
|
|||||||||||
|
|||||||||||
20.04.2008 r. Wstęp Granice arbitrażowego rozstrzygania sporów są wyznaczane z jednej strony poprzez zakreślenie kręgu podmiotów, które mogą poddawać spory pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, czyli posiadają tzw. zdolność arbitrażową, z drugiej zaś strony poprzez wskazanie zakresu przedmiotowego sporów, które nadają się do rozstrzygnięcia w drodze arbitrażu, czyli posiadają tzw. zdatność arbitrażową (ang. arbitrability). Ustawodawstwo każdego państwa wyraźnie określa zarówno zakres podmiotowy jak i przedmiotowy dopuszczalności arbitrażu1. Kwestie te są także regulowane przez międzynarodowe konwencje i normy międzynarodowego prawa handlowego o charakterze soft law, które dają efekt harmonizacji prawa krajowego poszczególnych państw, czy harmonizacji międzynarodowej praktyki kontraktowej. Nowe zjawiska gospodarcze w postaci sporów arbitrażowych wielostronnych, wewnątrzkorporacyjnych, arbitrażu on-line2 czy arbitrażu pomiędzy państwem a przedsiębiorcą wymusiły podjęcie prac nad zmianą ustawodawstwa arbitrażowego Komisji Międzynarodowego Prawa Handlowego ONZ (UNICITRAL). Jednym z celów jakie obrała sobie Komisja jest określenie pojęcia arbitrability poprzez przyjęcie definicji ogólnej z przytoczeniem najważniejszych przykładów oraz wyraźnym wykluczeniem spraw, które nie mieszczą się w zakresie przedmiotowym dopuszczalności arbitrażu. W szczególności chodzi o analizę dopuszczalności rozstrzygania w drodze arbitrażu sporów dotyczących własności nieruchomości oraz sporów z zakresu upadłości i nieuczciwej konkurencji3.
Zdolność do zawarcia umowy arbitrażowej Uchylony art. 697 § 1 polskiego Kodeksu postępowania cywilnego przewidywał możliwość poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego przez strony w granicach ich zdolności do samodzielnego zobowiązywania się, co odczytywano jako wymóg posiadania pełnej zdolności do czynności prawnych przez strony umowy arbitrażowej. Określenie to wykluczało możliwość zawarcia umowy o arbitraż przez stronę, która musiałaby być reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego - w przypadku osoby fizycznej, lub kuratora – gdy chodziło o osobę prawną4. Obecnie obowiązujące przepisy k.p.c.nie przewidują takich ograniczeń. Umowę o arbitraż mogą zawrzeć zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nie będące osobami prawnymi. Zdolność arbitrażową posiada także Skarb Państwa i inne państwowe osoby prawne5. Ustawodawca nie wyłączył też spod kompetencji sądu arbitrażowego sporów z udziałem konsumentów. W tym ostatnim przypadku zastosowanie znajdą przepisy k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Jeżeli zostanie ustalone, że klauzula arbitrażowa ma charakter niedozwolonego postanowienia umownego, konsument nie będzie nią związany. Natomiast zgodnie z art. 3853 pkt 23 k.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które poddają sprawę pod rozstrzygnięcie sądu polubownego polskiego lub zagranicznego. W arbitrażu międzynarodowym, zgodnie z postanowieniami Konwencji Nowojorskiej i Konwencji Europejskiej6, zdolność stron do zawarcia zapisu na sąd polubowny należy oceniać według prawa odnoszącego się do nich. Sąd polski powinien więc stosować prawo wskazane przez przepisy art. 9 i 10 Prawa prywatnego międzynarodowego. Sąd zagraniczny będzie natomiast stosował własne normy kolizyjne. W większości przypadków zdolność podmiotu gospodarczego oceniana będzie według prawa państwa, w którym ma on swoją siedzibę lub prowadzi swoje przedsiębiorstwo7.
Jak każda inna umowa, zapis na sąd polubowny może być też sporządzony przez pełnomocnika. Na gruncie poprzednio obowiązującej regulacji prawnej powstało pytanie, czy z autonomicznego charakteru klauzuli arbitrażowej zamieszczonej w umowie głównej można wyprowadzić wniosek, że ocena ważności i skuteczności pełnomocnictwa do dokonania zapisu powinna być dokonywana niezależnie od oceny istnienia umocowania tego pełnomocnika do zawarcia umowy głównej; czy też ustalenie, że pełnomocnik był umocowany do zawarcia umowy głównej, będzie przesądzające dla oceny, że był również należycie umocowany do sporządzenia zapisu na sąd polubowny. Powyższe zagadnienie rozstrzygnął częściowo ustawodawca w art. 1167 k.p.c., w którym zróżnicowano sytuację prawną pełnomocników przedsiębiorców oraz pełnomocników pozostałych podmiotów. Pełnomocnictwo do dokonania czynności prawnej udzielone przez przedsiębiorcę obejmuje w świetle tego przepisu również umocowanie do sporządzenia zapisu na sąd polubowny w zakresie sporów wynikających z tej czynności prawnej, chyba że z pełnomocnictwa wynika co innego8. Rozwiązanie takie wydaje się trafne, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę - istotną z punktu widzenia wykładni oświadczeń woli mocodawcy - zasadę ochrony zaufania osób trzecich działających w dobrej wierze9. Kontrahent, zawierając umowę z należycie umocowanym pełnomocnikiem przedsiębiorcy może bowiem oczekiwać, że pełnomocnik jest także upoważniony do zamieszczenia klauzuli arbitrażowej w kontrakcie głównym. Kwestią dyskusyjną pozostaje rodzaj pełnomocnictwa uprawniający do sporządzenia zapisu na sąd polubowny. W przypadku pełnomocnictwa „do dokonania czynności prawnej” udzielonego przez przedsiębiorcę należy opowiedzieć się za poglądem, że chodzi tu o każdy rodzaj pełnomocnictwa, a więc wystarczające będzie nie tylko pełnomocnictwo szczególne, ale także rodzajowe i ogólne10. Natomiast, jeżeli pełnomocnictwa do zawarcia umowy głównej udzieli osoba nie będąca przedsiębiorcą, to pełnomocnik nie będzie uprawniony do zamieszczenia klauzuli arbitrażowej w umowie głównej, jeżeli nie miał wyraźnego umocowania. Na gruncie poprzedniego stanu prawnego w kwestii tej wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 8 marca 2002 r.11, w której przyjęto, że zawarcie umowy o arbitraż powinno być traktowane jako czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu i dlatego niewystarczające jest tu pełnomocnictwo procesowe czy ogólne, które stanowi umocowanie jedynie do czynności zwykłego zarządu, a wymagane jest pełnomocnictwo szczególne, które zawiera wyraźne umocowanie do dokonania zapisu na sąd polubowny. Sąd Najwyższy podkreślił, że oddanie sporu pod rozstrzygnięcie arbitrażu jest aktem doniosłym, rodzącym poważne konsekwencje dla obu stron. Rozwiązanie zaproponowane przez Sąd Najwyższy niewątpliwie sprzyja pewności obrotu. Pogląd powyższy został poddany krytyce12. Podniesiono, że ocena, czy dana czynność przekracza zakres zwykłego zarządu, nie może być abstrakcyjna i powinna uwzględniać wszystkie okoliczności danego przypadku. Jedna i ta sama czynność może być bowiem uznana, w zależności od okoliczności, bądź to za czynność zwykłego zarządu, bądź też za czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu. Także zapis na sąd polubowny nie może być uznany za czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu w sposób abstrakcyjny. W przypadku bowiem, gdy umowa główna, w której zamieszczona była klauzula arbitrażowa ma charakter czynności zwykłego zarządu, także zapis na sąd polubowny będzie czynnością zwykłego zarządu i dla jego dokonania wystarczające będzie pełnomocnictwo ogólne. Odmiennie będzie w sytuacji, gdy umowa główna ma charakter doniosły i przekracza zakres zwykłego zarządu. Zaznaczyć należy, że w przypadku sporządzenia zapisu przez osobę nie mającą odpowiedniego pełnomocnictwa, zapis może być następnie konwalidowany przez pisemne oświadczenie strony zainteresowanej, w którym przyjmuje ona zapis do wiadomości i zatwierdza go13.
Zakres przedmiotowy Zdatność arbitrażowa Zgodnie z art. 1157 k.p.c., który wyznacza przedmiotowy zakres dopuszczalności arbitrażu, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub spory o prawa niemajątkowe - mogące być przedmiotem ugody sądowej. Przy czym wydaje się,że kryterium zdolności ugodowej należy odnosić zarówno do sporów o prawa majątkowe, jak i niemajątkowe. Pogląd ten nie jest jednak jednolity - zdaniem niektórych autorów brak zdolności ugodowej wyłącza z kognicji sądów polubownych jedynie spory o prawa niemajątkowe14. Ustawodawca dosyć szeroko zakreślił krąg spraw, które mogą być poddane tej procedurze. Związane jest to z ogólnie zauważalną w ostatnich latach tendencją do zwiększania autonomii woli stron w zakresie dopuszczalności arbitrażu. Z art. 184 k.p.c. wynika, że drogą ugody sądowej mogą być uregulowane sprawy cywilne, których charakter na to zezwala. Przedmiot sporu musi znajdować się w granicach dyspozycji stron, dlatego nie jest dopuszczalne zawarcie zapisu na sąd polubowny w sprawach małżeńskich niemajątkowych, dotyczących pochodzenia dziecka, w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, czy w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone15. Przedmiotem zapisu mogą być wyłącznie takie spory, które dotyczą praw, a nie samych tylko faktów, i które w przypadku braku umowy arbitrażowej byłyby rozstrzygane w Polsce w drodze sądowej (nie może to być zatem na przykład spór o charakterze administracyjno-prawnym). Bez znaczenia jest natomiast, czy spory te podlegałyby rozpoznaniu w trybie procesowym czy nieprocesowym. Rozstrzygnięciu sądu polubownego mogą być przykładowo poddane należące do trybu nieprocesowego sprawy dotyczące zniesienia współwłasności, działu spadku czy podziału majątku wspólnego po ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej, w tym także spory o ustalenie nierównych udziałów we wspólnym majątku16. Sprawy te spełniają bowiem przesłanki przewidziane w art. 1157 k.p.c. Przed sądem arbitrażowym można żądać nie tylko zasądzenia świadczenia, ale też ustalenia istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego oraz ukształtowania treści prawa lub stosunku prawnego (na przykład rozwiązania spółki). Ustawodawca wprowadził w art. 1157 rozróżnienie sporów, które mogą być poddane pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, na spory o prawa majątkowe i o prawa niemajątkowe. Do sporów o charakterze niemajątkowym zalicza się przykładowo spory o prawa mające charakter dóbr osobistych, wyliczonych w art. 23 k.c., a także spory wynikłe ze stosunków rodzinnych, na przykład o rozwód czy przysposobienie. Nie zawsze jednak rozgraniczenie praw majątkowych od praw niemajątkowych będzie łatwe do przeprowadzenia. Ogólnie przyjmuje się, że prawa, które uwarunkowane są bezpośrednim interesem ekonomicznym strony i których wartość da się określić w środkach pieniężnych należą do praw majątkowych i mogą być przedmiotem zapisu na sąd polubowny. Kompetencja sądu polubownego została poszerzona w porównaniu z poprzednim stanem prawnym na spory o te prawa niemajątkowe, które mogą być przedmiotem ugody sądowej (np. o ochronę dóbr osobistych) oraz spory z zakresu prawa pracy. Przy czym zapis na sąd polubowny obejmujący spory z zakresu prawa pracy może być sporządzony tylko po powstaniu sporu (kompromis) i wymaga zachowania formy pisemnej (art. 1164 k.p.c.). Oznacza to, że nieważne są klauzule arbitrażowe w umowach o pracę przewidujące poddanie sporów jakie mogą powstać w związku z takimi umowami pod rozstrzygnięcie sądu polubownego. Rozwiązanie takie zapewnia z jednej strony większą swobodę w zakresie dopuszczalności zawierania umów arbitrażowych, z drugiej zaś strony – zapewnia ochronę pracownika, który jest zazwyczaj stroną słabszą ekonomicznie i mógłby być przedmiotem nacisków ze strony pracodawcy w momencie zawierania umowy o pracę. Art. 1157 k.p.c. wyklucza możliwość zawarcia umowy o arbitraż w sporach o alimenty. Wyłączenie to obejmuje zarówno sprawy o ustalenie prawa do alimentów, zapłatę zaległych rat alimentacyjnych, podwyższenie lub obniżenie alimentów, jak również o ustalenie wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego. Przedmiotowy zakres dopuszczalności sądownictwa polubownego, który został określony w art. 1157 k.p.c., wiąże również na płaszczyźnie międzynarodowej. Zgodnie z postanowieniami Konwencji Nowojorskiej17, sąd polski może bowiem odmówić uwzględnienia umowy arbitrażowej, a także uznania lub wykonania zagranicznego orzeczenia sądu polubownego, jeżeli według polskiego prawa przedmiotowy spór nie może być poddany pod rozstrzygnięcie sądu polubownego.
Problemy dopuszczalności umowy arbitrażowej w sporach W poprzednim stanie prawnym, w którym umowa o arbitraż dopuszczalna była jedynie w sporach o prawa majątkowe, kwestią problematyczną była kwalifikacja praw korporacyjnych wspólników spółek handlowych. Według rozpowszechnionego stanowiska doktryny stosunki spółek handlowych mających cele gospodarcze, mają co do zasady charakter majątkowy i dlatego każdy spór o ich ochronę jest w istocie sporem o prawa majątkowe. Przykładowo więc każda sprawa o zaskarżenie uchwały zgromadzenia spółki kapitałowej jest sprawą majątkową18. Według innego poglądu niektóre z uchwał wspólników mają charakter majątkowy, np. uchwała o wynagrodzeniu członków władz spółki, a inne niemajątkowy – np. uchwała o wyborze władz spółki. W związku z tym możliwość zaskarżenia przed sądem polubownym uchwał wspólników istniała zdaniem niektórych autorów tylko w przypadku uchwał o charakterze majątkowym sensu stricto19. Zagadnienie to wyjaśniła częściowo nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego z 2005 r., która dopuściła możliwość poddawania pod rozstrzygnięcie sądu polubownego zarówno sporów o prawa majątkowe, jak i niemajątkowe. W pierwotnej wersji projektu nowelizacji k.p.c. przewidziano wprawdzie w art. 1157 § 2 wyłączenie spod kompetencji sądu polubownego sporów o uchylenie lub stwierdzenie nieważności uchwał osób prawnych i jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, ale przepis ten nie znalazł się w znowelizowanym k.p.c. Pomimo braku wyraźnego wyłączenia w tym zakresie kwestia zdatności arbitrażowej spraw o uchylenie lub stwierdzenie nieważności uchwał pozostaje nadal źródłem kontrowersji. Zgodnie bowiem z treścią art. 1163 k.p.c. zamieszczony w umowie (statucie) spółki handlowej zapis na sąd polubowny dotyczący sporów ze stosunku spółki wiąże spółkę i jej wspólników. Problematyczny pozostaje zakres zastosowania tego przepisu i jego stosunek do art. 1157 wyznaczającego zakres przedmiotowy dopuszczalności arbitrażu. Zdaniem części doktryny spory dotyczące uchylenia lub stwierdzenia nieważności uchwał organów spółki ze względu na brak zdatności ugodowej są wyłączone spod kognicji sądów arbitrażowych i niczego w tym względzie nie zmienia art. 1163 § 1, który dotyczy jedynie granic podmiotowych obowiązywania zapisu na sąd polubowny umieszczonego w umowie lub statucie spółki20. Inni autorzy podnoszą z kolei, że art. 1163 jest przepisem lex specialis w stosunku do art. 1157 i dlatego w przypadku zawarcia w umowie lub statucie spółki zapisu na sąd polubowny dotyczącego sporów ze stosunku spółki nie będą obowiązywały ograniczenia dotyczące zdolności ugodowej z art. 1157 k.p.c. Ograniczenia te znajdą zastosowanie dopiero w sytuacji, gdyby do zawarcia umowy arbitrażowej doszło nie w umowie spółki, a dopiero później w umowie wspólników21. Kolejną nasuwającą się kwestią jest pytanie o to, kto jest związany ewentualnym zapisem zamieszczonym w umowie lub statucie spółki. Art. 1163 § 1 k.p.c. wskazuje wyraźnie na spółkę, chociaż de facto nie jest ona stroną umowy arbitrażowej, oraz wspólników22, przy czym chodzi tu nie tylko o tych, którzy faktycznie dokonali zapisu, ale także o wszystkich przyszłych wspólników23. W zakresie podmiotowym nie ujęto przy tym członków zarządu, rady nadzorczej i komisji rewizyjnej spółek, chociaż osoby te mają legitymację czynną do zaskarżania uchwał zgromadzenia spółki kapitałowej24. Z uwagi na to, że to właśnie w sprawach związanych z zaskarżaniem uchwał potrzeba zapewnienia możliwości rozstrzygania sporów w drodze arbitrażu jest najbardziej wyrazista, należałoby się zastanowić nad odpowiednią zmianą art. 1163 § 1, która uwzględniłaby postulaty praktyków w tym zakresie.
Zasadniczo możliwe jest także poddawanie pod rozstrzygnięcie sądów polubownych sporów z zakresu prawa patentowego. Postuluje się nawet utworzenie specjalistycznych stałych instytucji arbitrażowych, które rozstrzygałyby spory z tej dziedziny. Pamiętać jednak należy, że art. 255 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej przewiduje wyłączną kompetencję Urzędu Patentowego w sprawach spornych dotyczących m.in. unieważnienia patentu, prawa ochronnego albo prawa z rejestracji i w tym zakresie właściwość sądów polubownych została wyłączona. Na arenie międzynarodowej, jak na przykład w Szwajcarii, Belgii czy Stanach Zjednoczonych, uznaje się sądy arbitrażowe za kompetentne do rozstrzygania sporów z dziedziny prawa patentowego25.
W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Gdańsku26 przyjął, że istota zobowiązania wekslowego wyklucza możliwość zawarcia zapisu na sąd polubowny co do sporów wynikających z takiego zobowiązania. Funkcje weksla oraz rygoryzm i surowość odpowiedzialności wekslowej kłócą się bowiem z trybem postępowania przed sądem arbitrażowym, w którym wykluczone jest stosowanie trybu nakazowego. Podsumowując Sąd Apelacyjny stwierdził, że sąd arbitrażowy nie jest władny wydać nakazu zapłaty. Stanowisko odmawiające zdatności arbitrażowej sporom z weksla spotkało się z krytyczną oceną27. Sformułowanie art. 1157 k.p.c. w żadnym razie nie uzasadnia przyjęcia tezy, wedle której spory ze stosunków wekslowych nie mogą podlegać jurysdykcji sądów polubownych. Pamiętać bowiem należy, że wedle zasady wszelkie spory o prawa majątkowe i niemajątkowe – mogące być przedmiotem ugody sądowej mogą zostać poddane pod rozstrzygnięcie arbitrażu, a wyjątki od niej muszą wynikać z przepisu szczegółowego i nie mogą być wykładane rozszerzająco. Kwestią odrębną jest natomiast ewentualna możliwość wydania nakazu zapłaty w postępowaniu przed sądem arbitrażowym, ale zagadnienie to dotyczy postępowania przed sądem polubownym i wykracza poza ramy niniejszego opracowania. Zapis sporów dotyczących nieruchomości położonej w Polsce na zagraniczny sąd polubowny Praktyka wskazuje, że strony są ostrożne przy zawieraniu umów arbitrażowych dotyczących nieruchomości znajdujących się na terytorium Polski na zagraniczny sąd polubowny z obawy o wykonywanie takich wyroków w Polsce. Z drugiej strony międzynarodowi kontrahenci nie zawsze godzą się na krajowy sąd polubowny. Obecny stan prawny nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie o właściwość zagranicznego sądu polubownego w tego rodzaju sprawach. Przeciwnicy takiego rozwiązania podnoszą, że zagraniczny sąd polubowny będzie niewłaściwy, gdyż sprawy dotyczące nieruchomości należą do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich. Argumentują oni, że ponieważ według art. 1105 § 1 k.p.c. nie jest możliwe derogowanie sporów należących do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich na rzecz sądu państwa obcego, to tym bardziej wykluczone jest poddanie sporu dotyczącego nieruchomości mającej miejsce położenia w Polsce pod rozstrzygnięcie zagranicznego sądu arbitrażowego, a co za tym idzie takie orzeczenie arbitrażowe nie zostałoby uznane i wykonane w Polsce. Zwolennicy z kolei argumentują a contrario słuszniepodnosząc, że skoro derogacja spraw należących do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich na rzecz sądów państw obcych została wyraźnie wykluczona w art. 1105 § 1 k.p.c., a nie uczyniono tego w części piątej kodeksu co do zagranicznych sądów polubownych, to umowy takie są dopuszczalne. Jeszcze jednym argumentem za dopuszczalnością zawierania zapisów dotyczących nieruchomości położonej w Polsce na zagraniczny sąd polubowny jest fakt, że w art. 1105 § 3 ustawodawca wyraźnie rozróżnia umowę o jurysdykcję sądu państwa obcego oraz umowę o zagraniczny sąd polubowny i stwierdza, że obie są brane pod uwagę tylko na zarzut strony. Ustawodawca nie czyni takiego wyraźnego rozróżnienia w § 1 cytowanego artykułu i nie wymienia w nim umowy o zagraniczny sąd polubowny, a jedynie umowę o jurysdykcję sądów państwa obcego. W związku z tym należy przyjąć, że zakaz derogacji dotyczy tylko sądów państwowych i dlatego dopuszczalne jest zawieranie zapisów dotyczących nieruchomości położonych w Polsce na zagraniczny sąd polubowny. Jeżeli natomiast chodzi o wykonanie orzeczenia zagranicznego sądu arbitrażowego, to nie ma znaczenia czy sąd ten zastosował prawo polskie, obce czy inne jeszcze reguły. Ważne jest natomiast, aby orzeczenie nie naruszało podstawowych zasad porządku prawnego w Polsce (klauzula porządku publicznego)28.
Podsumowując należy stwierdzić, że polski ustawodawca nie wprowadził żadnych szczegółowych ograniczeń, jeżeli chodzi o dopuszczalność arbitrażu w zakresie podmiotowym. Także tzw. zdatność arbitrażowa, czyli przedmiotowy zakres spraw, jakie mogą być rozstrzygane przed sądem polubownym uległ znacznemu poszerzeniu w porównaniu z poprzednim stanem prawnym. Nowelizacja k.p.c. z 2005 r. rozwiała szereg wątpliwości w zakresie dopuszczalności umowy arbitrażowej w sporach, ale zasiała też nowe. W szczególności wskazane byłoby pozytywne przesądzenie przez ustawodawcę bądź doktrynę, czy orzecznictwo kognicji sądu polubownego w sprawach o zaskarżenie uchwał zgromadzeń spółek kapitałowych oraz objęcie zakresem podmiotowym zapisu także członków organów spółek. Celowe jest także rozstrzygnięcie kwestii dopuszczalności wydania nakazu zapłaty przez sąd polubowny oraz właściwości zagranicznego sądu polubownego w sprawach dotyczących nieruchomości położonej w Polsce. Agnieszka Gębala ________________________________________________________ 1Tadeusz Szurski, Arbitraż-skuteczny sposób likwidowania sporów, MoP 1998, nr 12, s. 470. 2 Zgodnie z treścią art. 1162 k.p.c. zapis na sąd polubowny powinien być sporządzony na piśmie, przy czym wymaganie dotyczące formy zapisu na sąd polubowny jest spełnione także wtedy, gdy zapis zamieszczony został w wymienionych między stronami pismach lub oświadczeniach złożonych za pomocą środków porozumiewania się na odległość pozwalających utrwalić ich treść. Ustawodawca nie wymaga przy tym, aby zapis został sporządzony w formie elektronicznej z użyciem bezpiecznego podpisu elektronicznego. W świetle art. 1170 k.p.c. arbitrem może być wyłącznie osoba fizyczna, dlatego w ramach pojęcia arbitrażu nie mieści się tzw. arbitraż on-line oparty na uproszczonych procedurach ODR (on-line dispute resolution) w całości prowadzony w postaci elektronicznej przy pomocy zautomatyzowanych witryn internetowych, bez udziału człowieka. Tak: Dariusz Szostek, Marek Świerczyński, Arbitraż elektroniczny, MoP 2006, nr 16, s. 851. 3Andrzej Szumański, Kierunki zmian ustawodawstwa UNCITRAL o międzynarodowym arbitrażu handlowym, PPH 2007, nr 1, s. 51. 4 Wojciech Michalewicz, Taniej, szybciej, sprawniej, Rzeczpospolita nr 79 (4939) z 3 kwietnia 1998 r., s. 16. 5 W literaturze podnoszona jest kwestia zdolności tzw. osób prawnych prawa publicznego do poddania się arbitrażowi. Chociaż, mimo stosowania wielu kryteriów podziału, nie wyodrębniono w prawie polskim wyraźnie prawa prywatnego i publicznego, to w oparciu o najczęściej stosowane kryterium podmiotowe przyjmuje się, że prawo publiczne reguluje stosunki prawne z państwem. Nawet w sytuacji gdyby zakwalifikować Skarb Państwa jako osobę prawną prawa publicznego, nie ma podstaw, aby odmówić mu zdolności do zawierania umów arbitrażowych. Zgodnie bowiem z art. II ust. 1 z Konwencji europejskiej, którą Polska ratyfikowała bez zastrzeżeń, osoby prawne, które według prawa mającego do nich zastosowanie uważane są za „osoby prawne prawa publicznego”, mają możność zawierania umów o arbitraż. Rozwiązanie takie pozostaje w zgodzie ze światowymi tendencjami. 6 Por. art. art. V ust. 1 lit. A Konwencji Nowojorskiej, art. VI ust. 2 Konwencji Europejskiej. 7Jarosław Hermanowski, Umowa o arbitraż w handlu zagranicznym, Prawo przedsiębiorcy 1995, nr 44–45, s. 45. 8 Podobne stanowisko na gruncie poprzedniego stanu prawnego zaprezentował Maciej Tomaszewski, Umowa o arbitraż, PUG 1994, nr 1, s. 17, który uznał wymóg wyraźnego umocowania do zawarcia umowy o arbitraż za zbyt daleko idący. Autor przytoczył stanowisko niektórych sądów zagranicznych, które przyjmują, że osoba mająca pełnomocnictwo do międzynarodowego kontraktu handlowego, jest w sposób dorozumiany umocowana do zawarcia w nim klauzuli arbitrażowej. 9Aleksander Wolter, Jerzy Ignatowicz, Krzysztof Stefaniuk, Prawo cywilne. Zarys części ogólnej, Warszawa 1999, s. 280. 10 Por. Tadeusz Ereciński, (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz,Jan Ciszewski, Tadeusz Ereciński, Warszawa 2006, tom 3, s. 390; Rafał Morek, Mediacja i arbitraż, Warszawa 2006, s. 160; odmienniePiotr Bielarczyk, Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie sądownictwa polubownego, Mo P 2005, nr 22 – dodatek, s. 8. 11 III CZP 8/2002, OSNC 2002, nr 11, poz. 133. 12 Por. Marcin Lemkowski, Pełnomocnictwo ogólne a zapis na sąd polubowny, PPH 2003, nr 1, s. 55; Marcin Gocłowski, Pełnomocnictwo-przegląd orzecznictwa za lata 1989-2003, PPH 2003, nr 11, s. 45. 13 Por. Karol Potrzobowski, Władysław Żywicki, Sądownictwo polubowne. Komentarz dla potrzeb praktyki, Warszawa 1961, s. 18. 14 Rafał Morek, op. cit. s. 115. 15 Maria Jędrzejewska, (w:) Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, red.Tadeusz Ereciński, Warszawa 2003, tom 1, s. 390;Władysław Siedlecki, Zdzisław Świeboda, Postępowanie cywilne. Zarys wykładu, Warszawa 2003, s. 215. 16 Por. postanowienie SN z 7 marca 1979 r., III CRN 10/79, OSNC 1979, nr 10, poz. 197. 17 Por. art. II ust. 1 i art. V ust. 2 lit. A Konwencji Nowojorskiej. 18Mikołaj Karpow, Kto skarży ten wpłaca, Rzeczpospolita z 22 września 2004 r.; Andrzej Szumański, Dopuszczalność kognicji sądu polubownego w sprawach o zaskarżanie uchwał zgromadzeń spółek kapitałowych w: Rozprawy prawnicze. Księga pamiątkowa Profesora Maksymiliana Pazdana, Kraków 2005, s. 33. 19Elwira Marszałkowska-Krześ, Zaskarżenie uchwały wspólników w spółce z o.o. przed sądem polubownym, 20Tadeusz Ereciński, op. cit., s. 358. 21Grzegorz Suliński, Dopuszczalność poddania sporu za stosunku spółki pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, PPH 2005, nr 12, s. 31;Andrzej Szumański, Dopuszczalność..., s. 528. 22 Por. Michał Romanowski: Związanie spółki z o.o. statutowym zapisem na sąd polubowny – przed i po nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, PPH 2006, nr 3, s. 43; tenże: Utrata statusu wspólnika a związanie zapisem na sad polubowny, PPH 2006, nr 6, s. 53; postanowienie SN z dnia 1 marca 2000 r. ICKN, 845/99. 23Andrzej Szumański, Dopuszczalność... s. 528. 24 Ibidem, s. 529;Grzegorz Suliński, op. cit., s. 32. 25Beata Pankowska-Lier, Dieter Pfaff, Arbitraż gospodarczy. Praktyka, uznanie i wykonanie wyroków, dokumenty; Warszawa 2000, s. 63. 26 Por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 9 lipca 1996 r., I ACr 560/96; Maciej Kaliński, Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 lipca 1996 r., I Acr 560/96, PPH 1998, nr 2, s.42. 27Marcin Ciemiński, Możliwość oraz skutki poddania rozstrzygnięciu sądu polubownego sporów wynikających z weksla, PPH 2005, nr 10, s. 37; postanowienie SN z 2 kwietnia 2003 r., I CK 287/02; uchwała SN z 24 lutego 2005 r., III CZP 86/2004. 28Wiesław Szczepiński, Bartosz Krużewski, Zapis sporów wynikających ze sporów dotyczących nieruchomości na sąd polubowny za granicą, Palestra 2000, nr 1, s. 68.
| |||||||||||