
9.06.2011
Potrzebę wprowadzenia do polskiego Kodeksu karnego z 1997 r. regulacji dotyczących karalności korupcji wyborczej, jako specyficznego zjawiska patologii przestępczej wymierzonej w prawidłowość organizacji i przeprowadzania głosowania, ustawodawca dostrzegł stosunkowo późno. W założeniu pierwowzór uregulowań w przedmiocie przestępstw wyborczych stanowić miał katalog czynów zabronionych ujęty w Kodeksie karnym z 1932 r. w Rozdziale XX zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko głosowaniu w sprawach publicznych”. Jednakże w chwili wejścia w życie ustawy karnej z 1997 r. nie przewidywał w Rozdziale XXXI przepisów odnoszących się do korupcji wyborczej, co spotkało się ze zrozumiałą, olbrzymią krytyką środowisk prawniczych.
Te ewidentne błędy częściowo naprawiono wprowadzając do Kodeksu karnego na mocy przepisu art. 1 pkt 6 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 111, poz. 1061) przepis art. 250a, przewidujący karalność przestępstw sprzedajności wyborczej (§ 1) i przekupstwa wyborczego (§ 2), odpowiadający de facto przepisom art. 122 i 121 Kodeksu karnego z 1932 r. Kodeks karny z 1997 r. nie przewiduje jednak w dalszym ciągu odrębnej od przekupstwa wyborczego karalności płatnego pośrednictwa korupcyjnego, ujętego dla przykładu w art. 123 Kodeksu karnego z 1932 r. W praktyce pośrednicy wyborczy karani są więc na podstawie art. 250a § 2 k.k.[1]
W literaturze prawa karnego podkreśla się, że przepis art. 250a k.k. ma chronić prawidłowy przebieg wyborów, w szczególności obiektywizm głosowania postrzeganego jako instytucja prawa publicznego, bez względu na subiektywny stosunek jednostki do uprawnień wynikających z konstytucyjnego prawa wybierania i udziału w referendum (art. 62 Konstytucji RP)[2]. Szczerość głosowania jest przedmiotem ochrony tożsamym zarówno dla jego biernej i czynnej strony, gdyż zarówno przyjmujący korzyść, jak i ją wręczający atakują to samo dobro prawne – tylko z innej niejako pozycji[3]. W literaturze podkreśla się ponadto, że art. 250a k.k. ma chronić nie tylko prawidłowość wyborów, ale także ograniczać tzw. przedpole korupcji, gdyż osoby, które uzyskują mandat wyborczy wskutek wręczenia korzyści majątkowej lub osobistej, uczestnicząc w tworzeniu prawa, nie mają charakteru niezależnego, są dyspozycyjni w stosunku do skorumpowanych wyborców[4].
Pomimo wprowadzenia do ustawy karnej z 1997 r. regulacji odnoszących się do korupcji wyborczej, materia ta niestety nadal nie jest należycie doceniana przez wymiar sprawiedliwości[5]. Przekłada się to na niedostateczny zakres wiedzy w kwestii uwarunkowań tego zjawiska, jego źródeł i formy, a także stosowania efektywnych środków prewencyjnych. Niniejsze opracowanie ma na celu częściowe wypełnienie tej luki. Niezaprzeczalnie bowiem jedną z najskuteczniejszych metod poznania zjawiska korupcji wyborczej jest przeprowadzenie badań profilujących sprawców czynów z przepisu art. 250a k.k., skupiających się na analizie wybranych cech osobowych i środowiska, w którym funkcjonują.
Z punktu widzenia uregulowań prawnokarnych sprzedajność wyborcza (art. 250a § 1 k.k.) jest przestępstwem indywidualnym, gdyż jego sprawcą może być wyłącznie osoba uprawniona do głosowania, a zatem posiadająca czynne prawo wyborcze. Przekupstwo wyborcze (art. 250a § 2 k.k.) jest natomiast przestępstwem powszechnym z uwagi na fakt, że może się go dopuścić każdy człowiek zdolny do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Podobnie jest z pośrednictwem wyborczym, nie wyszczególnionym co prawda w ustawie karnej, jednakże często występującym w praktyce.
Przechodząc do analizy kryminologicznej, mającej w założeniu skonkretyzować powyższe wskazania wykładni w kwestii podmiotu przestępstwa, wyjaśnić należy, że jako najważniejsze elementy profilu sprawcy przestępstwa korupcji wyborczej, przyjęto wiek i płeć skazanych, wykształcenie, zawód wyuczony i zawód wykonywany, miejsce zamieszkania, sytuację rodzinną, materialną i finansową sprawców, a także stopień zaangażowania politycznego i charakter uczestnictwa w procesie wyborczym. Innymi ważnymi elementami, których nie sposób pominąć w czynionych rozważaniach, są motywacja i najczęstsze metody działania sprawców.
Analizie poddano akta wybranych 23 spraw karnych rozpatrywanych w wydziałach karnych 13 sądów rejonowych, o następujących sygnaturach: III K 275/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym Warszawa–Wola, II K 253/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Białogardzie, II K 934/06 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Gostyninie, II K 106/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Szczytnie, II K 604/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu, II K 155/08 i II K 137/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Ełku, II K 790/07 i II K 1024/07 rozpatrywanych w Sądzie Rejonowym w Świebodzinie, II K 60/07 i II K 28/07 rozpatrywanych w Sądzie Rejonowym w Głogowie, II K 294/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Pszczynie, II K 354/07, II K 596/06 i II K 631/06 rozpatrywanych w Sądzie Rejonowym w Zgorzelcu, II K 61/08 i II K 590/07 rozpatrywanych w Sądzie Rejonowym w Świdnicy, II K 407/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Lubinie, II K 563/05, a także II K 565/05, II K 567/05, II K 568/05 i II K 74/07 rozpatrywanych w Sądzie Rejonowym w Żarach. Próba badawcza obejmowała łącznie 65 sprawców przestępstwa korupcji wyborczej, w tym 43 prawomocnie skazanych za popełnienie przestępstwa kwalifikowanego z art. 250a § 1 k.k. oraz 22 prawomocnie skazanych za popełnienie przestępstwa z art. 250a § 2 k.k.
Rozważając problematykę profilu sprawcy przestępstwa korupcji wyborczej z perspektywy płci i wieku wskazać trzeba, że wśród skazanych za popełnienie czynu zabronionego z art. 250a k.k. zdecydowanie liczniejszą grupę stanowią mężczyźni (48 z 65 skazanych, tj. ok. 75%). Sytuacja ta nie zmienia się nawet przy wyodrębnieniu spraw karnych o sprzedajność wyborczą i przekupstwo wyborcze. Wśród sprawców przestępstw kwalifikowanych z art. 250a § 1 k.k. dominacja populacji mężczyzn sięga 69%, natomiast przy przestępstwie określonym w art. 250a § 2 k.k. jest ona jeszcze wyższa i kształtuje się w okolicach 86%. Zdecydowanie bardziej zróżnicowana jest struktura wieku sprawców czynów korupcyjnych. Statystycznie bowiem są to przeważnie osoby z przedziału wiekowego 22–30 lat oraz 41–60 lat. Przeprowadzone badania dokładnie wskazują, że ok. 31% sprawców w chwili popełnienia przestępstwa ukończyło 41 lat jednak nie osiągnęło 50 roku życia, ok. 26,5% prawomocnie skazanych mieściło się w przedziale wiekowym 51-60 lat, natomiast osoby z przedziału 22–30 lat stanowiły ok. 23,4% badanej populacji. Pewne różnice uwidaczniają się, gdy przyjąć podział na typy przestępstw korupcyjnych. O ile kategorią wspólną w tej sytuacji jest przedział wiekowy 41-50 lat (ok. 28,5% przy przestępstwie z art. 250a § 1 k.k. oraz ok. 36,3% dla czynów z art. 250a § 2 k.k.), o tyle już wśród sprawców sprzedajności wyborczej obok ww. dominują osoby z przedziału wiekowego 22-30 lat (26%), z kolei przy przekupstwie wyborczym 51-60 lat (ok. 45,4%).
Biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania sprawców przestępstw korupcyjnych należy podkreślić, że większość prawomocnie skazanych stale zamieszkuje w miastach liczących od 50 do 100 tysięcy mieszkańców (42,1% sprawców) oraz na obszarach wiejskich (32,8%). Sytuacja ta przedstawia się analogicznie zarówno w odniesieniu do czynów kwalifikowanych z art. 250a § 1 k.k., jak i art. 250a § 2 k.k. Wydaje się, że jest to w dużej mierze podyktowane specyfiką przestępstw korupcji wyborczej, tj. faktem, że dotyczą one głównie wyborów samorządowych. W relatywnie niewielkich wspólnotach lokalnych dużo łatwiej jest zgromadzić środki niezbędne do „kupienia” dostatecznej ilości głosów, jak i wykorzystać powiązania o charakterze rodzinnym czy towarzyskim przy korupcyjnym procederze. Innymi słowy niewielka w porównaniu do np. wyborów parlamentarnych czy prezydenckich, ilość głosów, zapewniająca pozytywny wynik wyborów sprawia, że czyny o charakterze korupcyjnym stają się dla sprawców „opłacalne”. Stąd też tak duży odsetek prawomocnie skazanych z art. 250a k.k., zamieszkujących we wspomnianych miejscowościach.
Kolejnymi elementami wymagającymi analizy przy profilowaniu sprawcy przestępstwa korupcyjnego są kwestie wykształcenia, deklarowanego zawodu wyuczonego i zawodu faktycznie wykonywanego. Przeprowadzone badania wykazały, że sprawcy sprzedajności wyborczej i przekupstwa wyborczego najczęściej wskazywali na poziom wykształcenia podstawowy (39%) i zawodowy (48%), z tą różnicą, że przy czynach zabronionych kwalifikowanych z art. 250a § 1 k.k. liczba sprawców z obu grup jest w tym zakresie wyrównana (ok. 45,23% sprawców z wykształceniem podstawowym i ok. 42,85% z wykształceniem zawodowym), natomiast przy przestępstwach z art. 250a § 2 k.k. dominują sprawcy z wykształceniem zawodowym (ok. 59%). Co ciekawe przeprowadzone badania nie wykazały obecności wśród prawomocnie skazanych za czyny korupcyjne osób posiadających wykształcenie wyższe. Niezwykle zróżnicowane jest środowisko sprawców przestępstw korupcyjnych, gdy wziąć pod uwagę kryterium zawodu wyuczonego i zawodu wykonywanego, choć i tu znajduje się pewne cechy charakterystyczne dla całej populacji. Brak zawodu wyuczonego wskazało bowiem ok. 38% prawomocnie skazanych (25 z 65 sprawców, objętych badaniami), natomiast status bezrobotnego posiadało ok. 54% (35 z 65 sprawców). Deklarowany przez sprawców zawód wyuczony nawiązywał najczęściej do posiadanego wykształcenia, stąd też w grupie skazanych za popełnienie przestępstwa sprzedajności wyborczej takie zawody jak krawcowa i szwaczka (4 sprawców), ślusarz (10 sprawców), murarz (4) i pojedyncze przypadki malarza, drwala i tokarza, podczas gdy wśród skazanych za przekupstwo wyborcze odnajdywano mechaników (5 sprawców), rolników, energetyków, konserwatorów, a nawet ekonomistę i optyka. Wyraźny podział w grupie skazanych za przestępstwa korupcji wyborczej zarysowuje się na tle wykazywanego organom ścigania zawodu wykonywanego. Dominującą grupę wśród skazanych z art. 250a § 1 k.k. stanowią bezrobotni (ok. 67%), renciści (ok. 12%) oraz pracownicy fizyczni w różnych zawodach. W przypadku skazanych na podstawie art. 250a § 2 k.k. obok ww. kategorii osób, znaczny odsetek stanowią osoby prowadzące działalność gospodarczą lub duże gospodarstwa rolne (ok. 28%). Przeprowadzone badania akt sądowych pozwalają postawić tezę, że sytuacja zawodowa sprawcy koresponduje z charakterem jego udziału w korupcyjnym procederze. Sprzedaży głosów dopuszczają się głównie osoby znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i zawodowej, poszukujące w ten sposób łatwego zarobku lub uzyskania innej drobnej korzyści materialnej, podczas gdy zróżnicowanie zawodowe (związane również z sytuacją materialną) dostrzegalne wśród skazanych za przekupstwa wyborcze, jest odzwierciedleniem zjawiska tzw. pośrednictwa wyborczego. Osoby dobrze sytuowane we wszystkich analizowanych przypadkach należały do grona kandydatów organizujących zaplecze procederu, zlecających pośrednikom kupowanie głosów na ich korzyść w wyborach samorządowych, natomiast działanie z reguły opłaconych sprawców trudniących się pośrednictwem determinowane było – podobnie jak sprzedajnych wyborców - względami polepszenia trudnej sytuacji materialnej i finansowej.
Zasygnalizowana problematyka sytuacji rodzinnej, materialnej i finansowej wymaga rozwinięcia jako aspekt istotny z punktu widzenia późniejszych rozważań w przedmiocie motywacji sprawców przestępstw wchodzących w obręb korupcji wyborczej. Zdecydowana większość prawomocnie skazanych była stanu wolnego lub pozostawała w związku małżeńskim (w każdym z przypadków udział sprawców wynosił 43,75%; stwierdzono również pojedyncze przypadki osób rozwiedzionych i owdowiałych). Deklarowanie stanu wolnego jest charakterystyczne dla sprzedajności wyborczej (47%), przy przekupstwie wyborczym tendencja jest odwrotna (udział osób pozostających w związku małżeńskim – 63%). Przyznać jednak trzeba, że obraz ten w dużym stopniu zaciemnia pozostawanie przez osoby wykazujące stan wolny w nieformalnych związkach partnerskich (konkubinatach), tworzących niekiedy de facto wielodzietne rodziny. Ok. 32% ogólnej liczby sprawców przestępstw korupcyjnych określiło się jako bezdzietne, 20% przyznało posiadanie 1 dziecka, natomiast 25% 2 dzieci. Odnosząc się do zagadnienia warunków bytowych oraz sytuacji materialnej i finansowej sprawców, należy określić je jako szczególnie ciężkie w przypadku skazanych za sprzedajność wyborczą oraz części skazanych za przekupstwa wyborcze, trudniących się pośrednictwem wyborczym. Osoby te co do zasady pozostawały w ewidencjach osób bezrobotnych, nie posiadały żadnego majątku trwałego, systematycznie korzystały z pomocy społecznej, pozostawały na utrzymaniu rodziny lub osób trzecich bądź też trudniły się różnymi pracami sezonowymi i dorywczymi. Z reguły wysokość dochodów ww. kształtowała się w granicach 600–800 zł i nie wystarczała na pełne pokrycie wydatków. Do tego dodać należy często występujący, zwłaszcza wśród sprawców wywodzących się ze środowisk wiejskich, problem uzależnienia od alkoholu. Dużo lepiej sytuowani byli skazani za przekupstwa wyborcze kandydaci w wyborach, odpowiedzialni za względy logistyczne procederu i zapewnienie dostatecznej ilość korzyści wręczanych sprzedajnym wyborcom. Osoby te często wykazywały miesięczne dochody wynoszące minimum 3000 zł brutto. Na marginesie warto również wskazać, że spośród wszystkich sprawców przestępstw korupcyjnych objętych przedmiotowymi badaniami, aż 25% było uprzednio karana za inne przestępstwa.
Innym problemem wymagającym analizy przy określaniu profilu sprawcy przestępstwa korupcji wyborczej jest kwestia zaangażowania politycznego oraz charakteru relacji pomiędzy przekupywanym a udzielającym korzyści w zamian za głosowanie w umówiony sposób. Wyniki badań akt sądowych spraw karnych o czyny z art. 250a k.k. pozwalają określić sprzedajnych wyborców mianem osób apatycznych społecznie, zdystansowanych wobec spraw publicznych danej wspólnoty lokalnej i nieorientujących się w bieżących wydarzeniach politycznych. Osoby te często nie wyrażają zamiaru uczestnictwa w wyborach do czasu złożenia im korupcyjnej propozycji. Do częstych należą przypadki, że sprzedajni wyborcy, werbowani przez pośredników lub nieuczciwych kandydatów ze środowisk wiejskich, patologicznych lub głęboko dotkniętych ubóstwem, nie wiedzą o odbywających się w tym czasie wyborach, stąd też trudno mówić o jakimkolwiek zorientowaniu politycznym sprawców przestępstw kwalifikowanych z art. 250a § 1 k.k.[6] Bardziej skomplikowana sytuacja zachodzi w przypadku przestępstw przekupstwa wyborczego. Tzw. pośrednicy wyborczy, działający w interesie konkretnych kandydatów, nie deklarują otwarcie swoich poglądów politycznych. Najczęściej też wyjaśniają w trakcie przesłuchania, że czynności korupcyjne były wynikiem ich własnej inicjatywy i zaprzeczają, by byli „inspirowani” przez kandydatów, na rzecz których w istocie działali. Do rzadkości należą sprawy, w których popełnienie przestępstwa z art. 250a § 2 k.k., udało się udowodnić kandydatom na podstawie dowodów z wyjaśnień pośredników wyborczych. Tym samym do skazania nieuczciwych kandydatów za popełnienie przekupstwa wyborczego dochodzi zazwyczaj wówczas, gdy samodzielnie podejmują oni działania w celu nakłonienia uprawnionych do głosowania w niezgodny z prawem sposób[7]. Interesującym wnioskiem płynącym z przeprowadzonych badań jest często stwierdzane pokrewieństwo sprzedajnych wyborców, co oznacza, że procesowi korupcji poddawane są małżeństwa lub rodzeństwo. Mimo to przekupujący rzadko kiedy przed przystąpieniem do popełnienia przestępstwa typuje osoby bądź ich grupy, co do których zachodzi przypuszczenie, iż wyrażą zgodę na płatne głosowanie kierunkowe. Z reguły jednak na tyle dobrze zna on środowisko lokalne, że niemal bezbłędnie kieruje propozycje korupcyjne do osób uzależnionych od alkoholu i innych używek oraz osób pozostających w trudnej sytuacji finansowej. Wśród osób korumpowanych przeważają osoby zaprzyjaźnione lub co najmniej znane przekupującemu. W nielicznych przypadkach może dojść do znacznego utrwalenia powiązań pomiędzy uczestnikami korupcji wyborczej. W przypadku wyborów samorządowych sprawcy przestępstwa z art. 250a § 1 k.k. deklarują niekiedy chęć ponownej sprzedaży głosu podczas głosowania w II turze wyborów. Może również nastąpić uzależnienie materialne od przekupującego, gdy ten udzieli sprzedajnemu wyborcy pożyczki, kredytu lub czasowo odstąpi od płatności za dokonane w jego sklepie zakupy (określane przez sprawców kolokwialnie jako „zakupy na zeszyt”) lub umorzy zadłużenie[8].
Zasadniczo motywację sprawców - uczestników procesu korupcji wyborczej można podzielić na chęć uzyskania konkretnych korzyści politycznych, wchodzących w obręb korzyści osobistych, oraz działanie w celu osiągnięcia określonych korzyści majątkowych.
Dążenie do osiągnięcia korzyści politycznych najczęściej determinuje postępowanie sprawców – kandydatów. Tzw. „kupowanie elektoratu” postrzegane jest jako najprostsza droga do zapewnienia korzystnego wyniku wyborów. Stąd też zabiegi korupcyjne często wypierają czasochłonne, organizacyjnie skomplikowane i nacechowane niepewnością wyniku, w ocenie sprawców prowadzenie kampanii wyborczej na obszarze danej gminy czy powiatu. Decyzja o zastosowaniu metod korupcyjnych podejmowana jest przeważnie jeszcze przed samymi wyborami, stąd też sprawcy kalkulują przekupienie jakiej liczby osób zagwarantuje korzystny wynik głosowania. Nie chcąc wzbudzać przy tym podejrzeń, korzystają z pomocy osób trzecich, pośredników wyborczych, którzy wyszukują osoby chętne do oddania na nich głosu i opłacają je. Wyodrębnienie w sferze motywacyjnej korzyści politycznych od korzyści majątkowych może budzić pewne wątpliwości. Już sam fakt uzyskania mandatu posła czy radnego co do zasady wiąże się bowiem z uzyskaniem przez elektora znacznych korzyści majątkowych. Należy jednak pamiętać, iż uzyskanie mandatu stwarza dla kandydata dużo większe możliwości niż uzyskanie wyłącznie korzyści finansowych (np. współudział w procesie decydowania o najważniejszych dla danego regionu sprawach lub awans w strukturach partii politycznej), przy których wynagrodzenie ma charakter wyłącznie dodatkowy.
Do kategorii przestępstw ewidentnie zwróconych na osiągnięcie korzyści majątkowych zaliczyć należy natomiast sprzedajność wyborczą i większość przypadków pośrednictwa wyborczego. Biorąc pod uwagę charakter udzielanych korzyści (drobne kwoty pieniężne, alkohol, artykuły spożywcze), u podłoża tych czynów nie leży chęć poprawy swojej sytuacji materialnej, lecz zaspokojenie doraźnych przyjemności, na które osoby te na co dzień nie stać.
Analiza metodyki działania sprawców przestępstw korupcyjnych pozwala na wyszczególnienie pewnych elementów charakterystycznych dla tego rodzaju przestępczości.
Obok typowej dla przestępstwa sprzedajności wyborczej (art. 250a § 1 k.k.) pozytywnej reakcji na ofertę przekupującego w postaci głosowania zgodnie z jego poleceniem i czerpanie z tego tytułu korzyści, do licznych przypadków należy wykazywanie przez uprawnionych do głosowania własnej inicjatywy w kwestii sprzedaży głosów i składanie kandydatom konkretnych ofert (z jednoczesną wyceną własnego głosu). Co więcej, w skrajnych przypadkach odmowa przyjęcia oferty przez kandydata lub członków jego komitetu wyborczego może przekształcić się w szantaż polityczny[9].
Warto również zwrócić uwagę na fakt, że mechanizm przekupywania wyborców niekiedy samoistnie generuje warunki do popełniania przestępstw sprzedajności wyborczej. Okoliczność tę można porównać do tzw. „reakcji łańcuchowej” polegającej na tym, że po przekupieniu pierwszych wyborców, wiadomość o możliwości uzyskania „łatwego zarobku” rozpowszechniana jest dalej wśród uprawnionych do głosowania już bez udziału przekupującego.
Przekupywanie wyborców (art. 250a § 2 k.k.) ma miejsce nie tylko w pobliżu lokali wyborczych, ale dochodzi do niego również w takich miejscach jak: okolice sklepów i marketów, przystanki autobusowe, czy lokale, w których organizowane są imprezy rozrywkowe i uroczystości, np. w przeddzień głosowania[10]. Specyficzną formą sondowania, które ze znanych sprawcom osób są podatne na przekupstwa jest organizowanie przed dniem głosowania swoistych „zamkniętych” zebrań, na których sugerowana jest możliwość „zarobienia na wyborach” poprzez oddanie głosu na wskazanych kandydatów (do takich spotkań dochodzi w mieszkaniach sprawców, w garażach lub w piwnicach domostw).
Wręczanie korzyści osobom przekupionym zasadniczo następuje po oddaniu przez wyborcę głosu, poza lokalem wyborczym, np. w samochodzie, którym przekupiony został uprzednio przywieziony przez sprawcę. Przekupujący zwykle nie są w stanie zweryfikować, w jaki sposób wyborca rzeczywiście zagłosował, tym niemniej podejmują próby sprawdzenia, czy zainteresowany faktycznie zagłosował w umówiony sposób przez udanie się do lokalu wyborczego wraz z przekupionym wyborcą. W większości przypadków jednak by nie wzbudzać podejrzeń członków komisji wyborczych ograniczają się do wręczenia przekupionym pisemnych instrukcji w postaci kartek z nazwiskami kandydatów na których ma zostać oddany głos lub wizytówek i ulotek z nazwiskiem i wizerunkiem kandydata. W praktyce zdarza się również, że wyborca po wyniesieniu czystej karty do głosowania przekazuje ją poza lokalem przekupującemu, a ten po skreśleniu konkretnego kandydata poleca wyborcy powrót do lokalu i wrzucenie głosu do urny wyborczej[11].
Podsumowując, badania przeprowadzone w oparciu o analizę osobowości sprawców korupcji wyborczej, ich motywacji i metod działania prowadzą do wniosku, że uczestnikami procederu korupcyjnego są osoby wywodzące się z różnych środowisk, których postępowaniem kierują inne przesłanki, zależne od celu uczestnictwa w wyborach. Słuszne wydaje się być twierdzenie, zgodnie z którym główną przyczyną sprzedajności wyborczej oraz pośrednictwa wyborczego, obok dość infantylnego traktowania posiadanych praw wyborczych, są wzrastające bezrobocie i pogłębiające się ubóstwo, prowadzące do marginalizacji zainteresowania życiem publicznym w danych wspólnotach lokalnych, i związane z tym zdeterminowanie działań na uzyskanie możliwości zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych wszystkimi dostępnymi sposobami. U podłoża przekupstwa wyborczego, w szczególności w odniesieniu do kandydatów, leży natomiast obniżenie poziomu kultury politycznej i szukanie możliwie najprostszych sposobów osiągania celów politycznych bez potrzeby angażowania sił i środków w działalność agitacyjną.
Damian Wąsik*
* Autor jest aplikantem radcowskim OIRP Olsztyn, doktorantem w Katedrze Procesu Karnego na Wydziale Prawa i Administracji UWM w Olsztynie, pracownikiem służby cywilnej.
[1] Korupcyjne pośrednictwo wyborcze w istocie polega na przyjmowaniu lub żądaniu korzyści majątkowej lub osobistej dla siebie lub innej osoby w zamian za wywarcie wpływu na sposób głosowania uprawnionego lub za powstrzymanie go od głosowania.
[2] Szewczyk M. (w:) Zoll A. (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Tom II, Kraków 2006, s. 1120; Zabłocki S., O rozpoznawaniu przedmiotu ochrony prawno karnej przy przestępstwach przeciwko wyborom i referendum, stypizowanych w Rozdziale XXXI Kodeksu karnego (w:) Rymarz F, (red.) Demokratyczne standardy prawa wyborczego Rzeczypospolitej Polskiej. Teoria i praktyka, Warszawa 2005, s. 400.
[3] M. Surkont, Łapownictwo, Sopot 1999, s. 36; Kozielewicz W. (w:) Wąsek A. (red.), Kodeks karny Część szczególna. Komentarz, Warszawa 2004, s. 313.
[4] W. Jasiński, Zalety nowych przepisów przeciw korupcji, Kontrola Państwowa 2003, nr 6, s. 65; R. Stefański, Przestępstwo korupcji wyborczej (art. 250a k.k.), Prokuratura i Prawo, nr 4/2004, s. 70.
[5] Dla przykładu wskazać trzeba, że dane statystyczne odnoszące się do przestępstw z art. 250a k.k., udostępniane przez Wydział Statystyki Departamentu Organizacyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie, obejmują przypadki prawomocnie osądzone począwszy od roku 2008 r. Tymczasem znane są liczne przypadki, gdy prawomocne osądzenia skazanych z art. 250a k.k. miały miejsce w latach wcześniejszych, czego dowodzą przedstawione w publikacji badania akt sądowych, prowadzone w ramach przygotowywanej przez autora rozprawy doktorskiej na temat przestępczości wyborczej. Z drugiej jednak strony specyfika korupcji wyborczej powoduje, że są to przestępstwa trudne do ujawnienia z uwagi na ograniczone możliwości postępowania dowodowego prowadzonego w tych sprawach (np. solidarność przekupujących i korumpowanych, luźny stopień powiązań pomiędzy sprawcami, niedostatek, a często i brak naocznych świadków) i dokładne ustalenie skali zjawiska jest w zasadzie niemożliwe do ustalenia.
[6] Do wyjątkowych należą sytuacje, w których sprawcy jeszcze przed złożeniem im korupcyjnej propozycji, podejmują decyzję na kogo oddać głos i nie odstępują od tego zamiaru pomimo przyjęcia korzyści, czym wprowadzają w błąd przekupującego. Taki stan rzeczy zaistniał w sprawie sygn. akt II K 590/07, rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Świdnicy.
[7] Tak np. w sprawach sygn. akt II K 155/08 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Ełku, II K 790/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Świebodzinie, a także II K 60/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Głogowie.
[8] Tak np. w sprawach sygn. akt II K 106/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Szczytnie oraz II K 790/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym w Głogowie.
[9] Jako przykład wskazać można okoliczności sprawy sygn. akt III K 275/07 rozpatrywanej w Sądzie Rejonowym Warszawa–Wola, w której sprawca, którego oferta sprzedaży własnego głosu i pośrednictwa w ich dalszym, płatnym pozyskiwaniu, spotkała się ze stanowczą odmową kandydata, groził rozpowszechnieniem informacji uwłaczających czci kandydata wśród członków jego partii politycznej i wyborców, a także spowodowaniem wszczęcia postępowania karnego przeciwko kandydatowi.
[10] Tak np. sprawy karne sygn. akt II K 563/05, II K 565/05, II K 567/05, II K 568/05 rozpatrywane w Sądzie Rejonowym w Żarach.
[11] Sprawa sygn. akt II K 934/06 rozpatrywana w Sądzie Rejonowym w Gostyninie.
|