
12.12.2007 r.
Dobrze jest dożyć takiej chwili w roli ustępującego prezesa.
Proszę państwa proszę jeszcze o trzy minuty cierpliwości dla mnie. Ja to mam nawet na kartce napisane, bo to jest taka wzruszająca dla mnie chwila, nie gniewajcie się, że czasem będą na tę kartkę patrzeć, bo jak raz tutaj bym nie chciał niczego zapomnieć, a w sprawozdaniu trochę pozapominałem.
Dwadzieścia lat temu zostałem wybrany do Rady Izby w Katowicach, w pierwszej kadencji byłem szefem Komisji ds. Zawodu, potem Andrzej Popczyk, ówczesny dziekan wciągnął mnie do prac w Ośrodku Badawczym Radców Prawnych, potem byłem w Krajowej Radzie, oczywiście w Radzie Izby Katowickiej, w latach 95-99 byłem dziekanem w Katowicach. Od 1999 roku w kadencji do 2003 byłem wiceprezesem, w kadencji 2003 do 2007 przez prawie rok wiceprezesem, jak Andrzej Kalwas został ministrem no to niestety czy „stety” przypadło mi przejąć tę rolę do końca kadencji i potem już Andrzej Kalwas nie chciał mnie z tego stanowiska wypuścić.
W ten sposób mija dokładnie 20 lat mojej pracy w samorządzie radców prawnych. Przez ten czas napisałem dwie książki - komentarz, książkę o wykonywaniu zawodu radcy prawnego i adwokata, sporo artykułów i bardzo, bardzo dużo projektów uchwał. Wojowałem gdzie się dało, pyskowałem gdzie się dało, zdarzyło mi się nawet wystąpić przed Trybunałem Konstytucyjnym, co jest jakimś takim elementem znaczącym w życiu zawodowym w tej sprawie obalenia tej nieszczęsnej ustawy PIS-owskiej.
Decyzja o tym, że po 20 latach kończę pracę nazwijmy to funkcyjną, działalność w samorządzie radców prawnych podjąłem dawno, dzisiaj ona się zrealizowała. Żegnam się z wami wszystkimi naprawdę ze wzruszeniem i z taką nutką melancholii, nie będę tego ukrywał. Będzie mi was brakowało, będzie mi brakować waszej życzliwości, przyjaźni, sporów i kłótni też. Dziękuję bardzo za współpracę, dziękuję bardzo za życzliwość, a wielu z was dziękuję za przyjaźń.
Dziękuję w szczególności najbliższym współpracownikom Maćkowi Bobrowiczowi, Darkowi Sałajewskiemu, Władkowi Lewandowskiemu, Eli Kwiatkowskiej-Falęckiej, Jackowi Marczakowi, Julkowi Cybulskiemu, Marysi Ślązak. Dziękuję wszystkim członkom ustępującej Krajowej Rady, dziękuję wszystkim dziekanom i tym, którzy ustąpili z funkcji w tym roku i tym nowo wybranym za te kilka miesięcy współpracy, dziękuję Stasiowi Małeckiemu, dziękuję Andrzejowi Wiśniewskiemu też.
Dziękuję mediom, bo były to niezłe relacje, pani redaktor Katarzynie Rychter z „Gazety Prawnej” - jesteśmy wam wdzięczni za zainteresowanie. Dziękuję pani dyr. Iwonie Kujawie, to jest osoba i kompetentna , życzliwa i merytoryczna, oby miała okazję być osobą merytoryczną czy tylko merytoryczną w Ministerstwie Sprawiedliwości . Miejmy nadzieję, że taki czas nadszedł.
Bardzo dobrze, że jeszcze jest przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa, chciałem na pana ręce i dla pana sędziego Stanisława Dąbrowskiego i dla już nieobecnych, co jest zrozumiałe, prezesów Sądu Najwyższego, NSA, też podziękować, traktowali nas niezwykle wyróżniająco, może w ten sposób powiem. Bo to, że istnieje samorząd radców prawnych było zauważane, myśmy byli zapraszani na wszystkie uroczystości, coroczne posiedzenia itd. Staraliśmy się na nich zawsze być, żeby tę więź wszystkich ogniw wymiaru sprawiedliwości podkreślić.
Szczególnie dziękuję Andrzejowi Kalwasowi, pracowaliśmy ze sobą tyle lat i myślę, że czasami się spieraliśmy, co jest całkiem normalne, ale pracowało nam się bardzo dobrze. Andrzeju, szalenie Cię cenię i szczególnie Tobie dziękuję. Ja nie mam łatwego charakteru, jeżeli czasami moja apodyktyczność była dla Państwa uciążliwa to za nią przepraszam.
Do zobaczenia, może do przeczytania a może do usłyszenia, serdecznie Wam wszystkim dziękuję.
|