
Uwagi ogólne
Przedmiotem prawa autorskiego jest utwór, a zatem dobro prawne o charakterze niematerialnym, definiowane przez art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm. – zwanej dalej pr.aut.), jako każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia oraz sposobu wyrażenia.
Z tak sformułowaną definicją utworu koresponduje treść art. 8 ust. 1 pr.aut., zgodnie z którym podmiotem prawa autorskiego jest co do zasady twórca, a zatem osoba fizyczna będąca autorem określonego przejawu działalności twórczej podlegającego ochronie prawno-autorskiej[1].
Utwór jest co do zasady przedmiotem dwóch kategorii praw autorskich[2]. Pierwszą z nich stanowią autorskie prawa osobiste, które z uwagi na cel ich ustanowienia przez ustawodawcę – ochronę niewymiernej w sensie ekonomicznym, psychologicznej więzi twórcy z jego dziełem – służą wyłącznie twórcy i są niezbywalne. Co więcej, zgodnie z art. 6 pr.aut., twórca nie może się ich również zrzec. Wymienić tu można m.in. prawo do autorstwa utworu, prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu oraz prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania.
Drugą natomiast kategorię stanowią autorskie prawa majątkowe, które mają na celu ochronę ekonomicznych interesów twórcy, a w szczególności ochronę wartości materialnej utworu oraz korzyści płynących z jego eksploatacji. Treść autorskich praw majątkowych wyznacza art. 17 Pr.aut., który stanowi, że twórcy przysługuje, z wyjątkiem przypadków określonych w Pr.aut., wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. W przeciwieństwie do autorskich praw osobistych, autorskie prawa majątkowe są zbywalne
i jako takie mogą być przedmiotem swobodnego obrotu.
O ile zasadą jest, iż autorskie prawa osobiste przysługują wyłącznie twórcy[3], o tyle jedynie co do zasady pierwotnym dysponentem autorskich praw majątkowych jest twórca. Prawo autorskie zna bowiem przypadki, w których pierwotnie uprawnionym do dysponowania autorskimi prawami majątkowymi jest inny podmiot niż twórca.
I tak zgodnie z art. 11 pr.aut. autorskie prawa majątkowe do utworu zbiorowego, w szczególności do encyklopedii lub publikacji periodycznej, przysługują producentowi lub wydawcy, natomiast do poszczególnych części mających samodzielne znaczenie - ich twórcom. Inny wyjątek od zasady, iż twórca jest podmiotem pierwotnie uprawnionym wprowadza art. 74 ust. 3 pr.aut., zgodnie z którym, autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego (stanowiącego szczególną postać utworu) stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, chyba że umowa w ramach której utwór ten powstał stanowi inaczej.
Przejście autorskich praw majątkowych
Zgodnie z art. 41 ust. 1 pkt 1 pr.aut., autorskie prawa majątkowe mogą przejść na inne osoby w drodze dziedziczenia lub na podstawie umowy. Zasadniczo możemy zatem wyróżnić dwa sposoby przejścia autorskich praw majątkowych na osoby trzecie. Pierwszy, poprzez czynności mortis causa (na wypadek śmierci) – poprzez dziedziczenie. Drugi, poprzez czynności inter vivos (między żywymi) – poprzez umowy zawierane z osobami trzecimi.
I. Dziedziczenie
Do dziedziczenia autorskich praw majątkowych stosuje się przepisy księgi IV kodeksu cywilnego (zwanego dalej k.c.) zatytułowanej „Spadki” (art. 922 i n.). Majątkowy charakter tych praw oraz przyjęta na gruncie pr.aut. zasada ich zbywalności korespondują bowiem z treścią art. 922 § 1 k.c., stanowiącego, że przedmiotem dziedziczenia mogą być jedynie prawa i obowiązki o charakterze majątkowym, nie związane ściśle z osobą spadkodawcy.
Autorskie prawa majątkowe, podobnie jak i inne prawa i obowiązki o charakterze majątkowym, wchodzą zatem w skład spadku i jako takie mogą być przedmiotem dziedziczenia zarówno ustawowego, jak i testamentowego. Mogą być one również przedmiotem zapisu.
Do dziedziczenia autorskich praw majątkowych stosuje się zasady ogólne sformułowane w k.c. Pr.aut. jedynie nieznacznie je modyfikuje, poprzez wyłączenie w pewnym zakresie zastosowania zasady ukonstytuowanej w art. 935 § 3 kc, w myśl której w braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia ustawowego, spadek przypada Skarbowi Państwa, jeśli nie da się ustalić miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy lub też znajdowało się ono za granicą.
Wprowadzony przez pr.aut. wyjątek od wspomnianej zasady odnosi się do autorskich praw majątkowych przysługujących współtwórcy względem utworu współautorskiego. Zgodnie z art. 42 pr.aut., jeżeli autorskie prawa majątkowe jednego ze współtwórców miałyby przypaść Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu, część ta przechodzi na pozostałych przy życiu współtwórców lub ich następców prawnych, stosownie do wielkości ich udziałów. Jednocześnie, regulacja ta stanowi wyłom od jednej z podstawowych zasad prawa spadkowego, a mianowicie zasady, wedle której prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą wyłącznie na spadkobierców. W przypadku bowiem zaistnienia sytuacji określonej w art. 42 pr.aut., autorskie prawa majątkowe przechodzą na ściśle oznaczone osoby, niezależnie od tego czy są one spadkobiercami.
W tym miejscu należy również dodać, że w takiej sytuacji autorskie prawa majątkowe nie wchodzą w ogóle, zgodnie z art. 922 § 2 k.c., do spadku.
II. Umowa
1. Uwagi ogólne
Pr.aut. zna dwa sposoby umownego dysponowania autorskimi prawami majątkowymi[4].
Pierwszy z nich polega na przeniesieniu przez twórcę (zbywcę) na osobę trzecią (nabywcę) określonych uprawnień majątkowych składających się na treść tych praw. Umowa takowa nosi nazwę umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych. W efekcie jej zawarcia nabywca staje się, w granicach, w jakich doszło do przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworu, podmiotem, któremu służy wyłączne uprawnienie do korzystania z tego utworu oraz dysponowania (rozporządzania) nim.
Z uwagi na przyjęty w pr.aut. model własnościowej koncepcji uprawnień służących twórcy względem utworu[5], do umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych w pełni ma zastosowanie zasada nemo plus iuris transferre potest quam ipse habet, wedle której nikt nie może przenieść więcej praw niż sam posiada[6]. Rozporządzenie zatem w jej ramach autorskimi prawami majątkowymi w zakresie szerszym niż faktycznie posiadany, nie prowadzi do ich nabycia przez osobę trzecią. Bez znaczenia jest tu fakt działania w dobrej lub złej wierze przez nabywcę. Co więcej, w wyroku z dnia 18 czerwca 2003 r.[7] Sąd Najwyższy uznał, że dysponowanie autorskimi prawami majątkowymi przez podmiot nieuprawniony stanowi naruszenie autorskich praw majątkowych twórcy (uprawnionego)
w rozumienie art. 79 pr.aut. Konsekwencją zatem rozporządzenia autorskimi prawami majątkowymi służącymi innej osobie jest nie tylko bezskuteczność dokonanej w tym zakresie czynności prawnej, ale również powstanie odpowiedzialności podmiotu nieuprawnionego za naruszenie autorskich praw majątkowych, czego efektem jest możliwość dochodzenia od tej osoby przez twórcę (uprawnionego) roszczeń określonych w art. 79 pr.aut.[8].
W ujęciu cywilistycznym umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych jest czynnością prawną o podwójnym skutku zobowiązująco–rozporządzającym, przenoszącą objęte nią prawa, zgodnie z art. 64 pr.aut., z chwilą przyjęcia utworu przez jego nabywcę.
W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że przez przyjęcie utworu należy rozumieć jednostronne oświadczenie nabywcy (np. wydawcy), stwierdzające zgodność utworu
z wymogami określonymi przez strony w umowie[9]. Podkreśla się przy tym również to, iż skutek prawny w postaci przejścia autorskich praw majątkowych może wywołać jedynie przyjęcie utworu bez zastrzeżeń[10].
Jak z tego wynika, pr.aut. modyfikuje ogólną konstrukcję czynności prawnych
o podwójnym skutku ukształtowaną w kc. Do przejścia na nabywcę praw objętych umową o przeniesieniu autorskich praw majątkowych dochodzi bowiem dopiero z chwilą przyjęcia utworu przez ich nabywcę[11], nie zaś z chwilą zawarcia samej umowy. Wiąże się to nierozerwalnie z charakterem przedmiotu praw autorskich, który z reguły wymaga przyjęcia go przez nabywcę[12]. Przedmiotową specyfikę w sposób szczególny eksponuje art. 55 pr.aut., a zwłaszcza ust. 4 tego przepisu stanowiąc, iż jeżeli zamawiający nie zawiadomi twórcy w terminie sześciu miesięcy od dostarczenia utworu o jego przyjęciu, nieprzyjęciu lub uzależnieniu przyjęcia od dokonania określonych zmian w wyznaczonym
w tym celu odpowiednim terminie, uważa się, że utwór został przyjęty bez zastrzeżeń”.
Zauważyć jednak należy, iż art. 64 pr.aut. jest przepisem o charakterze iuris dispositivi. Rozstrzyga o tym zawarte w jego treści sformułowanie „chyba że postanowiono w niej (tj. umowie o przeniesieniu autorskich praw majątkowych – przyp. autora) inaczej”. Oznacza to, że zawarta w tym przepisie konstrukcja, wiążąca moment przejścia autorskich praw majątkowych na nabywcę z chwilą przyjęcia przez niego utworu, może być przez strony zmodyfikowana lub w ogóle wyłączona.
Strony mogą zatem uzależnić przejście autorskich praw majątkowych od innego zdarzenia niż przyjęcie utworu przez nabywcę (np. od wydania utworu lub zapłaty wynagrodzenia), albo ustalić, iż do przejścia tych praw dochodzi w chwili zawarcia umowy, w określonej przez strony dacie albo z upływem jakiegoś terminu liczonego od daty zawarcia umowy lub przyjęcia utworu.
W braku jednak tego typu postanowień, kwestię momentu przejścia autorskich praw majątkowych na nabywcę rozstrzyga art. 64 pr.aut., wedle którego dochodzi do tego z chwilą przyjęcia utworu przez nabywcę.
Przeniesienie autorskich praw majątkowych może nastąpić pod tytułem odpłatnym, przybierając wówczas formę sprzedaży tychże praw lub pod tytułem darmym, przyjmując na ogół formę darowizny praw nią objętych.
Drugi sposób umownego dysponowania przez twórcę autorskimi prawami majątkowymi polega natomiast na umożliwieniu przez twórcę osobie trzeciej korzystania z jego utworu
na określonych zasadach. Tego typu umowy nazywają się umowami licencyjnymi. Zgodnie z art. 67 ust. 1 pr.aut., strony zawierając umowę licencyjną winny określić zasady, na jakich licencjobiorca będzie korzystał z utworu. Chodzi tu o wskazanie:
a) zakresu udzielanego osobie trzeciej (licencjobiorcy) uprawnienia – określenie pól eksploatacji objętych licencją, a zatem wskazanie sposobów, w jakie licencjobiorca będzie mógł korzystać z utworu,
b) ram czasowych udzielanej licencji, oraz
c) zasięgu terytorialnego uprawnień, jakie będą służyć licencjobiorcy.
Umowy licencyjne w obrocie występują generalnie jako umowy czasowe, przy czym przepisy pr.aut. nie ograniczają swobody stron w zakresie kształtowania ich ram czasowych, umożliwiając tym samym stronom zawieranie tego typu umów również na czas nieokreślony.
Należy przy tym wspomnieć, że jak się wydaje pr.aut. preferuje - mając na celu ochronę interesów licencjodawców, a w szczególności twórców - umowy licencyjne zawierane na okres nie dłuższy niż 5 lat. Jeżeli bowiem strony nie rozstrzygnęły w treści umowy kwestii na jak długo udzielana jest licencja, wówczas zastosowanie znajdzie art. 66 pr.aut., który stanowi, że umowa licencyjna uprawnia do korzystania z utworu w okresie pięciu lat od dnia jej zawarcia. Po upływie tego terminu prawa uzyskane na podstawie takiej umowy wygasają. Przepis ten również rozstrzyga, w braku stosownych zapisów w umowie, o zasięgu terytorialnym udzielanej licencji stanowiąc, że z uprawnień składających się na licencję można korzystać jedynie na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę.
Można wyróżnić dwa rodzaje umów licencyjnych – umowy licencyjne wyłączne oraz umowy licencyjne niewyłącznie. W pierwszym przypadku osoba trzecia staje się wyłącznie uprawniona do korzystania z utworu w określonym zakresie. Innymi słowy, licencjodawca zobowiązuje się do nieudzielania licencji (tej samej treści, jeśli chodzi o zakres uprawnień) innym osobom. W drugim zaś wypadku, twórca może upoważnić, np. w drodze równolegle zawieranych umów licencyjnych, kilka podmiotów do korzystania z utworu w ten sam sposób.
2. Uwagi szczegółowe
Zgodnie z zasadą swobody umów, wyrażoną w art. 353¹ k.c., strony umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowy licencyjnej (zarówno w przypadku licencji wyłącznej, jak i nie wyłącznej) mogą w zasadzie dowolnie kształtować jej treść. Ustawa Prawo autorskie tylko w nieznacznym stopniu ogranicza zakres tej swobody, precyzując wymogi - odnoszące się zarówno do treści, jak i formy - jakim winny w/w umowy odpowiadać.
W pierwszej kolejności należy wskazać, iż zgodnie z art. 41 ust. 2 pr.aut., warunkiem sine qua non skuteczności danej umowy jest wyraźne wskazanie w jej treści pól eksploatacji objętych przeniesieniem (zbyciem) albo licencją.
Tytułem wyjaśnienia należy dodać, że na gruncie pr.aut. przez pola eksploatacji rozumie się poszczególne sposoby korzystania z utworu. Katalog przykładowych pól eksploatacji zawarty jest w art. 50 pr.aut.. Zgodnie z tym przepisem odrębne pola eksploatacji stanowią
w szczególności:
- w zakresie utrwalania i zwielokrotniania utworu - wytwarzanie określoną techniką egzemplarzy utworu, w tym techniką drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego oraz techniką cyfrową,
-w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono - wprowadzanie do obrotu, użyczenie lub najem oryginału albo egzemplarzy,
-w zakresie rozpowszechniania utworu w sposób inny niż określony w pkt 2 - publiczne wykonanie, wystawienie, wyświetlenie, odtworzenie oraz nadawanie i reemitowanie, a także publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp
w miejscu i w czasie przez siebie wybranym.
Spełnienie wymogu określonego w art. 41 ust. 2 pr.aut. jest niezwykle ważne, gdyż decyduje o treści zawartej umowy – jej zakresie przedmiotowym, a zatem o tym, jakie autorskie prawa majątkowe zostały faktycznie przeniesione albo objęte licencją.
W tym miejscu pojawia się pytanie o to, czy a jeśli tak to jakie skutki wywołuje umowa, której treść nie czyni zadość przedmiotowemu wymogowi? Odpowiedź na tak postawione pytanie jest bardzo trudna, gdyż o jej treści decyduje to jak bardzo postanowienia umowne odbiegają od wymogu wyraźnego wskazania pól eksploatacji stanowiących przedmiot przeniesienia lub licencji. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że konsekwencją „niewyraźnego”, niejasnego wskazania pól eksploatacji w umowie jest konieczność rekonstruowania zgodnej woli stron takiej czynności prawnej w oparciu o ogólne zasady wykładni umów[13]. Wydaje się, iż obecnie stanowisko tej treści podziela również judykatura[14].
O ile zatem sama umowa nie jest nieważna, o tyle jej przedmiot podlega ustaleniu w drodze wykładni. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że interesy stron są ze sobą z reguły sprzeczne, brak ten może i niestety często prowadzi do wypaczenia pierwotnego charakteru i treści umowy oraz wynikających z tego poważnych trudności interpretacyjnych.
Kluczowy zresztą dla wykładni umów prawno–autorskich przepis – a mianowicie art. 49 ust. 1 pr.aut., stanowi, że jeżeli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami. Ustalona w ten sposób treść umowy oczywiście niekoniecznie musi być i z reguły nie jest zgodna
z wolą jej stron[15].
Nieokreślenie natomiast w ogóle pól eksploatacji mających stanowić przedmiot przeniesienia lub licencji, powoduje nieważność umowy, jako sprzecznej z art. 41 ust. 2 Pr.aut.[16]. Niezależnie jednak od stopnia, w jakim treść umowy odbiega od wymogów określonych w w/w przepisie, istniejąca w tym zakresie jej wadliwość niezmiennie godzi
w interesy obu stron czynności prawnej.
Kolejnym wymogiem ściśle związanym z problematyką pól eksploatacji jest wymóg ustanowiony mocą art. 41 ust. 4 pr.aut., zgodnie z którym strony mogą uczynić przedmiotem umowy jedynie te pola eksploatacji, które są znane w chwili jej zawierania[17]. Odmienne postanowienia umowne są nieważne. Nie niweczą one jednak samej umowy, która pozostaje nadal ważna. Jednym ze skutków wprowadzenia przedmiotowego wymogu jest to, że bez względu na treść umowy, prawo do korzystania z utworu na nowym polu eksploatacji, stanowiącym swoistą ekonomicznie i technicznie nowo wyodrębnioną całość, nieistniejącym (nie wyodrębnionym) w dacie zawarcia umowy, zawsze przysługuje podmiotowi pierwotnie uprawnionemu, a zatem z reguły twórcy. Innymi słowy, osoba trzecia, na którą przeniesiona została nawet całość autorskich praw majątkowych służących względem utworu, nie może korzystać z tego utworu na nowym polu eksploatacji, wyodrębnionym po dniu zawarcia umowy. Prawo takie może ona uzyskać dopiero na skutek zawarcia z podmiotem pierwotnie uprawnionym umowy o przeniesieniu autorskich praw majątkowych do korzystania z utworu na tym polu eksploatacji lub stosownej umowy licencyjnej.
Następnym, doniosłym dla prawidłowego kształtowania treści umów prawno–autorskich jest wymóg określony w art. 41 ust. 3 pr.aut., zgodnie z którym strony nie mogą w umowie postanowić o przeniesieniu wszystkich utworów lub wszystkich utworów określonego rodzaju danego twórcy mających powstać w przyszłości. Konsekwencją naruszenia tego zakazu jest nieważność takich postanowień umownych. W sytuacji jednak, gdy postanowienia o zakazanej przez art. 43 ust. 3 pr.aut. treści wyczerpują faktycznie przedmiot umowy, wówczas konsekwencją ich nieważności jest nieważność całej umowy.
Należy jednak podkreślić, iż zarówno w doktrynie[18], jak i w judykaturze[19] zgodnie uznaje się, iż zakaz ustanowiony w art. 41 ust. 3 pr.aut. nie stoi na przeszkodzie zawierania umów, których przedmiotem jest przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu (utworów) mających powstać w przyszłości, w drodze stosowania art. 155 § 2 w związku z art. 555 k.c. Wątpliwości natomiast budzi w tym kontekście ocena umów długoterminowych oraz umów zawieranych na czas nieokreślony. W odniesieniu do nich, trudno sformułować jednorodne reguły, wedle których miałaby się odbywać ocena ich treści, w kontekście zakazu ustanowionego w art. 41 ust. 3 pr.aut..
Kolejnym, niezwykle ważnym przepisem jest art. 65 pr.aut., zgodnie z którym, w braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa (autorskiego prawa majątkowego), uważa się, że twórca udzielił licencji. W konsekwencji, jeśli strony umowy nie określą w sposób wyraźny, że przedmiotem umowy jest przeniesienie określonych autorskich praw majątkowych, wówczas - niezależnie od woli stron – zawarta między nimi umowa jest umową licencyjną, nie zaś umową przenoszącą autorskie prawa majątkowe.
Oba omawiane typy umów prawno–autorskich mogą być ukształtowane przez ich strony jako czynności prawne pod tytułem odpłatnym lub darmym. Jeżeli jednak z ich treści nie wynika wyraźnie, iż przeniesienie autorskich praw majątkowych lub udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie wówczas, zgodnie z art. 43 ust. 1 pr.aut., umowę traktuje się jako czynność prawną odpłatną, w efekcie czego uznaję się, że twórcy służy prawo do wynagrodzenia. Jego wysokość ustalana jest wówczas w oparciu o dyrektywy wynikające
z art. 43 ust. 2 oraz art. 45 pr.aut., a zatem przy uwzględnieniu zakresu udzielonego prawa, korzyści wynikających z korzystania z utworu oraz zasady, wedle której twórcy przysługuje odrębne wynagrodzenie za korzystanie z utworu na każdym odrębnym polu eksploatacji.
Konstruując treść umowy prawno–autorskiej jako czynności odpłatnej, strony mogą posłużyć się jednym z trzech podstawowych sposobów określenia wysokości wynagrodzenia należnego zbywcy praw lub licencjodawcy.
Pierwszy z nich polega na uzależnieniu wysokości wynagrodzenia autorskiego od liczby jednostek obliczeniowych objętości utworu (znak, linijka utworu bądź arkusz wydawniczy). Sposób ten jest jednak powszechnie krytykowany z uwagi na to, że uzależnia on wysokość wynagrodzenia od czynników nie mających nic wspólnego z wartością artystyczną lub naukową utworu oraz jego faktyczną wartością ekonomiczną (komercyjną). Niezależnie od powyższego, sprzyja on tendencji do tworzenia możliwie dużych objętościowo tekstów.
Drugi sposób polega na określeniu wynagrodzenia w formie ryczałtu, a zatem określonej kwoty. Ten sposób ustalania wynagrodzenia autorskiego charakteryzuje się przede wszystkim tym, że jego wysokość nie jest zależna generalnie od okoliczności zachodzących po zawarciu umowy.
Trzeci sposób polega na powiązaniu wysokości wynagrodzenia autorskiego z wysokością wpływów uzyskiwanych z eksploatacji utworu przez nabywcę (licencjobiorcę). Konsekwencją przyjęcia tego ostatniego rozwiązania jest uzyskanie przez twórcę, na mocy art. 47 pr.aut., uprawnienia do otrzymania informacji i wglądu w niezbędnym zakresie do dokumentacji mającej istotne znaczenie dla określenia wysokości wynagrodzenia autorskiego. Przedmiotowe uprawnienie zwane jest w literaturze przedmiotu roszczeniem informacyjnym[20]. Służy ono zapewnieniu twórcy możliwości kontrolowania dokonywanych z nabywcą (licencjobiorcą) rozliczeń.
Charakter ochronny względem interesów twórcy ma również uregulowanie zawarte w art. 48 pr.aut.. Zgodnie z tym przepisem, jeśli wynagrodzenie twórcy jest określone procentowo od ceny sprzedaży egzemplarzy utworu, a cena ta ulega podwyższeniu, twórcy należy się umówiony procent od egzemplarzy sprzedanych po podwyższonej cenie (ust. 1 art. 48 pr.aut.). Jednostronne zaś obniżenie ceny sprzedaży egzemplarzy przed upływem roku od przystąpienia do rozpowszechniania utworu nie wpływa na wysokość wynagrodzenia. Strony mogą przedłużyć ten termin (ust. 2 art. 48 pr.aut.).
Treść tego przepisu jest nierozerwalnie związana uprawnieniem przyznanym twórcy przez art. 47 pr.aut., gdyż realizacja dyspozycji art. 48 pr.aut. jest uzależniona od faktycznej wiedzy na temat czynników kształtujących wysokość wynagrodzenia należnego twórcy, tym bardziej że czynniki te w świetle tego przepisu mają charakter zmienny. Tym samym, ochrona przyznawana twórcy przez art. 48 pr.aut. miałaby charakter czysto iluzoryczny, gdyby twórca nie dysponował roszczeniem informacyjnym.
Omawiając problematykę zasad ustalania wysokości wynagrodzenia autorskiego nie sposób nie wspomnieć o niezwykle ważnej, a niestety zazwyczaj nie branej pod uwagę przez osoby konstruujące treść umów prawno–autorskich, zasadzie odrębności wynagrodzenia należnego twórcy za stworzenie i dostarczenie dzieła–utworu od wynagrodzenia za przeniesienie autorskich praw majątkowych (udzielenie licencji) do tego utworu. Skutkiem istnienia przedmiotowej odrębności jest konieczność określenia w umowie, iż wynagrodzenie należne twórcy obejmuje również honorarium za przeniesienie autorskich praw majątkowych (udzielenie licencji) bądź odrębne określenie wynagrodzenia za stworzenie i dostarczenie dzieła oraz wynagrodzenia za określonej treści rozporządzenie autorskimi prawami majątkowymi. Przyjmuje się, że brak tej treści postanowień w umowie oznacza, że określone w niej wynagrodzenie (za stworzenie i dostarczenie dzieła) nie obejmuje wynagrodzenia autorskiego za przeniesienie autorskich praw majątkowych (udzielenie licencji) i tym samym twórcy służy względem nabywcy (licencjobiorcy) roszczenie o jego zapłatę[21]. Ponadto należy w tym miejscu wspomnieć o odrębności ceny uiszczanej za nośnik, na którym utrwalony jest utwór od wynagrodzenia za przeniesienie autorskich praw majątkowych (udzielenie licencji) do tego utworu. Zasada ta ma ścisły związek z przyjętą na gruncie prawa autorskiego konstrukcją utworu jako dobra niematerialnego.
Osobną grupę stanowią wymogi odnoszące się do formy umów prawno – autorskich. Zgodnie z art. 53 pr.aut., umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Tej samej treści wymóg, w odniesieniu do umów licencyjnych wyłącznych wprowadza art. 67 ust. 5 pr.aut.. Udzielenie licencji wyłącznej pociąga bowiem za sobą daleko idące skutki prawne, zbliżające w istocie ten typ umowy do przeniesienia autorskich praw majątkowych. Za ustanowieniem tego wymogu w odniesieniu do umów przenoszących autorskie prawa majątkowe oraz umów licencyjnych wyłącznych przemawia przede wszystkim konieczność zapewnienia szeroko pojętej pewności obrotu. Ustawodawca pozostawił natomiast swobodę, co do wyboru formy umowy stronom umowy licencyjnej niewyłącznej. Wydaje się jednak, że i w tym wypadku, w interesie stron jest, aby umowa została zawarta w formie pisemnej.
Niezależnie od wymogów odnoszących się do treści lub formy omawianych umów, pr.aut. wprowadza kilka uregulowań szczególnych, mających charakter przepisów ius dispositivi, niejako „uszczuplających” zakres uprawnień uzyskiwanych przez nabywcę lub licencjobiorcę w sytuacji, gdy strony w umowie nie rozstrzygną kwestii określonych w tych przepisach.
Pierwszym tego typu przepisem jest art. 46 pr.aut., zgodnie z którym, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórca zachowuje wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, mimo że w umowie postanowiono o przeniesieniu całości autorskich praw majątkowych. Przeniesienie zatem nawet całości autorskich praw majątkowych nie jest równoznaczne z przeniesieniem uprawnień określonych w art. 2 pr.aut., a zatem prawa zezwalania na sporządzanie opracowań utworu.
Następnym przepisem „uszczuplającym”, w w/w rozumieniu, zakres uprawnień uzyskiwanych przez nabywcę lub licencjobiorcę jest art. 52 ust. 2 pr.aut., zgodnie z którym, jeśli umowa nie stanowi inaczej, przejście autorskich praw majątkowych nie powoduje przeniesienia na nabywcę własności egzemplarza utworu. Tej treści uregulowanie jest konsekwencją przyjętej w pr.aut. konstrukcji utworu jako dobra niematerialnego, istniejącego niezależnie od materialnego nośnika (corpus mechanicum) i generalnie nie dzielącego jego losu prawnego. W efekcie w pełni uprawnionym jest pogląd o autonomiczności praw (w tym obrotu nimi) służących względem utworu (dobra niematerialnego) oraz praw służących względem nośnika (rzeczy w rozumieniu art. 45 k.c.). O ile bowiem ten pierwszy podlega reżimowi prawa autorskiego, o tyle sytuacja prawna tego drugiego rozpatrywana jest na gruncie przepisów prawa rzeczowego. Realizacji przedmiotowej konstrukcji służy również treść art. 55 ust. 1 pr.aut., który stanowi, że przeniesienie własności egzemplarza utworu nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych do utworu, chyba że strony umowy postanowią inaczej.
Kolejnym tego typu przepisem jest art. 61 pr.aut., zgodnie z którym, jeśli umowa nie stanowi inaczej, nabycie od twórcy egzemplarza projektu architektonicznego lub architektoniczno-urbanistycznego obejmuje prawo zastosowania go tylko do jednej budowy.
Na marginesie w tym miejscu należy zaznaczyć, że przepis ten stanowi swego rodzaju wyłom w zasadzie wyrażonej w art. 52 ust. 1 i 2 pr.aut., gdyż nabycie egzemplarza projektu architektonicznego lub architektoniczno-urbanistycznego, a zatem nośnika, upoważnia zarazem nabywcę do korzystania z samego utworu, tyle tylko, że zakres tego korzystania jest ograniczony do wzniesienia jednej budowli.
Ostatnim, o którym chciałbym tu wspomnieć, tego typu przepisem jest art. 67 ust. 3 pr.aut., który stanowi, że licencjobiorca nie może upoważnić innej osoby do korzystania
z utworu w zakresie uzyskanej licencji, chyba że strony inaczej postanowiły w umowie.
Aby zatem licencjobiorca mógł udzielić sublicencji osobie trzeciej, upoważnienie do dokonywania takich czynności prawnych musi wynikać wyraźnie z treści umowy licencyjnej. Należy również podkreślić, że licencjobiorca nie może udzielić osobie trzeciej sublicencji
w zakresie wykraczającym poza posiadane przez niego uprawnienia wynikające z umowy licencyjnej.
Uwagi końcowe
W ramach uwag końcowych należy odnotować, że autorskie prawa majątkowe, zgodnie
z art. 36 pr.aut., wygasają generalnie po upływie siedemdziesięciu lat od śmierci twórcy. W konsekwencji, z dniem ich wygaśnięcia, dozwolone jest - bez konieczności uzyskiwania na to zgody twórcy czy też zapłaty mu stosownego wynagrodzenia autorskiego - eksploatowanie utworu, w tym również w sposób prowadzący do uzyskiwania z tego tytułu korzyści majątkowych. Wygaśnięcie autorskich praw majątkowych nie oznacza jednak, że utwór zostaje pozbawiony jakiejkolwiek ochrony. Należy bowiem pamiętać, że nadal jest przedmiotem autorskich praw osobistych.
Kolejną kwestią, którą chciałbym tu w wielkim skrócie poruszyć jest specyfika umów prawno–autorskich. Wynika ona z faktu, iż ich przedmiotem jest dobro niematerialne jedynie ucieleśnione w materialnym nośniku, stanowiące przedmiot dwóch kategorii praw autorskich, z których jedna jest niezbywalna. Konsekwencją tego jest to, że zbycie nawet całości autorskich praw majątkowych nie oznacza, iż twórca utracił wpływ na sposób korzystania z utworu przez nabywcę. Nadal bowiem – w świetle przepisów pr.aut. – służy mu szereg instrumentów prawnych, składających się zwłaszcza na treść autorskich praw osobistych, umożliwiających mu ingerowanie w sferę władztwa nabywcy tych praw. Tytułem przykładu można wskazać, iż bez względu na zakres nabywanych praw, ich nabywca nie może, bez zgody twórcy, czynić zmian w utworze, z wyjątkiem zmian spowodowanych oczywistą koniecznością, co do których twórca nie miałby słusznej podstawy, aby im się sprzeciwić (art. 49 ust. 2 pr.aut.). Tym samym nabywca (licencjobiorca – argumentum ad maiori ad minus) jest uprawniony do ingerowania w treść utworu wyłącznie w zakresie determinowanym przez „oczywistą konieczność”, przez co w literaturze przedmiotu rozumie się potrzebę wprowadzenia do utworu zmian w związku z zaistnieniem w nim błędów gramatycznych, ortograficznych lub faktograficznych[22].
Niezależnie od uprawnień wynikających z treści autorskich praw osobistych, pr.aut. przyznaje twórcy szereg dodatkowych uprawnień mających na celu ochronę tzw. więzi
twórcy z utworem.
W pierwszej kolejności należy tu wskazać art. 52 ust. 3 pr.aut., stanowiący, że nabywca oryginału utworu jest obowiązany udostępnić go twórcy w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do wykonywania prawa autorskiego, przy czym może się on domagać od twórcy odpowiedniego zabezpieczenia oraz wynagrodzenia za korzystanie. Następnie należy wspomnieć o możliwości odstąpienia przez twórcę od umowy w razie, gdy nabywca lub licencjobiorca:
a) nie przystąpił, będąc do tego zobowiązanym, do rozpowszechniania utworu
w umówionym terminie, a w jego braku - w ciągu dwóch lat od przyjęcia utworu.
W takiej sytuacji twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć i domagać się naprawienia szkody po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu, nie krótszego niż sześć miesięcy (art. 57 ust. 1 pr.aut.).
b) publicznie udostępnia utwór w nieodpowiedniej formie albo ze zmianami, którym twórca mógłby się słusznie sprzeciwić. Twórca może wówczas po bezskutecznym wezwaniu do zaniechania naruszeń odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć, zachowując jednak prawo do wynagrodzenia określonego umową (art. 58 pr.aut.).
Jako kolejny, w tym kontekście, należy wskazać art. 60 ust. 1 pr.aut., który stanowi, że korzystający z utworu jest obowiązany umożliwić twórcy przed rozpowszechnieniem utworu przeprowadzenie nadzoru autorskiego. Odnotowania wymaga również dosyć specyficzne uprawnienie twórcy, jakie konstytuuje art. 62 ust. 1 pr.aut., zgodnie z którym twórca może w zbiorowej publikacji swych utworów umieścić utwory, o których publikację zawarł odrębną umowę.
Na koniec należy również wspomnieć o szczególnych uprawnieniach, jakie prawo autorskie przyznaje twórcy oraz jego spadkobiercom lub osobom mu bliskim w odniesieniu do oryginalnego egzemplarza utworu.
Pierwszym z nich jest ukonstytuowane w art. 19 ust. 1 pr.aut., prawo służące twórcy i jego spadkobiercom do wynagrodzenia w wysokości 5% ceny z tytułu zawodowo dokonanej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego. Tej samej treści prawo art. 19¹ pr.aut. przyznaje twórcom utworów literackich i muzycznych oraz ich spadkobiercom w razie zawodowej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy takich utworów. Do zapłaty tego wynagrodzenia obowiązany jest sprzedawca, a gdy działa na rzecz osoby trzeciej, zawodowo zajmującej się handlem dziełami sztuki lub rękopisami utworów literackich i muzycznych, odpowiada z nią solidarnie. Wynagrodzenie jest wypłacane za pośrednictwem właściwej organizacji zbiorowego zarządzania.
Drugim jest natomiast, wynikające z art. 32 ust. 2 pr.aut., uprawnienie twórcy i jego bliskich do odkupienia oryginalnego egzemplarza utworu plastycznego znajdującego się w miejscu publicznie dostępnym w razie podjęcia przez jego właściciela (nabywcę autorskich praw majątkowych) decyzji o jego zniszczeniu. Właściciel obowiązany jest w takiej sytuacji złożyć twórcy ofertę sprzedaży tego utworu. Jeżeli jednak porozumienie z nim, celem złożenia oferty, nie jest możliwe, właściciel winien złożyć przedmiotową ofertę jego bliskim.
Jeżeli natomiast sprzedaż nie jest możliwa, właściciel jest obowiązany umożliwić twórcy sporządzenie kopii bądź - zależnie od rodzaju utworu - stosownej dokumentacji.
Jak wynika z brzmienia przytoczonych przepisów realizacja tych uprawnień przez twórcę lub inne osoby wskazane w tych przepisach, możliwa jest dopiero po przeniesieniu na osobę trzecią własności nośnika, na którym wyrażony został pierwotnie utwór (oryginału). Ponadto należy zauważyć, że te szczególne uprawnienia przysługują jedynie względem oryginalnych egzemplarzy utworów plastycznych (w obu przypadkach) oraz względem oryginalnych egzemplarzy utworów literackich i muzycznych (jedynie w przypadku uprawnień wynikających z art. 19¹ pr.aut.).
Andrzej Gąsiorowski
[1] Należy bowiem pamiętać, iż nie każdy przejaw działalności twórczej odpowiadający definicji sformułowanej w art. 1 pr.aut. podlega ochronie prawno–autorskiej. Ustawodawca wyłączył bowiem spod tej ochrony, mocą art. 4 pr.aut., cztery kategorie materiałów: akty normatywne lub ich urzędowe projekty; urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole; opublikowane opisy patentowe lub ochronne; oraz proste informacje prasowe.
[2] Utwór z chwilą ustalenia staje się przedmiotem prawa autorskiego, a zatem powstają względem niego określone autorskie prawa osobiste i majątkowe, niemniej ze względu na czasowe ograniczenie autorskich praw majątkowych, o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego opracowania, po upływie terminu wskazanego w art. 36 pr.aut., dochodzi do wygaśnięcia autorskich praw majątkowych, czego efektem jest to, iż utwór staje się przedmiotem wyłącznie autorskich praw osobistych.
[3] Dotyczy to również sytuacji, gdy w powstaniu utworu uczestniczy kilka osób. Każdemu ze współautorów służą bowiem odrębnie autorskie prawa osobiste względem całości utworu stworzonego wspólnie z innymi osobami.
[4] Przedstawione w tym punkcie niniejszego opracowania zasady odnoszą się do dysponowania autorskimi prawami majątkowymi zarówno przez twórcę, jak i inne podmioty, bez względu na to czy są one pierwotnie, czy też wtórnie uprawnione (rozporządzają prawami uzyskanymi na mocy czynności prawnych dokonanych z pierwotnie uprawnionym).
[5] Szerzej na temat własnościowej koncepcji praw autorskich E. Traple (w:) J. Barta, M. Czajkowska–Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski,
R. Markiewicz, E. Traple, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, wydanie IV, Zamycze 2005, s. 247–249.
[6] Jak stwierdził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 8–13 czerwca 1931 r. (OSN z 1931 r. nr 10 poz. 348, oraz Prawo autorskie. Orzecznictwo i wyjaśnienia J. Barta, R. Markiewicz, wydanie V, Dom Wydawniczy ABC 2005, s. 63) „Prawo autorskie w znaczeniu subiektywnego uprawnienia – jest prawem natury cywilnej, wobec czego mają doń zastosowanie ogólne normy ustawy cywilnej, a więc
i zasada, że nemo plus iuris transferre potest, quam ipse habet. Przekroczenie tej zasady obala słuszność posiadania nabywcy …”.
[7] Wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2003 r. wydany w sprawie o sygnaturze akt II CKN 269/01 (OSNC 2004/9 poz. 142, Monitor Prawniczy 14/2004 s. 658, Radca Prawny 6/2004 s. 134).
[8] Tj. roszczenia o: zaniechanie naruszania, usunięcie skutków naruszenia, naprawienie szkody lub wydanie uzyskanych korzyści.
[9] Tak J. Barta, R. Markiewicz (w:) J. Barta, M. Czajkowska – Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, R. Markiewicz, E. Traple, op.cit., s. 486.
[10] Tak M. Kępiński, System prawa prywatnego, (w:) Prawo autorskie pod red. J. Barty, C.H. Beck, Warszawa 2007, s. 476.
[11] A nie jak wynikałoby z reguł ukształtowanych w k.c. – z chwilą zawarcia umowy.
[12] Tak M. Kępiński, op.cit., s. 476.
[13] Tak M. Kępiński, op.cit., s. 473. Zwolennikami zdecydowanie mniej „liberalnej” wykładni art. 41 ust. 2 pr.aut. są J. Barta, R. Markiewicz - J. Barta, R. Markiewicz, op.cit., s. 392–393.
[14] Przykładem takiej liberalnej, „ łagodnej” interpretacji wymogów wynikających z art. 41 ust. 2 pr.aut. jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2005 r. (sygnatura akt III CK 124/05, Biuletyn Sądu Najwyższego 2005 nr 12, poz. 8). Należy jednak odnotować, iż znane są jednak orzeczenia Sądu Najwyższego, w których Sąd ten prezentuje nieco inne podejście do przedmiotowej kwestii (mniej liberalne). Przykładem może być wyrok z dnia 5 marca 2002 r. (sygnatura akt II KKN 341/99, OSNKW 2002 nr 9-10 poz. 82, Radca Prawny 2004 nr 1 s. 145), w którym Sąd Najwyższy stwierdził m.in., iż „przeniesienie praw musi być w umowie dokładnie określone, tj. jakich pól eksploatacji przeniesienie dotyczy, albowiem w art. 41 ust. 2 pr.aut. wyrażona została istotna dla praktyki obrotu prawami autorskimi norma, według której treść umowy mającej za przedmiot prawa autorskie (umowa licencyjna) odnosi się tylko do pól eksploatacyjnych, które zostały w niej wyraźnie wymienione”.
[15] Należy jednak podkreślić, iż zarówno w doktrynie prawa autorskiego (tak: J. Barta, R. Markiewicz, op.cit., s. 392–393), jak
i w judykaturze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2005 r. op.cit.) zgodnie przyjmuje się, że z uwagi na cel art. 41 ust. 2 pr.aut., którym jest ochrona twórcy jako strony z reguły słabszej, rozstrzygające znaczenie dla ustalenia treści nieprecyzyjnie sformułowanej umowy ma zrekonstruowana wola twórcy. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 września 2005 r. „z art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim (…) da się wywieść jedynie dyrektywę nakazującą usunięcie ewentualnych wątpliwości co do zakresu możliwości korzystania z utworu przez nabywcę lub licencjobiorcę na rzecz tej z nasuwających się ewentualności interpretacyjnych, według której zakres ten jest węższy”.
[16] W ocenie J. Barty i R. Markiewicza ten sam skutek prawny, a zatem nieważność umowy, wywołuje również zawarcie w treści umowy sformułowania o przeniesieniu albo udzieleniu licencji w odniesieniu do „wszystkich pól eksploatacji”, czy też „wszystkich praw autorskich” – J. Barta, R. Markiewicz op.cit., s. 393). Stanowisko tej treści może jednak budzić pewne kontrowersje, zwłaszcza w świetle wcześniej przytoczonych, liberalnych głosów na temat sposobu interpretacji art. 41 ust. 2 pr.aut..
[17] Bardzo interesujące uzasadnienie istnienia takiego wymogu zawarł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2000 r. (sygnatura akt V CKN 693/00, Radca Prawny 2004 nr 1, s. 141), w którym stwierdził, że: „zrzeczenie się, w ramach umowy odpłatnej, uprawnień, których wartość jest niemożliwa do oszacowania nawet w przybliżeniu, należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Obyczaje te wymagają bowiem, aby autor, przenosząc autorskie prawa majątkowe, uzyskał w zamian stosowne świadczenie ze strony kontrahenta. Uzyskanie takiego świadczenia jest wysoce wątpliwe, gdy chodzi o nieznane w chwili zawierania umowy pola eksploatacji dzieła (możliwość przeniesienia na nośniki jeszcze nie istniejące)”.
[18] J. Barta, R. Markiewicz op.cit., s. 394–395.
[19] Np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 4 kwietnia 2001r. (sygnatura akt I ACa 72/01, OSA 2002, z. 2, poz. 6, s. 20).
[20] Np. J. Barta, R. Markiewicz, op.cit., s. 407–408.
[21] W orzeczeniu z dnia 11 maja 1971 r. (sygnatura akt I CR 91/71, Prawo autorskie. Orzecznictwo i wyjaśnienia J. Barta, R. Markiewicz, op.cit., s. 68) Sąd Najwyższy stwierdził, iż: „jeżeli powód otrzymał tylko wynagrodzenie za wykonanie zdjęć, to usprawiedliwione są jego roszczenia o zapłatę sumy za publikację, jeśli z treści zlecenia na wykonanie zdjęć nie wynikało, że umówione wynagrodzenie obejmuje należność za wykonanie i publikację zdjęć objętych art. 12 § 1 pkt 3 pr. aut.”.
[22] Np. E. Traple, op.cit., s. 414–415.
|