
12.12.2007 r.
Szanowne Koleżanki i Koledzy delegaci, szanowni Goście, szanowny Panie Przewodniczący, trudno jest wyrażać podziękowania po tak znakomitych podziękowaniach, bo to już będę się musiał powtarzać.
To co zrobiłem dla samorządu to już państwo doskonale wiedzą. Ja nie będą się powtarzał, nie będę mówił, bo to całe 25 lat, to całe właściwie ćwierćwiecze, całe moje dorosłe życie. Zawsze się starałem o jedno: żeby przypominać wszystkim członkom Krajowej Rady, wszystkim działaczom samorządu, że dziekan, że prezes w samorządzie zawodów prawniczych, zawodów zaufania publicznego to jest tylko primus inter pares, to jest tylko pierwszy wśród równych, to jest tylko ten, który musi dbać o to, żeby wszyscy byli równi, a on nie jest żadną władzą. Prezes, pamiętajcie o tym i Maciek Bobrowicz o tym pamięta, ja go przecież proponowałem na wiceprezesa w tej kadencji, która się rozpoczęła na tej sali 4 lata temu, 7 listopada 2003 roku i na pierwszym zebraniu nowo wybranej Krajowej Rady Radców Prawnych właśnie zaproponowałem Maćka Bobrowicza jako wiceprezesa i wszystkim moim koleżankom i kolegom mówiłem, że dziekan czy prezes, to jest ten, który musi integrować środowisko, które ma być tym właśnie pierwszym wśród równych, ale nie może w żadnym razie nim zarządzać. To nie menedżer, który zarządza firmą w przedsiębiorstwie, to jest ten, który zachęca do tego, żeby działali aktywnie, żeby dawali z siebie jak najwięcej pamiętając o tym, że jego zadaniem jest integrowanie, a nie wyróżnianie się, nie wynoszenie się nad innych, bo my jesteśmy wszyscy sobie równi, wszyscy mamy takie same lub te same kwalifikacje zawodowe.
Dziękuję serdecznie wszystkim delegatom, wszystkim członkom Krajowej Rady poprzedniej kadencji, wszystkim Radom Okręgowym Radców Prawnych poprzedniej kadencji i obecnie nowo wybranej, dziękuję wszystkim prezesom, poprzednikom moim, Józkowi Zychowi, którego nie ma, z którym tworzyliśmy samorząd od prapoczątku, który się rodził nie w 82 roku, ale na spotkaniach naszych KNOIK-owskich w Zielonej Górze, Kołobrzegu i Karpaczu. Dziękuję prezesowi Żuławskiemu, z którym też się ładnie różniliśmy, różniliśmy się w szczególności z tą kwestią związaną z tą formą wielkiej nowelizacji, która się dokonała w 1997 roku, którą uważam za swój największy osobisty sukces, że ubraliśmy radców prawnych w togi i daliśmy im prawo zastępowania wszystkich osób fizycznych i osób prawnych, we wszystkich postępowaniach sądowych. To jest zasługa Krajowej Rady tamtej kadencji, nieskromnie powiem, mówiącego te słowa.
Dziękuję serdecznie Zenku Tobie, że zechciałeś przez te 3 lata, kiedy ja odszedłem na urząd, dokończyć tę kadencję, wręcz Cię o to prosiłem, a ja nie należę do ludzi, którzy często proszą. Ty tę prośbę spełniłeś i swoje obowiązki wykonałeś należycie, za to wszystko dziękuję.
Dziękuję wszystkim i przepraszam tych, którym może dopiekłem czy coś złego zrobiłem, czy też może byłem dla nich mniej miły, ale wydaje mi się, że to co mówiłem, treścią mojego życia był, jest i będzie samorząd. Dziękuję bardzo.
*Teksty przytaczanych wypowiedzi nie są autoryzowane. Pochodzą ze stenogramu z VIII Krajowego Zjazdu Radców Prawnych.
|