
20.02.2008 r.
Jednym ze sposobów rozwiązywania sporów cywilnych między zwaśnionymi stronami jest mediacja sądowa. Może ona być inicjowana przez same strony sądowego postępowania cywilnego. Decyzję taką może również podjąć samodzielnie sąd. W każdym jednak wypadku niezbędne jest orzeczenie sądu o skierowaniu stron do mediacji. Pierwszy kres obowiązywania przepisów o mediacji cywilnej pozwala już na poczynienie pierwszych istotnych uwag związanych z dostrzeżoną praktyką orzeczniczą sądów.
Zgodnie z treścią art. 1832 k.p.c. ustawodawca dokonał podziału mediacji cywilnej na mediację przedsądową i mediację sądową1. Mediację przedsądową prowadzi się na podstawie umowy o mediację przed wszczęciem postępowania, zaś mediację sądową prowadzi się na podstawie postanowienia sądu kierującego strony do mediacji w toku sprawy2.
Jak wynika z treści art. 1832 § 2 k.p.c. sąd kierując strony do mediacji czyni to zawsze w formie postanowienia. Orzeczenie takie charakteryzuję się tym, iż musi zachować ustawową treść, której warunki określone zostały w art. 1838-10 k.p.c. Obejmują one:
- określenie osoby mediatora,
- wskazanie czasu trwania mediacji,
- upoważnienie do zapoznania się z aktami sprawy,
- skierowanie stron do mediacji.
Określenie osoby mediatora
Zgodnie z treścią art. 1839 k.p.c. sąd kierując strony do mediacji wyznacza osobę mediatora. To, kto może być mediatorem opisane jest w treści art. 1832 k.p.c. Z przepisu tego dowiadujemy się, że funkcję tę może pełnić wyłącznie osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, która nie jest pozbawiona praw publicznych. W związku z tym sąd ma obowiązek wyznaczyć na mediatora osobę fizyczną. W postanowieniu sądu o skierowaniu stron do mediacji nie może być więc wskazana jakakolwiek jednostka organizacyjna np. ośrodek mediacyjny lub inny podmiot, choćby posiadał osobowość prawną. Ustawodawca przyjmując takie rozwiązanie miał na uwadze przede wszystkim osobiste cechy mediatora, umożliwiające mu, poza jego wiedzą i doświadczeniem, swobodny kontakt pomiędzy zwaśnionymi stronami w atmosferze współpracy3.
Treść postanowienia nie może także pomijać samej osoby mediatora, poprzestając wyłącznie na opisie stron (praktyka jednak wskazuje, iż z tą ostatnią sytuacją często mamy do czynienia, zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich). Trzeba przy tym pamiętać, iż indywidualizacja osoby mediatora w treści postanowienia jest wyrazem zasady akceptowalności4. Jej realizacją będzie prawo stron do wskazania innej osoby, która mogłaby prowadzić konkretną mediację, po wcześniejszej ocenie nieprzydatności jego poprzednika. Jak wynika bowiem z treści art. 1839 k.p.c., to sąd jako pierwszy wskazuje osobę mediatora, strony mogą się jednak nie zgodzić na tę kandydaturę. Inaczej jednak przedstawia się kolejność wskazywania kandydata na mediatora w sprawach rodzinnych. Zgodnie z treścią art. 436 § 4 k.p.c. jako pierwsi kandydata wskazują strony. Dopiero przy braku uzgodnienia tej kwestii między stronami, sąd ma obowiązek wyznaczyć osobę mediatora z listy stałych mediatorów.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pewną praktyczną konsekwencję braku wskazania osoby fizycznej w treści postanowienia o skierowaniu stron do mediacji. Otóż, jeżeli sąd przerzuci wyznaczenie osoby mediatora na konkretny ośrodek mediacyjny (nie wskazując mediatora w postanowieniu), pojawia się z miejsca pytanie, czy mamy w ogóle do czynienia z mediatorem wyznaczonym przez sąd. Negatywna odpowiedź może spowodować odmowę pokrycia przez stronę przegrywającą proces zwrotu kosztów mediacji w trybie art. 981 § 1k.p.c. Strona zobowiązana do zwrotu kosztów procesu będzie mogła bowiem podnieść zarzut, iż wynagrodzenie wypłacono osobie prowadzącej mediacje, która jednak nie została wskazana przez sąd, co oznacza, iż nie uzyskała ona uprawnienia do prowadzenia konkretnej mediacji sądowej. Jest to najprostsza konsekwencja braku wskazania osoby mediatora w postanowieniu sądu5.
Tylko w jednym wypadku sąd nie wyznacza osoby mediatora. Mianowicie zgodnie z treścią art. 436 § 3 k.p.c. mediatorami w sprawach rodzinnych mogą być osoby wskazane przez rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne. Praktyka poradziła sobie z tym przepisem w taki sposób, iż w postanowieniu sąd wskazuje konkretny ośrodek zamiast osoby fizycznej. Na tymże ośrodku (kierowniku danej jednostki) będzie też spoczywał obowiązek wskazania osoby mediatora, jak się wydaje, spośród pracowników realizujących zadania danego ośrodka6.
Pewną wątpliwość, zwłaszcza w literaturze prawniczej, rodzi kwestia czy sąd może powołać na mediatora osobę, która nie jest wpisana na listę stałych mediatorów. Co prawda w dotychczasowych komentarzach zauważono brak formalnych przeciwwskazań co do możliwości powoływania mediatorów spoza listy7, z poglądem tym nie można się jednak się zgodzić. Prawidłowej odpowiedzi usuwającej tę wątpliwość należy poszukiwać w normie art. 1839 k.p.c. Otóż przepis ten wyraźnie wskazuje, iż sąd wyznacza osobę mediatora. Odpowiedzi zatem wymaga pytanie, kiedy mamy do czynienia z mediatorem. Podstawowy podział mediatorów przeprowadza się wedle dwóch ich postaci - mediator ad hoc i stały mediator. Pierwszy otrzymuje przymiot mediatora w związku z decyzją samych stron (w mediacji przedsądowej lub sądowej). Z drugim mamy natomiast do czynienia z chwilą skutecznego wpisania osoby na listę stałych mediatorów. Innymi słowy, o ile osoba nie jest wpisana na listę stałych mediatorów - nie jest mediatorem, chyba że strony powołają ją do pełnienia tej funkcji (mediator ad hoc). Wynika z tego, że postanowienie sądu wcale nie konstytuuje mediatora. Sąd jedynie wskazuje, że ten konkretny mediator, a nie inny, może prowadzić mediację. Samodzielnego wyznaczenia osoby mediatora (bez wskazań stron) sąd może dokonać wyłącznie z listy stałych mediatorów, gdyż tylko tam sąd może znaleźć osobę uprawnioną do prowadzenia mediacji. Art. 1832 § 3 k.p.c. jednoznacznie określa, iż mediatorem staje się osoba z chwilą wpisu na listę stałych mediatorów, nie zaś z momentem powołania jej przez sąd. Wszystko to jednoznacznie wskazuje, iż sąd ma obowiązek wyznaczenia osoby mediatora tylko z listy stałych mediatorów, chyba że same strony ustaliły inaczej. Bez wpływu na tę interpretację pozostaje norma art. 436 § 4 k.p.c.. Jakkolwiek przepis ten nakłada na sąd obowiązek wyznaczenia stałego mediatora, jednakże ustawodawca tylko dlatego odwołał się do tej postaci mediatora, aby w sposób precyzyjny podkreślić całość wymagań jakie są niezbędne dla prowadzenia mediacji rodzinnej, zwłaszcza kwalifikacji mediatora.
Sąd w postanowieniu może wskazać mediatora, nie będącego obywatelem polskim. Nie oznacza to wcale, że nie zostanie on poddany ocenie co do skuteczności przesłanek z art. 1832 § 1 k.p.c.. Trzeba jednak pamiętać, iż przesłanki te, a więc przede wszystkim zdolność do czynności prawnych, będzie oceniana z punktu widzenia obowiązywania prawa tego państwa, którego mediator jest obywatelem8. Sąd powinien zbadać jednocześnie nie tylko to czy mediator nie posiadający obywatelstwa polskiego ma pełną zdolność do czynności prawnych, ale także powinien rozeznać się czy nie jest pozbawiony praw publicznych. Z tą ostatnią przesłanką, w szczególności w stosunku do obcokrajowców mogą pojawić się poważne problemy praktyczne, gdyż wymagają one sprawdzenia owej przesłanki także w kraju, z którego pochodzi mediator.
To czy mediator musi posiadać znajomość języka polskiego nie jest wcale takie jasne. Trzeba bowiem pamiętać, iż zgodnie z art. 5 prawa o ustroju sądów powszechnych9 językiem urzędowym przed sądami polskimi jest język polski. Podkreślenia wymaga jednak fakt, iż sama mediacja nie jest prowadzona przed sądem, ale wyłącznie między stronami. Jej produktami końcowymi, które trafiają przed sąd, są protokół i sama ugoda. Nie może więc budzić wątpliwości, iż te dwa ostatnie dokumenty muszą mieć formę co najmniej przetłumaczoną na język polski. Jest to minimalny wymóg, który jednak nie rzutuje na obowiązek władania językiem polskim przez mediatora, wszak mediator doręczając sądowi wspomniane dokumenty może korzystać z pomocy tłumacza przysięgłego. Oczywiście mediator musi posługiwać się tym językiem, którym posługują się strony.
Samo postanowienie sądu o skierowaniu stron do mediacji nie jest ostateczne w części określającej konkretną osobę mediatora. Przede wszystkim zgodnie z treścią art. 1839 k.p.c., strony mogą w każdym czasie zmienić osobę mediatora10. Także ten ostatni może odmówić prowadzenia mediacji z ważnych powodów.
Jeżeli mediację prowadziła osoba nie spełniająca warunków określonych w art. 1832 § 1 lub 2 k.p.c., nie można mówić o postępowaniu mediacyjnym i ugoda zawarta przed taką osobą nie będzie mogła być zatwierdzona jako ugoda mediacyjna11. Należy wszak pamiętać, iż nie będzie to ugoda zawarta przed mediatorem, a tylko taka może być zatwierdzona. Pierwszą proceduralną przesłanką jej (ugody mediacyjnej) legalności jest właśnie to, że została ona zawarta przed mediatorem - 18314 § 1 k.p.c.. Zgodnie z treścią art. 777 § 1 pkt 21) k.p.c. tytułem egzekucyjnym jest tylko ugoda zawarta przed mediatorem, a więc nie przed kimś innym.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby sąd wyznaczył kilku mediatorów w jednym postanowieniu12. Zwłaszcza w sprawach rodzinnych praktyka ta jest stosowana.
Czas trwania mediacji
Sąd, wydając postanowienie o skierowaniu stron do mediacji, ma obowiązek z urzędu określić czas jej trwania – art. 18310 § 1 k.p.c. Może to uczynić maksymalnie na okres nie dłuższy niż miesiąc. Strony mogą jednak inaczej kształtować termin, w którym będzie prowadzona mediacja. Przed wydaniem postanowienia sądu strony mogą zgodnie wnosić o określenie dłuższego czasu mediacji, zawsze jednak muszą wskazać dokładny termin. Sąd powinien przychylić się do wniosku stron, nie oznacza to jednak, iż ów wniosek nie może być poddany ocenie sądu z punktu widzenia jego racjonalności, a zwłaszcza przydatności terminu w konkretnym sporze. W razie gdyby czas trwania mediacji zaproponowany przez strony okazał się nieuzasadniony, sąd może zweryfikować czas wskazany we wniosku, określając inny termin.
W trakcie postępowania mediacyjnego strony mogą złożyć zgodny wniosek o przedłużenie czasu trwania mediacji. Wniosek taki może być złożony najpóźniej w ostatnim dniu terminu określonego w postanowieniu sądu. Jeżeli wniosek zostanie złożony po upływie pierwotnego terminu wówczas będzie on bezskuteczny. Podobnie należy ocenić wniosek złożony tylko przez jedną ze stron. Nie będzie też możliwe ponowne skierowanie stron do mediacji, a to z racji normy art. 1838 § 2 k.p.c.13. Wniosek o przedłużenie czasu trwania mediacji muszą złożyć wspólnie strony, jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby mediator przesłał lub doręczył sądowi ów wniosek. Będzie on wówczas działał jako swoisty doręczyciel. Trzeba jednak pamiętać, iż upływ terminu, na jaki została wyznaczona mediacja, kończy proces mediacji, a to z kolei powoduje utratę prawa mediatora do zwrotu wszelkich wydatków poniesionych po tym terminie.
Upoważnienie mediatora do zapoznania się z aktami
Zgodnie z treścią art. 1839k.p.c. sąd może upoważnić osobę mediatora do zapoznania się z aktami sprawy. Przede wszystkim należy podkreślić, iż takie upoważnienie jest wynikiem inicjatywy nie sądu, ale samych stron. To one pierwsze muszą złożyć zgodny wniosek, a dopiero sąd na jego podstawie upoważnia mediatora do zapoznania się z aktami. Godne podkreślenia jest to, iż zapoznanie się z aktami jest czynnością wyjątkową. Staje się ona niezbędna dla mediatora tylko w szczególnej sytuacji. Nie jest bowiem rolą mediatora ocena materiału dowodowego. Najczęściej też nie jest konieczne zapoznawanie się mediatora z aktami sprawy. Dlatego też ustawodawca uzależnił skuteczność owego upoważnienia od wcześniejszego zgodnego wniosku stron nie zaś od oceny samego mediatora. Praktyka, co prawda nielicznych sądów, wskazuje jednak, iż upoważnienie mediatora do zapoznania się z aktami realizowane jest poprzez doręczanie całych akt sprawy. W mojej ocenie nie jest to właściwa praktyka, albowiem upoważnienie to otwiera zaledwie prawo mediatora do przeglądnięcia akt w sekretariacie sądu, nie zaś do ich doręczania.
Przy okazji odnotować trzeba również i tę okoliczność, iż wraz z upoważnieniem do zapoznania się z aktami mediatorowi przysługuje prawo do zwiększenia jego wynagrodzenia o 10 %14 i to w każdym rodzaju spraw.
Skierowanie stron do mediacji.
W art. 1838-10 k.p.c. ustawodawca konsekwentnie posługuje się pojęciem „skierowania stron do mediacji”. W ten sposób ustawodawca podkreśla, iż najistotniejsza jest pozycja samych stron w oderwaniu od przedmiotu postępowania. Jest to zrozumiałe, gdyż mediacja (sensu stricte) ma to do siebie, iż jest sposobem na rozwiązanie sporów między stronami wedle reguł tylko sobie właściwych, oderwanych od norm procesowych, których świadkiem jest sala rozpraw. Strony w mediacji sensu stricte mają możliwość poruszania wszystkich nurtujących ich kwestii, które są podstawą konfliktu. Zakres rozpoznawanej przez sąd sprawy jest często tylko pewnym przejawem rzeczywistych podstaw konfliktu, jest swoistą konsekwencją ich sporu, ale przede wszystkim jest najczęściej zaledwie wycinkiem tego co jest między nimi sporne15. Samo rozstrzygnięcie sądu bardzo często w niewielkim tylko stopniu pozwala zażegnać spór. Charakterystyczne jest to zwłaszcza w sprawach rodzinnych oraz w sprawach sąsiedzkich, gdzie tylko w nielicznych stosunkowo przypadkach rozstrzygnięcie sądu likwiduje konflikt. Orzeczenie sądu rozstrzygające sprawę musi brać przy tym pod uwagę normę art. 321 k.p.c.16, a więc w swym rozstrzygnięciu musi ograniczyć się wyłącznie do oceny zasadności tego, co zostało wyrażone w pozwie (wniosku)17. Trzeba zatem podkreślić, iż ustawodawca podając, iż kieruje strony do mediacji (a nie sprawę), otworzył tym samym szerokie pole do tego, by uregulowały one swoją sytuację prawną w ugodzie mediacyjnej w sposób, który pozwoli na rozwiązanie konfliktu między nimi. Wyznaczenie więc granic przedmiotu mediacji treścią postanowienia sądu, czy też samym przedmiotem postępowania prowadziłoby co prawda do ochrony podstawowego celu postępowania sądowego, jakim jest wydanie sprawiedliwego rozstrzygnięcia sądu, niemniej jednak w istocie godziłoby w ideę mediacji. W postępowaniu mediacyjnym nie chodzi bowiem o rozstrzygnięcie sporu, ale o znalezienie takiego rozwiązania, które będzie zmierzać do rozwikłania całości konfliktu między stronami, i co istotne, to właśnie one (strony) muszą odnaleźć owo rozwiązanie, nie zaś sąd. Usunięcie konfliktu często będzie jednak wymagać odniesienia się w ugodzie mediacyjnej do innych spornych kwestii nie objętych przedmiotem sporu.
Należy zatem stwierdzić, iż strony mogą swobodnie kształtować swoją sytuację prawną w ugodzie mediacyjnej, wykraczając zarówno poza zakres przedmiotu żądania pozwu lub wniosku (podobnie zresztą jak w ugodzie sądowej18) jak i samej treści postanowienia o skierowaniu stron do mediacji (o ile takie zawężenie w sentencji postanowienia sądu będzie miało miejsce). Treść ugody mediacyjnej będzie poddana wówczas weryfikacji z punktu widzenia przesłanek opisanych w art. 18314 § 3 k.p.c.. W ramach oceny legalności treści ugody mediacyjnej dokonywanej przez sąd nie mieści się jednak ocena tego, czy zakres postanowień uregulowanych w ugodzie mediacyjnej wykracza poza zakres objęty przedmiotem sporu nakreślony w pozwie lub wniosku. Inną rzeczą jest wykazanie okoliczności faktycznych leżących u podstaw ugody mediacyjnej. Może to nastąpić na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ale także na podstawie oświadczeń19 samych stron20, jest to jednak problem dowodowy.
W mediacji sądowej sąd ma pełną swobodę w zakresie kierowania stron do mediacji, aż do momentu zamknięcia pierwszego posiedzenia wyznaczonego na rozprawę. Po tym czasie kierowanie do mediacji może nastąpić tylko na zgodny wniosek stron. Jest to oczywiście zasada wynikająca z treści art. 1838 § 1 k.p.c.. Inne jednak rozwiązanie przewidziano w sprawach rodzinnych. Otóż z treści art. 4452 k.p.c. wynika, iż sąd jest uprawniony do kierowania stron do mediacji w każdym stanie sprawy tylko w sprawach o rozwód i separację w celu ugodowego załatwienia spornych kwestii dotyczących zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających rozstrzygnięciu w wyroku orzekającym rozwód lub separację. Nie oznacza to jednak, iż owo prawo przyznano sądowi wyłącznie w tych kategoriach spraw i tylko w celu tam wskazanym. Przepisy dotyczące mediacji rodzinnej (art. 436 k.p.c., 4452k.p.c., 5702 k.p.c.) pozwalają bowiem na postawienie tezy, iż we wszystkich sprawach rodzinnych (w których dopuszczalne jest zawarcie ugody - wyjątek art. 436 § 1 i 2 k.p.c.) możliwa jest decyzja sądu o skierowaniu stron do mediacji na każdym etapie postępowania bez wniosku stron.
Postanowienie sądu o skierowaniu stron do mediacji jest niezaskarżalne. Wymaga ono doręczenia mediatorowi (także stronom, o ile postanowienie wydane zostało na posiedzeniu niejawnym21). Od tego momentu rozpoczyna swój bieg termin na przeprowadzenie mediacji. Warto zaznaczyć, iż doręczenie odpisu postanowienia mediatorowi jest wynikiem przyjętej praktyki sądowej. Obowiązek taki nie wynika bowiem z samych przepisów. Podstawą prawną doręczania odpisu postanowienia jest norma art. 357 § 4 k.p.c., oczywiście wyłącznie na zasadzie analogii.
Mediacja cywilna jest nowym instrumentem dla stron. Dzięki mediacji cywilnej strony zawierają ugodę, rozwiązując w ten sposób spór, jakiego nie można byłoby osiągnąć orzeczeniem sądu rozstrzygającego sprawę. Postanowienie sądu kierującego strony do mediacji otwiera przed nimi zupełnie nieoczekiwane możliwości rozwikłania konfliktu. Jest to przy tym
inna jakość spojrzenia sądu na konflikt, a zwłaszcza na sposób jego usunięcia.
Rafał Cebula
____________________________________________________________________________
1Art. 1832 § 2 k.p.c.: Mediację prowadzi się na podstawie umowy o mediację albo postanowienia sądu kierującego strony do mediacji.
2 Inny podział mediacji zaprezentował Rafał Morek (w:) Mediacja i arbitraż (art. 1831- 183 15 k.p.c. 1154-1271 k.p.c.) Komentarz, C.B Beck s. 42; oraz Zbigniew Miczek, Mediacja w sprawach cywilnych, Przegląd Prawa Handlowego 6/2006.
3 Ewa Murzyńska, Mediacja w sprawach cywilnych w amerykańskim systemie prawnym –zastosowanie w Europie i Polsce, C.H. Beck 2007, s. 67 i n.; Maciej Bobrowicz , Mediacje gospodarcze-jak mediować i przekonywać, C.H. Beck 2004, s. 31 i n.; Adam Zygmunt Zienkiewicz, Mediator w sprawach cywilnych, Rejent nr 5/2005 s. 142 i n.
4 Kodeks Etyki Mediatora – Polskie Centrum Mediacji 2006, s. 11.
5 W praktyce (zwłaszcza w sprawach rodzinnych-rozwodowych) przyjęło się wyznaczanie dwóch mediatorów – kobiety i mężczyzny, niestety źródłem powołania osoby mediatora nie jest jednak postanowienie Sądu, ale decyzja konkretnego ośrodka mediacyjnego. Jakkolwiek praktyka prowadzenia mediacji przez dwóch mediatorów jest jak najbardziej pożądana, niemniej jej podstawą musi być postanowienie Sądu.
6 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych (Dz.U. 2001, Nr 97, poz. 1063): - § 8 ust. 1 stanowi, iż w ośrodku zatrudnia się pracowników pedagogicznych - psychologów i pedagogów, - § 14 pkt 2) stanowi, iż do jednych ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego należy prowadzenie mediacji w sprawach rodzinnych na zlecenie sądu.
7 R. Morek, op.cit., s. 75.
8 Art. 9 § 1 Prawa prywatnego międzynarodowego (Dz.U. Nr 46, poz. 290; zm. późn.).
9 Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 r. - Dz.U. z 2001, Nr 98, poz. 1070) art. 5 § 1. Językiem urzędowym przed sądami jest język polski. § 2. Osoba niewładająca w wystarczającym stopniu językiem polskim ma prawo do występowania przed sądem w znanym przez nią języku i bezpłatnego korzystania z pomocy tłumacza. § 3. O przyznaniu tłumacza osobie, o której mowa w § 2, orzeka sąd właściwy do rozpoznania sprawy w pierwszej instancji. Wniosek o przyznanie tłumacza zgłoszony w toku sprawy rozpoznaje sąd tej instancji, w której sprawa się toczy.
10 Art. 359 § 1 k.p.c. postanowienia nie kończące postępowanie w sprawie mogą być uchylanie i zmienia wskutek zmiany okoliczności spawy, chociażby były zaskarżane, a nawet prawomocne.
11 Odmiennie R. Morek, op.cit., k 51.
12 Marek Zychowicz, Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, t. 3, s. 751.
13 Sąd może skierować strony do mediacji tylko raz w toku postępowania.
14 Zob. § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym (Dz.U. 2005, Nr 239, poz. 2018)
15 M. Bobrowicz, op.cit., s. 1 i n.; Mediacja w sprawach cywilnych w amerykańskim systemie prawnym-zastosowanie w Europie i w Polsce, C.H. Beck 2007, s. 193 i n.
16 Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, zasądzać ponad żądanie.
17 Art. 187 § 1 pkt 1) k.p.c.- pozew powinien zawierać dokładnie określone żądanie.
18 W. Siedlecki, System prawa procesowego cywilnego, pod redakcją W. Berutowicza, 1987, s. 172.
19 Postanowienie SN z 6 lipca 1999 r. l PKN 200/99 Prokuratura i Prawo 2000/2/31: „Do zakończenia sporu ugodą nie jest potrzebne poprzedzenie jej postępowaniem dowodowym. Celem ugody jest skrócenie i zakończenie postępowania sądowego z chwilą jej zawarcia przed sądem. Nie wyłącza to obowiązku sądu wyjaśnienia okoliczności sprawy i związanych z nimi przesłanek ugody (art. 212 i 213 K.P.C.) w granicach niezbędnych do prawidłowej oceny dopuszczalności jej zawarcia. Sąd przyjmuje jednak za prawdziwe oświadczenia stron o okolicznościach faktycznych sprawy, w takich granicach, w jakich nie budzą one uzasadnionych wątpliwości co do zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy (por. teza III uchwały pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN z dnia 20 grudnia 1969 r., III PZP 43/69, OSNCP 1970, Nr 3, poz. 40).”
20 Na wątpliwości podniesione w tym zakresie patrz Zbigniew Miczek - Przegląd Prawa Handlowego 6/2006.
21 Art. 357 § 2 k.p.c. - postanowienia wydane na posiedzeniu niejawnym Sąd doręcza z urzędu obu stronom, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
|