
dr Bogusław Sołtys, dr Marcin Podleś
Kontrola rozstrzygnięć o kosztach procesu
1. Wprowadzenie
Ministerstwo Sprawiedliwości przedłożyło ostatnio projekt nowego rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za czynności radców prawnych przed organami wymiaru sprawiedliwości oraz wysokości opłat za niektóre czynności radców prawnych dokonywane przed organami wymiaru sprawiedliwości, a także projekt zmian ustaw korporacyjnych oraz Kodeksu postępowania cywilnego1. Nowa regulacja, której projekty spotkały się z uzasadnioną krytyką środowiska2, ma - według deklaracji jej autorów - służyć poszerzeniu dostępności obywateli do pomocy prawnej, a w efekcie tego spowodować przyspieszenie postępowania przed sądami3. Ich zdaniem „podstawową wadą dotychczasowych rozwiązań prawych w zakresie kształtowania wynagrodzeń adwokatów i radców prawnych jest to, że osoba, która zawiera umowę o obsługę prawną dotyczącą reprezentowania jej przed sądem w sprawie o roszczenie majątkowe nie ma żadnej pewności, że nawet jeżeli wygra proces, to zostaną jej zwrócone od przeciwnika koszty, które wydatkowała na opłacenie obsługi prawnej”.
Autorzy projektu nowelizacji zdają się nie dostrzegać, że już aktualnie obowiązujące przepisy zapewniają stronie wygrywającej zwrot kosztów postępowania – w tym kosztów zastępstwa procesowego, wydatków i wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika. Zasadą naczelną wyrażoną w art. 98 k.p.c. jest bowiem zasada odpowiedzialności za wynik procesu4, mająca w zamierzeniu zapewnić stronie wygrywającej sprawę zwrotu celowych i niezbędnych kosztów poniesionych w związku z procesem. W przypadku strony reprezentowanej przez radcę prawnego koszty te mogą obejmować wynagrodzenie i wydatki pełnomocnika, koszty sądowe, koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony, a także koszty mediacji (art. 98 § 3 oraz § 4 w związku z art. 99 k.p.c.). Jeśli strona wygrywająca proces nie uzyskuje zwrotu kosztów obsługi prawnej, to jest to przede wszystkim wynik niestosowania lub wadliwego stosowania obowiązujących przepisów. W praktyce często można spotkać rozstrzygnięcia naruszające funkcje i cel przepisów o kosztach zastępstwa procesowego. Sprzyja temu powszechne nieprzywiązywanie wagi do uzasadniania orzeczeń o kosztach, oraz ograniczenie kontroli instancyjnej rozstrzygnięć w tym zakresie. Należy ponadto stwierdzić, że problem zwrotu kosztów dotyczy także kosztów osobistego stawiennictwa strony na rozprawę, a także wydatków strony i jej pełnomocnika. Jeśli bowiem rozważa się dostępność do sądu przez pryzmat zwrotu kosztów postępowania od strony przegrywającej proces, to nie powinno się pomijać koniecznych dla celowej obrony kosztów i wydatków poniesionych w związku z postępowaniem, ponieważ tak samo zmniejszają one majątek strony.
Celem niniejszego opracowania jest więc ukazanie na przykładzie wybranych zagadnień dotyczących kosztów procesowych, że główną przyczyną patologii wskazywanych przez autorów projektowanych zmian regulacji jest wadliwe stosowanie aktualnie obowiązujących przepisów, dopiero zaś w dalszej kolejności inne przyczyny, w szczególności wynikające z niedoskonałości unormowania materii zwrotu wydatków zaliczanych do kosztów procesu. Opracowaniem zostały objęte zagadnienia zwrotu wydatków radcy prawnego i kosztów osobistego stawiennictwa strony (pkt 2), normatywnych przesłanek wpływających na wysokość zasądzanych kosztów zastępstwa procesowego (pkt 3), obliczania kosztów zastępstwa procesowego w razie wydania wyroku uchylającego (pkt 4) oraz kwestia kontroli instancyjnej rozstrzygnięć o kosztach procesu (pkt 5). To ostatnie zagadnienie nabrało szczególnego znaczenia w związku z niedawnym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 marca 2007 r. (sygn. akt 3/05)5, dopuszczającym zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania sądowego zaskarżenie orzeczenia o kosztach wydanego przez sąd II instancji.
2. Wydatki radcy prawnego oraz koszty osobistego stawiennictwa strony
Jak wskazano we wprowadzeniu, wydatki radcy prawnego oraz koszty osobistego stawiennictwa strony należą w świetle art. 98 § 3 w zw. z art. 99 k.p.c. do kosztów podlegających zwrotowi przez stronę przegrywającą proces na rzecz strony wygrywającej. Ustawodawca uregulował w przepisach szczególnych niższej rangi względem Kodeksu postępowania cywilnego materię zwrotu wydatków w odniesieniu do strony, świadków i biegłego6, zrezygnował natomiast z takiego unormowania w odniesieniu do wydatków profesjonalnych pełnomocników. W efekcie skutkuje to prawie powszechną praktyką niezgłaszania tych wydatków i niezasądzania ich zwrotu na rzecz strony wygrywającej proces. Brak regulacji szczegółowej dotyczącej wydatków radcy prawnego (odpowiednio adwokata i rzecznika patentowego) nie może jednak oznaczać, że nie podlegają one zwrotowi od strony przegrywającej, skoro reguła zwrotu wydatków radcy prawnego została bezpośrednio przesądzona w Kodeksie postępowania cywilnego, a więc w akcie wyższego rzędu. Za rzecz oczywistą należy uznać, że wykonywanie czynności pełnomocnika procesowego generuje w sposób nieunikniony szereg wydatków, których wielkość może w konkretnym przypadku być nawet znaczna. Będą to m.in. koszty dojazdów na rozprawy, koszty rozmów telefonicznych, wysyłki korespondencji, sporządzania kopii określonych załączników (w przypadku dokumentacji technicznej często w kolorze), czy też uzyskiwania odpisów i wypisów z oficjalnych baz danych i rejestrów7. Na gruncie zaś przepisów Kodeksu cywilnego o zleceniu (art. 742 w zw. z art. 750 k.c.) wydatki wyraźnie odróżniane są od wynagrodzenia za usługę, a zleceniobiorca – jeśli strony nie umówią się inaczej – ma prawo żądania od zleceniodawcy zwrotu wydatków poczynionych w celu należytego wykonania zobowiązania.Dlatego urzeczywistnienie zasady odpowiedzialności za wynik procesu wymaga, aby wydatki radcy prawnego były zasądzane według rzeczywistej wielkości ich poniesienia, a weryfikowane jedynie pod kątem celowości i niezbędności czynności pełnomocnika procesowego wykonywanych z należytą starannością. Z kolei żądanie zwrotu kosztów osobistego stawiennictwa strony może opierać się na treści art. 98 § 3 k.p.c. oraz art. 13 w związku z art. 2 i 3 dekretu z 1950 r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym. Uregulowanie to, chociaż objęte przepisami szczególnymi, jest nieadekwatne do aktualnych stosunków społeczno-gospodarczych i przez to wysoce niezadowalające. Dekret z 1950 roku uaktualniony był bowiem jedynie w zakresie wysokości kwot pieniężnych. Zmieniono w nim jedynie wartości8 dotyczące górnej granicy utraconego dziennego zarobku (maksymalnie 79,50 zł)9 oraz kosztów noclegu i diety10. Natomiast w zakresie kosztów podróży na podstawie art. 4 w związku z art. 13 dekretu zwrotowi podlegają nadal jedynie koszty przejazdu środkiem transportu masowego „w klasie najniższej, w braku zaś takiego środka – koszty przejazdu najtańszym z dostępnych środków lokomocji”. Wymienione unormowania wbardzo ograniczonym zakresie umożliwiają stronie uzyskanie zwrotu kosztów dojazdu do sądu. Ponadto, podobnie jak w sprawach o odszkodowania, gdzie bierze się pod uwagę indywidualną szkodę poszkodowanego także pod kątem jego osoby, czy także w sprawach zwrotu kosztów pogrzebu przez ZUS, strona nie powinna być zmuszana do korzystania z najtańszych dostępnych środków lokomocji, jeśli do jej standardu życia i pracy zawodowej należy korzystanie przykładowo z pociągów ekspresowych pierwszej klasy lub samolotów. Nie jest trafne również założenie, że jeśli strona wyznaczyła zawodowego pełnomocnika, to całościowo powierza mu prowadzenie sprawy i sama nie podejmuje już żadnych czynności, a co za tym idzie nie ponosi wydatków podlegających zwrotowi na rzecz strony wygrywającej proces. Wielokrotnie w sprawach złożonych, zwłaszcza pod względem ustalenia stanu faktycznego, aktywne uczestnictwo strony w pracach pełnomocnika procesowego jest wręcz nieodzowne. Poza tym strona ma niezbywalne prawo do osobistego występowania w sprawie i uczestniczenia we wszystkich czynnościach procesowych, nawet jeśli wyznaczyła profesjonalnego pełnomocnika procesowego. Dlatego zwrot wydatków strony i jej profesjonalnego pełnomocnika nie powinien być ograniczany w jakikolwiek inny sposób jak tylko poprzez wyraźnie sformułowany w ustawie wyjątek od zasady zwrotu wszystkich kosztów.
3. Normatywne przesłanki wyznaczające wysokość kosztów zastępstwa procesowego
Zgodnie z art. 98 § 3 w zw. z art. 99 k.p.c. wynagrodzenie radcy prawnego powinno być zwracane stronie wygrywającej proces - co prawda w granicach stawek określonych w przepisach szczególnych - lecz w zależności od realizacji ustawowo uregulowanych kryteriów - aż do sześciokrotności stawki minimalnej11. Tymczasem panuje niemal powszechna praktyka zasądzania przez sądy stronie wygrywającej sprawę jedynie stawki minimalnej, niezależnie od zgłoszonego żądania zasądzenia wielokrotności stawki. Praktyka taka w żaden sposób nie wypełnia brzmienia ani celu obowiązujących przepisów12. Po pierwsze, sąd orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów zastępstwa procesowego ma według art. 109 § 2 zdanie 2 k.p.c. obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Kryteria te powtarza również § 2 pkt 1 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych, pomijając z niewiadomych przyczyn kryterium „czynności podjętych przez pełnomocnika w sprawie”. Z uwagi jednak na hierarchię źródeł prawa, nie może to zwalniać sądu z badania tej przesłanki. Kryterium „niezbędnego nakładu pracy pełnomocnika” powinno w konkretnej sprawie być rozpatrywane przede wszystkim przez pryzmat jakości merytorycznej pism procesowych i innych czynności dokonywanych przez radcę prawnego – m.in. poziomu wykorzystania orzecznictwa, literatury, stopnia szczegółowości i staranności podawanych twierdzeń, a także sposobu przygotowania procesu i wezwania przedsądowego. Pomocniczo powinna być przy tym uwzględniana liczba czynności podjętych w sprawie przez pełnomocnika. Drugie kryterium w postaci „czynności podjętych przez pełnomocnika w sprawie”, choć jest pokrewne z przesłanką „nakładu pracy pełnomocnika” nie pokrywa się z nią. Wyraża się ono bowiem przede wszystkim w ilości podejmowanych czynności, liczby sporządzonych pism procesowych, ilości posiedzeń sądowych, w tym udziale w przesłuchiwaniu stron, biegłego lub świadków oraz w długości czasu trwania postępowania w danej instancji. Nie odnosi się zatem do przesłanki jakości, indywidualnego starania, aktywności i współdziałania z sądem w celu szybkiego zakończenia procesu. Z punktu widzenia tego kryterium ważne powinny być wszystkie czynności, także o charakterze czysto proceduralnym i technicznym, ponieważ często są one długotrwałe i nierzadko wywołane błędami oraz wadliwościami pracy sądu. Kolejne kryterium, a mianowicie „charakter sprawy” wychodzi z założenia, że są sprawy łatwiejsze i trudniejsze, co jednak nie zawsze w praktyce nadaje się do prostego zweryfikowania, w szczególności z uwagi na prekluzję ustawową w sprawach gospodarczych oraz na dążność sądów do wydawania rozstrzygnięć o charakterze formalnym. W kontekście tego kryterium powinien zostać uwzględniony przedmiot sprawy (przykładowo związany z ochroną własności intelektualnej i przemysłowej oraz z obrotem międzynarodowym), a także jej złożoność zarówno pod względem prawnym (np. zagadnienia międzyczasowe, rozbieżności w orzecznictwie), jak i ściśle procesowym (np. udział w sprawie interwenientów ubocznych, przekształcenia podmiotowe lub powództwo wzajemne). Nie bez znaczenia jest w tym kontekście także objętość akt. Z uwagi na treść obowiązujących przepisów można również znaleźć formalną podstawę do wskazania, że określona sprawa jest zawiła. O takim charakterze sprawy świadczy okoliczność, że w konkretnym przypadku sąd odroczył ogłoszenie wyroku. W świetle bowiem art. 326 §1 k.p.c. jest to możliwe wyłącznie w sprawie zawiłej. Podobnie przekroczenie dwutygodniowego terminu na sporządzenie uzasadnienia wyroku potwierdza w świetle art. 329 k.p.c. zawiły charakter sprawy. Sądy wprawdzie pomijają często te względy w ocenie charakteru sprawy, a nierzadko wyrażają nawet odmienne oceny na potrzeby jedynie orzekania o kosztach, niemniej jednak praktyka taka budzi poważne wątpliwości aksjologiczne i podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. W końcu ostatnie kryterium „wkładu pełnomocnika w przyczynienie się do wyjaśnienia sprawy i jej rozstrzygnięcia”obliguje sąd do uwzględniania m.in. okoliczności przywołania trafnej argumentacji prawnej przytoczonej przez pełnomocnika, głosów z orzecznictwa, argumentów z doktryny, staranności przygotowania materiału dowodowego (w szczególności w przypadku dowodów z dokumentów – ich odpowiednie opisywanie), czy aktywnego udziału w czynnościach postępowania dowodowego. Ponadto należy stwierdzić, że sąd ma obowiązek rozważać z osobna każdą z wymienionych wyżej przesłanek, ponieważ wpływają one samodzielnie na ocenę zasadności wysokości zwracanych stronie kosztów zastępstwa procesowego. Bazowanie przez sąd w każdym konkretnym przypadku na wyżej scharakteryzowanych kryteriach pozwoli zrealizować cel art. 98 § 3 w zw. z art. 99 k.p.c., stanowiącego że wynagrodzenie radcy prawnego jest zwracane stronie wygrywającej proces. Sąd ma zatem obowiązek – poruszając się w granicach aż do sześciokrotności stawki minimalnej, a nie zawsze poprzestając na stawce minimalnej - dookreślić kwotę zwracaną stronie jako rekompensatę wydatku poniesionego na zawodowego pełnomocnika. W razie złożenia przez stronę spisu kosztów lub zgłoszenia żądania wielokrotności stawki minimalnej punktem wyjścia dla sądu powinna być wielkość podana przez stronę. Natomiast jeśli druga strona w kontradyktoryjnym procesie zakwestionowałaby poniesienie przez jej przeciwnika procesowego kosztów w wysokości wielokrotności stawki, konieczne powinno być wówczas wykazanie faktu rzeczywistego poniesienia tych kosztów. Wypada również zauważyć, że sądy, które nawet skłonne są do zasądzania kosztów zastępstwa procesowego powyżej stawek minimalnych przejawiają często nieprawidłową tendencję do tożsamego oceniania wysokości kosztów zastępstwa procesowego po obu stronach procesu. Objawia się to w przypadkach, gdy powództwo jest uwzględniane jedynie w części. Wtedy to zasada odpowiedzialności za wynik procesu przybiera zgodnie z art. 100 k.p.c. postać zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów lub zasady wzajemnego zniesienia kosztów13. W literaturze wskazuje się w odniesieniu do takiej sytuacji dwa sposoby rozliczania kosztów, prowadzące z resztą do tego samego wyniku. Pierwszy sposób bazuje na założeniu, że każda ze stron powinna zwrócić drugiej stronie taką część poniesionych przez drugą stronę kosztów procesu, w jakiej przegrała. Kompensuje się przy tym te kwoty podlegające wzajemnemu zwrotowi w ten sposób, że strona mająca prawo do uzyskania zwrotu wyższych kosztów procesu uzyskuje różnicę pomiędzy kosztami jej należnymi ze względu na wynik procesu, a kosztami należnymi drugiej stronie14. Druga metoda polega na sumowaniu kosztów procesu poniesionych przez obie strony, ustaleniu w jakim procencie każda ze stron przegrała sprawę, następnie porównanie kosztów faktycznie poniesionych przez strony z kosztami przypadającymi nań ze stosunku przegrania sprawy. W takim przypadku strona, która poniosła koszty procesu niższe, niż wskazuje na to przypadający na nią procent w sumie kosztów ma obowiązek zwrócić drugiej stronie brakującą różnicę15. Ujmowanie w tych wyliczeniach kosztów zastępstwa procesowego obu stron na poziomie minimalnym lub w najlepszym przypadku według takiej samej krotności stawki jest nieuzasadnione. Przewidziane w art. 109 § 2 k.p.c. kryteria powinny być bowiem rozważone indywidualnie wobec każdej ze stron, z wyjątkiem kryterium charakteru sprawy z natury rzeczy wspólnego dla obu stron. Natomiast już niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia mogą po stronie pełnomocnika powoda i pozwanego istotnie się różnić.
4. Obliczanie kosztów zastępstwa procesowego a postępowanie po wyroku uchylającym
Procedura cywilna w ściśle określonych wypadkach dopuszcza wydanie przez sąd drugiej instancji wyroku uchylającego (art. 386 § 2 i § 4 k.p.c.). Wydawanie wyroków kasatoryjnych jest zaś regułą w działalności Sądu Najwyższego w sprawach skarg kasacyjnych przyjętych do rozpoznania (art. 39815 kpc). Teoretycznie do wydania wyroku uchylającego w sprawie może dojść zatem nawet kilkakrotnie. W takich sytuacjach sądy w praktyce często nie traktują postępowania prowadzonego po wyroku uchylającym jako nowego postępowania w rozumieniu przepisów rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Wykazują natomiast tendencję do traktowania go łącznie (jako jedności) z toczonym wcześniej postępowaniem w pierwszej lub odpowiednio w drugiej instancji. Tymczasem z punktu widzenia przepisów o kosztach postępowania jest to nieuprawnione. Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania prowadzi do konieczności powtórzenia szeregu czynności procesowych i powoduje naturalną konieczność podejmowania dalszych czynności przez zawodowego pełnomocnika. Ponadto przepisy o kosztach mają właśnie za zadanie doprowadzić do odzyskania przez stronę wygrywającą sprawę wszystkich kosztów zastępstwa procesowego. Niedostrzeganie, na potrzeby przepisów o kosztach, odrębności postępowania prowadzonego po wydaniu wyroku uchylającego uniemożliwia realizację celu normy wynikającej z art. 98 § 3 w zw. z art. 99 k.p.c. Nie jest też prawidłowa praktyka zasądzania w takich sytuacjach przykładowo dwukrotności stawki minimalnej z uzasadnieniem, że jest to cały czas to samo postępowanie, lecz wiążące się z uwagi na wyrok uchylający z większym nakładem pracy pełnomocników. Obowiązuje bowiem ograniczenie w zakresie wysokości zwrotu kosztów zasądzanych za daną instancję do sześciokrotności stawki. W efekcie nie byłoby możliwe zasądzenie dwunastokrotności stawki minimalnej, za postępowanie prowadzone dwu, lub trzykrotnie w danej instancji, nawet jeśli w konkretnym wypadku doszłoby do kilkukrotnego uchylenia wyroku, a kryteria ustawowe uzasadniałyby w każdym wypadku zastosowanie sześciokrotności stawki minimalnej. Przy przyjęciu innego rozwiązania to strona wygrywająca proces jest w efekcie obciążana finansowymi skutkami uchylenia wyroku, wynikającego często z błędów proceduralnych sądu niższej instancji, a zasada zwrotu kosztów postępowania nie jest wówczas realizowana.
5. Problematyka kontroli instancyjnej rozstrzygnięć o kosztach postępowania
Występującym nieprawidłowościom w zakresie orzekania o kosztach procesu sprzyja często spotykana praktyka pomijania uzasadnienia rozstrzygnięcia o kosztach lub sporządzania jedynie krótkich i zdawkowych uzasadnień, które w żaden sposób nie spełniają swojej funkcji, gdyż uniemożliwiają kontrolę prawidłowości orzeczenia. Nierzadko sprowadzają się one jedynie do formuły: „o kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 kpc”, względnie „o kosztach procesu rozstrzygnięto stosownie do art. 100 k.p.c.”16. Tymczasem art. 328 §2 kpc w związku z art. 361 kpc oraz art. 328 §2 w związku z art 361 kpc oraz art. 391 §1 kpc wymagają wskazania podstawy faktycznej i wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia17. Brak uzasadnienia spełniającego wymagania ustawowe jest traktowany jako do tego stopnia istotny, że może stanowić podstawę uchylenia rozstrzygnięcia. Zdawkowe uzasadnienia utrudniają, a niekiedy wręcz uniemożliwiają kontrolę dokonanego przez sąd wyliczenia, które nierzadko może być skomplikowane. Pomimo że pierwszoplanowym zadaniem sądu jest przede wszystkim rozstrzygnięcie o głównym żądaniu pozwu, nie można marginalizować faktu, że rozstrzygając o kosztach sąd orzeka także o ważnych interesach majątkowych stron. Przepisy o kosztach są wprawdzie także instrumentem do realizowania zasady słuszności (art. 100 k.p.c., a częściowo także art. 101 k.p.c.) oraz środkiem o charakterze sankcyjnym (art. 103 k.p.c.), niemniej jednak dana sądom przez ustawodawcę w ten sposób możliwość swobodnego oddziaływania na zachowanie uczestników procesu nie może oznaczać niekontrolowanej dowolności. Z punktu widzenia ustawowo uregulowanych kryteriów orzekania o kosztach zastępstwa procesowego wadliwe jest rozwiązanie przewidujące uzupełniające orzekanie o kosztach przez referendarzy lub sądy pierwszej instancji (art. 108 §1 i 1081 k.p.c.). Jedynie bowiem sąd, który wydał wyrok w sprawie może bezpośrednio ocenić występowanie kryteriów ustawowych wpływających na wysokość prawidłowo zasądzanych kosztów zastępstwa procesowego. Stan nieprzykładania należytej wagi do rozstrzygnięć o kosztach postępowania zbiega się istotnie z ograniczonymi możliwościami zaskarżania takich orzeczeń. Na tle przepisów Kodeksu postępowania cywilnego odmawia się bowiem możliwości zaskarżenia rozstrzygnięcia o kosztach procesu zawartego w wyroku sądu drugiej instancji z uzasadnieniem, że nie jest ono rozstrzygnięciem co do istoty sprawy18. Tymczasem sąd drugiej instancji, przynajmniej w zakresie w jakim orzeka o kosztach postępowania apelacyjnego, a czasem również kasacyjnego, orzeka o tych kosztach po raz pierwszy. Jeśli więc przepisy nie dają możliwości zaskarżenia takiego rozstrzygnięcia, to oznacza to w istocie naruszenie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania (art. 176 ust. 1 Konstytucji RP)19, a pośrednio również prawa do sądu (art. 78 Konstytucji RP). Dopiero w wyniku skargi konstytucyjnej Trybunał Konstytucyjny w przywołanym wcześniej wyroku z 27 marca 2007 r. (sygn. akt SK 3/05, Dz.U. Nr 61, poz. 481) uznał za niezgodny z Konstytucją art. 39318 § 2 k.p.c. w zakresie w jakim wyłącza on możliwość wniesienia zażalenia na postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania. Według 39318 § 2 k.p.c. będącego poprzednikiem aktualnie obowiązującego art. 3941 § 2 k.p.c. zażalenie przysługiwało jedynie w sprawach kasacyjnych i to wyłącznie na postanowienia sądu drugiej instancji kończące postępowanie w sprawie. W okresie pomiędzy złożeniem skargi konstytucyjnej, a rozstrzygnięciem Trybunału art. 39318 § 2 k.p.c. został uchylony20, jednakże stan prawny nie zmienił się, ponieważ nie wprowadzono przepisu przewidującego zaskarżenie rozstrzygnięcie o kosztach sądu II instancji, a dodany art. 3941 § 2 k.p.c. ma identyczną treść co jego poprzednik uznany za niekonstytucyjny. Orzeczenie Trybunału zachowuje zatem swoją aktualność i powinno stać się sygnałem dla ustawodawcy do zmiany art. 3941 § 2 k.p.c., a dla sądów – jako organów stosujących prawo – do przestrzegania wyższej hierarchicznie normy konstytucyjnej i przyjmowania do rozpoznania zażaleń na postanowienia sądów drugiej instancji o kosztach. Dzięki przywołanemu orzeczeniu istnieje szansa, że sądy drugiej instancji będą bardziej skrupulatnie uzasadniały swoje rozstrzygnięcia o kosztach, wiedząc o możliwości ich kontroli.
6. Podsumowanie
Na wybranych przykładach związanych z kosztami procesu ukazano, że wyrażona w art. 98 w zw. z art. 99 k.p.c. dyspozycja o zwrocie kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony stronie wygrywającej sprawę nie jest realizowana. Przyczyną takiego stanu nie są jednak – wbrew twierdzeniom autorów projektowanych regulacji – nadmierne wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników. Natomiast powoduje go przede wszystkim niezgodna z obowiązującymi przepisami, a pomimo to rozpowszechniona praktyka zasądzania zwrotu kosztów zastępstwa procesowego jedynie według stawek minimalnych, niezależnie od okoliczności konkretnej sprawy. Analizy obowiązujących przepisów wskazują jednoznacznie, że ustawodawca chciał wzmocnić kryteria zasądzania kosztów zastępstwa procesowego. Nie może być więc tak w praworządnym państwie, że stawka minimalna jest zasądzana zarówno w sprawie rozstrzygniętej nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym, jak i w sprawie w której zapadł wyrok po rocznym procedowaniu sądu na licznych posiedzeniach. Niestety w praktyce wymiaru sprawiedliwości dochodzi już do tak paradoksalnych sytuacji, że zasądzenie przez dany sąd przykładowo trzykrotności stawki minimalnej zgodnie z ustawowymi kryteriami rodzi wśród opinii publicznej wątpliwości co do jego bezstronności. Ponadto do istnienia sytuacji krytykowanej przez autorów projektu nowelizacji przyczynia się nieaktualne i niewystarczające uregulowanie przez ustawodawcę problematyki zwrotu wydatków strony wraz z kosztami jej osobistego stawiennictwa w sądzie oraz nieuchylone jeszcze przez ustawodawcę wyłączenie możliwości zaskarżania rozstrzygnięć sądu drugiej instancji o kosztach procesu. Z kolei pełnomocnicy procesowi, wiedząc z góry, że w zakresie kosztów zastępstwa najbardziej prawdopodobna do zasądzenia jest stawka minimalna, często ograniczają się jedynie do żądania zasądzenia kosztów postępowania „według reguł przypisanych”, co prowadzi nierzadko do naruszenia praw stron wygrywającej proces. Zasądzanie przez sądy jedynie stawek minimalnych i nierozliczanie wydatków rodzić może społeczne przekonanie, że pieniądze wydane na toczący się proces w celu dochodzenia słusznych praw i tak nie zostaną zwrócone. Prowadzi też do zatarcia granicy pomiędzy wynagrodzeniem radcy prawnego, a wydatkami poniesionymi przezeń dla wykonania zlecenia. Podejmowana obecnie próba zmiany istniejącego stanu rzeczy poprzez narzucenie stawek maksymalnych – w postaci „opłat” jak w wypadku funkcjonariuszy państwowych - w relacjach pomiędzy klientem a pełnomocnikiem nie jest właściwym środkiem oddziaływania ani nawet zgodnym z zasadami Konstytucji RP. Jeśli zmierza się do zmiany aktualnego stanu należy najpierw dokonać jego szczegółowej diagnozy i ustalić czy istniejące rozwiązania prawne są wystarczające oraz czy realizują wyraźnie sformułowane cele ustawowe. Tymczasem autorzy projektowanych nowelizacji niedostatecznie i błędnie zweryfikowali funkcjonowanie w praktyce obowiązujących przepisów. Dane, na które się powołują pochodzą sprzed kilku lat i jako takie są w dużej mierze nieaktualne, a w zakresie kosztów zastępstwa ponadto bardzo ogólnikowe. W państwie prawa nie powinno mieć miejsca zastępowanie jednego nierespektowanego rozwiązania innych rozwiązaniem, a gdy ono nie przyniesie pożądanych efektów kolejnym. W pierwszej kolejności należy dążyć do egzekwowania wykonywania prawa i dopiero gdy takie działania w dłuższym okresie czasu nie przynoszą rezultatów wprowadzać zmiany, lecz zawsze tylko w koniecznym i niezbędnym zakresie.
W istniejącej sytuacji zmianie powinny ulec przede wszystkim przestarzałe przepisy dotyczące wydatków stron, biegłych i świadków. Sądy, wykonując obowiązujące przepisy, powinny powszechnie uwzględniać wydatki pełnomocników, a także różnicować wysokość zasądzanych kosztów zastępstwa procesowego w zależności od konkretnego przypadku. Zyskają dzięki temu konkretny i jak się wydaje bardzo skuteczny instrument do motywowania profesjonalnych pełnomocników w pożądanym przez wszystkich celu przyspieszenia i usprawnienia postępowania sądowego (ustawowe kryteria: „nakładu pracy pełnomocnika”, „czynności podjętych przez pełnomocnika w sprawie” oraz „wkładu pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia”). Środowisko radców prawnych i innych profesjonalnych pełnomocników powinno zaś wymagać od sądów stosowania ustawowych kryteriów wyznaczających wielokrotność stawki i uzasadniania rozstrzygnięć o kosztach, korzystając z nowych możliwości zaskarżania rozstrzygnięć sądów drugiej instancji w tym zakresie. Przykład przywołanego w niniejszym opracowaniu rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego pokazuje zaś dobitnie, że w razie wykrycia przepisu sprzecznego z Konstytucją warto dla dobra ogólnego oraz środowiska korzystać z instytucji skargi konstytucyjnej i w ten sposób zmieniać „skrzeczącą” rzeczywistość.
__________________________________________________
1 Zob. projekt ustawy o zmianie ustawy – prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw. Teksty obu projektów są dostępne na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości – www.ms.gov.pl.
2 Zob. m.in. uchwałę Nr 545/VI/2007 Krajowej Rady Radców Prawnych z 25 czerwca 2007 r., Radca Prawny nr 4/2007, s. 125 i n. oraz K. A. Zakrzewski, J. Palinka, Kto kogo na manowce wodzi, Rzeczpospolita nr 185 z 9 sierpnia 2007 r.
3 Zob. uzasadnienie projektu rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za czynności radców prawnych przed organami wymiaru sprawiedliwości oraz wysokości opłat za niektóre czynności radców prawnych niedokonywane przed organami wymiaru sprawiedliwości, s. 1.
4 Jedynie w wyjątkowych sytuacjach przy zastosowaniu zasady słuszności sąd może na podstawie art.102 k.p.c. zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów lub nie obciążać jej w ogóle kosztami. Zob. bliżej na ten temat Z. Bukowski, Rozstrzyganie o kosztach procesu cywilnego, Warszawa 1971, s. 117 i n.
5 Dz.U. z 2007 r. Nr 61, poz. 418.
6 Zob. dekret z 26 października 1950 r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (Dz.U. Nr 49, poz. 445) oraz wydane na jego podstawie rozporządzenie z 4 lipca 1990 r. w sprawie wysokości należności świadków i stron w postępowaniu sądowym (Dz.U. Nr 48, poz. 284).
7 Przykładowo odpisy z KRS, wypisy z ksiąg wieczystych, informacji z Centralnego Biura Adresowego.
8 Por. § 1 oraz § 3 rozporządzenia w sprawie wysokości należności świadków i stron w postępowaniu sądowym.
9 Według § 1 ust 1 rozporządzenia w sprawie wysokości należności świadków i stron w postępowaniu sądowym górną granicę należności za utracony dzienny zarobek ustala się w wysokości 4,6% kwoty bazowej dla osób na kierowniczych stanowiskach w sferze budżetowej. Według ustawy budżetowej na rok 2007 z 25 stycznia 2007 (Dz.U. Nr 15, poz. 90) kwota bazowa wynosi 1.726,74zł.
10 Kwota podlegająca zwrotowi z tytułu konieczności noclegu powinna być zgodna z przedłożonym rachunkiem za usługę hotelarską, a z tytułu diety jest zwracane maksymalnie 23 zł, o ile pobyt w sądzie i podróż w obie strony przekraczały 12 godzin. W zakresie noclegów i diet w § 2 rozporządzenia w sprawie wysokości należności świadków i stron w postępowaniu sądowym odesłano do przepisów w sprawie diet i innych należności z tytułu podróży służbowych na obszarze kraju. Por. rozporządzenie z 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1990).
11 Por. § 2 pkt 2 rozporządzenia z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349), zwane dalej rozporządzeniem w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
12 Por. krytyczną ocenę tego zjawiska: A. Nowak, Praktyczne problemy zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu cywilnym, PPH nr 7/2006, s. 51.
13 Z. Bukowski, op.cit., s. 125.
14 Por. Z. Bukowski, op.cit.,s. 118 oraz postanowienie SN z dnia 16 października 1987r., sygn. akt I CZ 126/87, LEX nr 8844. Przykładowo jeśli sąd zasądził 70% żądania to oznacza, że powód przegrał w 30% i ma obowiązek zwrócić pozwanemu 30% poniesionych przez pozwanego kosztów procesu, a pozwany przegrał w 70 % i ma obowiązek zwrócić powodowi 70% poniesionych przezeń kosztów.
15 Por. H. Pierzkowski, Zarys metodyki sędziego w sprawach cywilnych,Warszawa 2006, s. 159-160, a także orzeczenie SN z 31 stycznia 1991 r., sygn. akt II CZ 255/90, OSP poz. 11, nr 279, 1999 r. oraz orzeczenie SN z 21 lutego 2002 r., sygn. akt I PKN 932/00. Przykładowo jeśli powód poniósł łącznie 10.000 zł kosztów a pozwany 5.000zł, powód wygrał w 70%, to pozwany ma obowiązek zapłacić powodowi 6.500 zł tytułem zwrotu kosztów, ponieważ poniósł o 6.500 zł mniej kosztów, niż przypada to na niego w wyniku procentowego rozdziału sumy kosztów (70% z 15.000 zł to 10.500 zł). Rozbieżność poglądów rodzi natomiast ocena, czy dla wzajemnego zniesienia kosztów wystarcza samo uwzględnienie powództwa w około 50%, czy też konieczne jest również faktyczne poniesienie przez każdą ze stron kosztów procesu w zbliżonej wysokości. Za pierwszym rozwiązaniem opowiada się m.in. M. Machnij, Kilka uwag o kosztach sądowych i kosztach procesu,Monitor Prawniczy 17/2002, s. 793, za drugim natomiast m.in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 stycznia 1963 r., sygn. akt III CR 191/62, OSNC nr 1 poz.16, 1964.
16 Sprzyja temu powszechna praktyka niezawierania w rozstrzygnięciu o kosztach dyspozycji o oddaleniu kosztów w pozostałym zakresie.
17 Por. przykładowo orzeczenie Sądu Najwyższego z 26 lipca 2007 r. sygn. V CSK 115/07 (niepubl.). Co istotne uchylenie wyroku Sąd Najwyższy uzasadnił także tym, że „niezrozumiały był podział kosztów procesu między strony”.
18 Por. m.in. J. Gudowski (w:) T. Ereciński (red.) Komentarz do Kodeksu postępowania cywilnego,Warszawa 2004 r., s. 277; orzeczenie SN z 22 sierpnia 1997 r., sygn. akt III CKN 142/9, Prok. i Pr. z. 9, 1998, s. 32.
19 Zgodnie bowiem z art. 176 ust. 1 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483) „postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne”.
20 Zmian dokonano ustawą z 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. Nr 13, poz. 98).
|