu nienależnego świadczenia – stanowiącej różnicę między pobraną przez pozwaną opłatą w kwocie 500 złotych za wydanie karty pojazdu samochodu sprowadzonego na terytorium RP z państwa członkowskiego UE, a opłatą należną w wysokości 75 złotych. W uzasadnieniu podnoszono, że wyrokiem z 17 stycznia 2006 r.[19] TK uznał przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu[20] za niezgodny m.in. z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP. Mimo to, w okresie od daty ogłoszenia wyroku TK do 1 maja 2006 r. pozywane organy, rejestrujące na podstawie wyżej powołanej regulacji prawnej, pobierały od powodów opłaty w wysokości po 500 złotych za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji samochodu sprowadzonego do Polski z państwa członkowskiego UE. Z kolei, w myśl przepisu § 1 ust. 2 wskazanego aktu wykonawczego, za wydanie wtórnika karty pojazdu pobierano już tylko opłatę w wysokości 75 złotych. W tych warunkach powszechnie przyjmowano, że na takim właśnie poziomie (75 złotych) kształtował się rzeczywisty koszt wystawienia opisywanego dokumentu. Poza tym, według regulacji kolejnego rozporządzenia – Ministra Transportu i Budownictwa z 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu[21] – zarówno za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji (§ 1 ust. 1), jak i za wydanie wtórnika karty pojazdu (§ 1 ust.) organ rejestrujący pobiera opłatę w tożsamej wysokości 75 złotych.
Pozwani, wnosząc każdorazowo o oddalenie powództwa w całości, powoływali się na fakt, iż TK odroczył utratę mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu do 1 maja 2006 r., a zatem w chwili ustalania i pobierania opłaty w wysokości 500 złotych, regulacja, która ją przewidywała, była prawnie relewantna.
Z pozoru mogłoby się wydawać, że skoro TK decyduje o zakresie czasowym obowiązywania niekonstytucyjnego przepisu, to z uwagi na jego odroczoną derogację, wszystkie wyżej opisane powództwa winny zostać oddalone. Zdaniem autorów, takie zachowania byłyby niezasadne z kilku względów.
Po pierwsze, z chwilą publikacji wyroku TK, która poprzedza moment uchylenia mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu w wyniku promulgacji orzeczenia, zostaje uchylone domniemanie konstytucyjności zakwestionowanego uregulowania. Okoliczność ta powinna być każdorazowo brana pod uwagę przez sądy stosujące przepisy uznane za niekonstytucyjne[22]. Prezentowane stanowisko wydaje się akceptować TK w wyroku z 23 października 2007 r.[23] gdzie podkreślono, że dla sądu, przed którym toczy się postępowanie w sprawie, istotne znaczenie ma moment ogłoszenia wyroku TK. Z tą datą następuje bowiem uchylenie domniemania konstytucyjności, które ustawodawca przypisuje każdemu aktowi normatywnemu. Niniejszy pogląd koresponduje z wykładnią systemową przepisu art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, który jak trafnie podkreśla NSA, występuje w jednostce redakcyjnej art. 190. Zgodnie zaś z brzmieniem ust. 1 rzeczonego przepisu, orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą oraz są ostateczne. Oznacza to więc, że stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu uprawnia sąd rozpoznający daną sprawę do oceny legalności zaskarżonego aktu, obligując go zarazem do zbadania, czy nie naruszono regulacji dającej podstawę do wznowienia postępowania[24]. Natomiast pod kątem wykładni funkcjonalnej opisywanej regulacji, byłoby nieracjonalne oddalenie powództwa o zwrot „nadpłaconej” kwoty za wydanie karty pojazdu, aby za chwilę wznawiać postępowanie, po upływie terminu odroczenia utraty mocy obowiązującej § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 28 lipca 2003 r.
Po wtóre, prawodawca w przepisie art. 190 ust. 4 ustawy zasadniczej wyraźnie stwierdził, że: „orzeczenie TK o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane (…) rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do (…) innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania”. W sytuacji zatem, gdy została stwierdzona niekonstytucyjność danego przepisu, można zastosować „inne środki”, o których mowa w treści art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Rolę tych ostatnich z pewnością spełnia możliwość wystąpienia do organu rejestrującego o zwrot nadpłaconej kwoty za kartę pojazdu. W ocenie NSA, odmienna interpretacja cytowanego przepisu prowadziłaby do uchybienia zasadzie ochrony jednostki, gwarantowanej przez legislatora[25].
Po trzecie, rozważając analizowaną kwestię nie sposób pomijać zasady związania sądu przepisami prawa, nie tylko krajowego, ale także wspólnotowego. Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale z 16 maja 2007 r.[26]: „podkreślenia wymaga, że w przypadku sprzeczności przepisu regulującego pobieranie opłaty za kartę pojazdu z prawem wspólnotowym ocena, że skutki wyroku TK odraczającego utratę mocy obowiązującej przepisu mają charakter prospektywny, nie wyłącza jeszcze możliwości dochodzenia roszczenia związanego z pobraniem takiej opłaty”. Natomiast w świetle postanowienia ETS z 10 grudnia 2007 r.[27]: „artykuł 90 akapit pierwszy WE należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on opłacie, którą należy zapłacić w danym państwie członkowskim za wydanie pierwszej karty pojazdu, która to opłata jest w praktyce nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w państwie pobierającym opłatę używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany”. Opłata od pierwszej rejestracji samochodu, mając charakter podatkowy oraz będąc pobieraną nie wskutek przekroczenia granicy państwa członkowskiego UE, które ją przewiduje, lecz przy pierwszej rejestracji pojazdu samochodowego na terytorium tego państwa, jest zatem objęta ogólnym reżimem wynikającym z art. 90 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Powołana regulacja prawna zabrania państwom członkowskim nakładania bezpośrednio lub pośrednio na produkty innych państw członkowskich podatków wewnętrznych jakiegokolwiek rodzaju wyższych od tych, które nakłada bezpośrednio lub pośrednio na podobne produkty krajowe.
Nadto, przy analizie tytułowego zagadnienia nie sposób pomijać dyspozycji art. 178 ust. 1 ustawy zasadniczej, według której sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. W sytuacji zatem, gdy sąd ocenia konkretną sprawę w czasie odroczonej derogacji przepisu niekonstytucyjnego, może traktować wyrok TK za dodatkową przesłankę uprawniającą go do działania wyłącznie na podstawie art. 178 ust. 1 Konstytucji RP. Stąd można przyjąć, że akty prawne lub ich części, uznane za niezgodne z ustawą zasadniczą, względem których odroczono utratę mocy obowiązującej, nie wiążą sędziego w sprawowaniu urzędu[28]. Poza tym, zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem, sąd może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, który jest sprzeczny z ustawą zasadniczą[29]. Taki wniosek wynika wprost z wykładni językowej przepisu art. 178 Konstytucji RP, traktującego wyłącznie o aktach normatywnych rangi ustawy.
 
*
Wyżej opisany kazus stanowi doskonały przykład na potwierdzenie ferowanej przez autorów referatu tezy o dopuszczalności odmowy zastosowania przez sąd powszechny przepisu niekonstytucyjnego o odroczonej derogacji[30]. In casu sposobność ta została dodatkowo wsparta przepisami prawa wspólnotowego, które bezspornie posiadają pierwszeństwo nie tylko przed ustawą stanowiącą podstawę do wydania opisywanego aktu wykonawczego, ale właśnie przede wszystkim przed rzeczonym rozporządzeniem (art. 91 Konstytucji RP). Reasumując, zdaniem autorów, sąd powszechny odmawiając zastosowania przepisu niekonstytucyjnego, wcale nie wykracza poza przysługujący mu zakres kompetencji. Wręcz przeciwnie – działa w poszanowaniu dla orzeczenia organu stojącego na straży przestrzegania Konstytucji RP[31].
 
 
 
dr Maciej Rzewuski*, Magdalena Rzewuska**

 


*Autor jest adiunktem w Katedrze Postępowania CywilnegoUniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wOlsztynie.
** Autorka jest asystentką w Katedrze Prawa CywilnegoUniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
[1] B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, 2009, C.H.Beck, Legalis.
[2] Ibidem. Zob. też: postanowienie TK z 21 marca 2000 r., K 4/99, OTK 2000, Nr 2, poz. 65.
[3] Szerzej B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz….
[4] P 14/06, OTK-A 2006, Nr 8, poz. 102.
[5] Dz.U. Nr 31, poz. 266 ze zm.
[6] Tak SN w uchwale z 7 kwietnia 2006 r., III CZP 21/06, Biul. SN 2006, Nr 4.
 
 
 
 
 
Podobne stanowisko zajął TK w wyroku z 23 maja 2006 r., SK 51/05, Monitor Prawniczy 2006, Nr 12, s. 623.
[8] Szerzej R. Dziczek, Ochrona praw lokatorów. Dodatki mieszkaniowe. Komentarz. Wzory pozwów, LexisNexis, Warszawa 2006, s. 112.
[9] P 4/99, OTK 2001, Nr 1, poz. 5.
[10] Dz.U. Nr 27, poz. 252.
[11] Dz.U. Nr 55, poz. 321.
[12] Normy intertemporalne, które rozgraniczają czasowy zakres stosowania przepisów prawnych poprzez wskazanie, który z nich należy in concreto stosować, są zazwyczaj zawarte w przepisach przechodnich, towarzyszących przepisom uchylającym regulacje wcześniejsze. Taką normę trzeba też uwzględnić wówczas, gdy nowy przepis zmienia w całości lub w części tekst przepisu wcześniejszego, wskutek nadania mu treści odmiennej niż wyrażona w dotychczasowej normie prawnej. Szerzej: TK w uzasadnieniu wyroku z 31 stycznia 2001 r., P 4/99.
[13] Ustawa z 23 kwietnia 1964 – Przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 94 ze zm.). Analogiczne brzmienie miał przepis art. XVIII dekretu z 8 października 1946 r. – Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz.U. Nr 60, poz. 329).
[14] Patrz art. 21 i art. 64, a także art. 2 Konstytucji RP.
[15] OTK-A 2007, Nr 9, poz. 108.
[16] Dz.U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.
[17] Zgodnie z poglądem wyrażonym przez TK w postanowieniu z 21 marca 2000 r., K 4/99 (OTK 2000, Nr 2, poz. 65): „(…) uchylenie nie jest całkowitym wyeliminowaniem określonego przepisu z porządku prawnego”. Por. też wyrok TK z 17 grudnia 2008 r., P 16/08 (OTK-A 2008, Nr 10, poz. 181), gdzie skrytykowano dopuszczalność utrzymywania w mocy przepisów karnych, które utraciły domniemanie konstytucyjności.
[18] Patrz art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
[19] U 6/04, Dz.U. Nr 15, poz. 119.
[20] Dz.U. Nr 137, poz. 1310.
[21] Dz.U. Nr 59, poz. 421.
[22] Tak Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 2 września 2009 r., III SA/Wr 28/09, Legalis.
[23] P 10/07, OTK-A 2007, Nr 9, poz. 107. Zob. też wyrok TK z 10 grudnia 2002 r., P 6/02, OTK-A 2002, Nr 7, poz. 91.
[24] Por. wyrok NSA z 15 lipca 2009 r., I FSK 1166/08, Przegląd Orzecznictwa Podatkowego 2009, Nr 6, poz. 77, s. 546.
[25] Wyrok NSA z 24 lutego 2009 r., I OSK 418/08, Legalis.
[26] III CZP 35/07, OSNC 2008, Nr 7-8, poz. 72, s. 44. Główna teza powołanej wyżej uchwały brzmi następująco: „dopuszczalna jest droga sądowa dla dochodzenia roszczenia o zapłatę, którego podstawę stanowi nienależne pobranie opłaty za wydanie karty pojazdu, określonej w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. 2003, Nr 137, poz. 1310)”.
[27] C-134/07, opubl.: www.eur-lex.europa.eu.
[28] Szerzej: tamże oraz P. Florjanowicz-Błachut, Glosa do wyroku NSA z dnia 23 lutego 2006 r., II OSK 1403/05, ZNSA 2007/1/142.
[29] Tamże oraz wyrok NSA z 27 czerwca 2007 r., I OSK 1030/06, Legalis.
[30] W wyroku NSA z 23 lutego 2006 r., 5 II OSK 1403/05, uznano, że sąd może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia niezgodnego z Konstytucją RP, również w okresie odroczenia mocy obowiązującej tego przepisu, orzeczonej wyrokiem TK. Por. też stanowisko SN wyrażone w wyrokach: z 7 marca 2003 r., III RN 33/02, OSNP 2004, Nr 7, poz. 111; z 9 czerwca 2005 r., V KK 41/05, OSNKW 2005, Nr 9, poz. 83 oraz z 15 lipca 2009 r., I FSK 1166/08, Przegląd Orzecznictwa Podatkowego 2009, Nr 6, poz. 77, s. 546.
[31] Por. uzasadnienie postanowienia SN – Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z 30 września 2008 r., II UZ 39/08, Legalis.








Twój adres IP: 38.107.179.232



Wpisz frazę:











CZY USTAWICZNE KSZTAŁCENIE SIĘ RADCY PRAWNEGO POWINNO BYĆ UREGULOWANE


w ustawie o radcach prawnych


w zasadac etyki i wykonywania zawodu


w uchwałach organów KRRP


w uchawałach Krajowego Zjazdu


nie powinno być regulacji prawnej







E-mail


Hasło



      Zaloguj się





Zapisz się na listę subskrybcyjną.
Warto!


Podaj E-mail:








Niedziela, 20 maja 2012 r. Imieniny: Aleksandra, Bazylego

Strona główna | To nas dotyczy | Orzecznictwo | W Europie | Z Samorządu | Szkolenia | Kontakt | Archiwum |