Uchwała Nr 4/2007 VIII Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie zadań samorządu radców prawnych i jego organów w latach 2007–2010 (uchwała „programowa”) wskazała, że dla kształtowania właściwego wizerunku samorządu radcowskiego jest konieczne umacnianie więzi pomiędzy organami samorządu a jego członkami oraz kreowanie wspólnej tożsamości. W tym celu powinny być podejmowane wszechstronne działania, w szczególności modyfikacja formuły biuletynu „Radca prawny” dla skoncentrowania się na tematyce związanej bezpośrednio z wykonywaniem zawodu radcy prawnego – z uwzględnieniem orzecznictwa dyscyplinarnego.
Wykonując uchwałę Zjazdu rozpoczynamy publikację wybranych orzeczeń sądów dyscyplinarnych (okręgowych sądów dyscyplinarnych i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego). Jako kryterium wyboru przyjęto z jednej strony ciężar gatunkowy spraw rozpatrywanych przez sądy naszego samorządu, z drugiej – znaczenie niektórych orzeczeń dla praktyki dyscyplinarnej. Z uwagi na konieczność ochrony wrażliwych danych osobowych imiona i nazwiska obwinionych, pokrzywdzonych i świadków oraz okoliczności popełnienia przewinień dyscyplinarnych zostały zmienione.
* * *
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w G. po rozpoznaniu sprawy radcy prawnego Dariusza Z. obwinionego o to, że:
1) jako radca prawny nie informował swojego mocodawcy – mimo jego żądania – o przebiegu i wyniku prowadzonych spraw, czym naruszył art. 29 Zasad Etyki Radcy Prawnego,
2) jako radca prawny uchylał się od obowiązku wydania (zwrotu) temu zleceniodawcy dokumentów oraz akt prowadzonych spraw, uzależniając ich wydanie od uregulowania przez zleceniodawcę wynagrodzenia, czym naruszył art. 30 Zasad Etyki Radcy Prawnego,
3) działając w warunkach czynu ciągłego z góry powziętym zamiarem oraz działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej za pomocą wprowadzenia w błąd co do rzeczywistego zamiaru zapłaty, doprowadził przedsiębiorstwo „A” do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci samochodu osobowego o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych w ten sposób, że chcąc nabyć przedmiotowy pojazd bez zamiaru uiszczenia należnej zapłaty, upoważnił spółkę „C” do zakupu przedmiotowego pojazdu nie w swoim imieniu, lecz na rzecz swojej kancelarii prawnej, a następnie – po zakupie samochodu przez tę spółkę – w Urzędzie Miasta poprzez podstępne wprowadzenie w błąd urzędnika wyłudził poświadczenie nieprawdy w ten sposób, że przedkładając umowę sprzedaży określoną jako umowa przedwstępna, pełnomocnictwo oraz nieuregulowaną fakturę – dokonał przerejestrowania samochodu osobowego na własne nazwisko, czym naruszył art. 1 i 3 Zasad Etyki Radcy Prawnego,
4) używając przemocy zmuszał R.P., prezesa firmy „A” do określonego zachowania się w ten sposób, że dusząc i szarpiąc pokrzywdzonego usiłował odebrać mu kluczyki od przedmiotowego samochodu oraz samochód, czym naruszył art. 1 i 3 Zasad Etyki Radcy Prawnego,
5) mimo dwukrotnego wezwania celem przedstawienia zarzutów i przesłuchania w charakterze obwinionego nie stawił się w siedzibie Okręgowej Izby Radców Prawnych, czym naruszył art. 67 Zasad Etyki Radcy Prawnego,
uznał obwinionego radcę prawnego Dariusza Z.
- niewinnym zarzucanego mu przewinienia opisanego w punkcie 1,
- winnym popełnienia czynu opisanego w punkcie 2, to jest naruszenia art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 30 ZERP i za to wymierzył karę dyscyplinarną nagany z ostrzeżeniem,
- winnym popełnienia czynu opisanego w punkcie 3, to jest naruszenia art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 1 i 3 ZERP i za to wymierzył karę dyscyplinarną pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego,
- winnym popełnienia czynu opisanego w punkcie 4, to jest naruszenia art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 1 i 3 ZERP i za to wymierzył karę dyscyplinarną pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego,
- winnym popełnienia czynu opisanego w punkcie 5, to jest naruszenia art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 67 ZERP i za to wymierzył karę dyscyplinarną upomnienia.
Kierując się dyspozycją § 37 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 kwietnia 1984 r. w sprawie zasad i trybu postępowania dyscyplinarnego w stosunku do radców prawnych i aplikantów radcowskich (Dz.U. Nr 27, poz. 138) Okręgowy Sąd Dyscyplinarny wymierzył obwinionemu radcy prawnemu łączną karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego oraz obciążył kosztami postępowania w kwocie 3 000,00 złotych.
Orzeczenie Sądu I instancji zaskarżył obwiniony radca prawny Dariusz Z., zarzucając nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego oraz nieprzedstawienie mu zarzutów w odniesieniu do przewinień objętych orzeczeniem, niezawiadomienie o rozprawie przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym, a także przedawnienie odpowiedzialności za zarzucane przewinienia.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny uwzględnił zarzut przedawnienia wyłącznie w odniesieniu do czynu opisanego w punkcie 2 orzeczenia Sądu I instancji oraz uznał, że zarzuty dotyczące istotnych uchybień proceduralnych ze strony Rzecznika Dyscyplinarnego w fazie postępowania wyjaśniającego oraz Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego nie zasługiwały na uwzględnienie. Obwiniony radca prawny był prawidłowo wezwany przez Rzecznika Dyscyplinarnego i miał możliwość zarówno zapoznać się z zarzutami, jak i złożyć stosowne wyjaśnienia, czego nie uczynił. Również Okręgowy Sąd Dyscyplinarny nie dopuścił się uchybienia przesyłając wezwanie na ostatni znany adres obwinionego. Podniesiony przez obwinionego radcę prawnego zarzut nieprawidłowego doręczenia wezwania na rozprawę z uwagi na jego nieobecność związaną z pobytem za granicą, nie mógł być interpretowany na korzyść obwinionego, albowiem nie dopełnił on obowiązku wskazania adresu do doręczeń w kraju – ciążącego z mocy art. 138 k.p.k., który w sprawie miał zastosowanie.
Konkludując, Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że zarzuty obwinionego dotyczące uchybień proceduralnych nie podważyły podstawowej kwestii jaką było popełnienie przez obwinionego czynów , jakie mu zarzucono, a co miało istotny wpływ na treść orzeczenia. Sąd II instancji podniósł, że za te czyny obwiniony został również skazany prawomocnie wyrokiem Sądu Rejonowego w S.
Od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego obwiniony Dariusz Z. wniósł kasację, która została przez Sąd Najwyższy oddalona. W ocenie tego Sądu zarzuty kasacji nie wskazywały na naruszenie konkretnych przepisów prawa, lecz sprowadzały się najogólniej do zarzutu pozbawienia skarżącego możliwości obrony swych praw oraz kwestionowaniu istnienia czynów, za popełnienie których skarżący został ukarany karą łączną pozbawienia prawa wykonywania zawodu.
Sąd Najwyższy wskazał, że zarzuty dotyczące pozbawienia możliwości obrony swych praw były bezzasadne. W toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Rzecznika Dyscyplinarnego skarżący był kilkakrotnie wzywany celem złożenia wyjaśnień, jednak nie stawiał się na przesłuchania. Został również powiadomiony o wyznaczeniu rozprawy dyscyplinarnej przez wysłanie wezwania na ostatni znany adres. Zarzut, że skarżący nie został powiadomiony o posiedzeniu Wyższego Sądu Dyscyplinarnego również nie zasługiwał na uwzględnienie. Zostało ono wysłane na ostatni znany adres skarżącego w kraju. Okoliczność, że wezwanie odebrała osoba trzecia, ponieważ skarżący przebywał za granicą, nie uzasadniała zarzutu bezskuteczności doręczenia. Zgodnie z art. 138 k.p.k. w brzmieniu obowiązującym w czasie orzekania przez sądy dyscyplinarne pierwszej i drugiej instancji, strona przebywająca za granicą miała obowiązek wskazać adresata dla doręczeń w kraju. Jeśli tego nie uczyniła, pismo wysłane pod ostatnio znanym adresem w kraju albo, jeżeli tego adresu nie było, załączone do akt sprawy należało uznać za doręczone.
W ocenie Sądu Najwyższego nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut, w którym skarżący kwestionował popełnienie czynów, za które został ukarany w postępowaniu dyscyplinarnym karą łączną pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Wyższy Sąd Dyscyplinarny trafnie bowiem wskazał, że za te czyny skarżący został skazany prawomocnym wyrokiem w procesie karnym. Sąd Okręgowy w P. utrzymał mianowicie w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B., w którym były radca prawny Dariusz Z. został uznany winnym niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz naruszenia nietykalności cielesnej. W takiej sytuacji kwestionowanie popełnienia zarzucanych obwinionemu czynów nie mogło odnieść skutku.
* * *
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny w Z.G. uznał radcę prawnego Agnieszkę W. winną tego, że:
1) jako radca prawny przyjęła do prowadzenia sprawę z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego i występowała w niej przed Sądem Rejonowym w stroju urzędowym adwokata oraz nie zgłosiła przeszkód w pełnieniu obowiązków adwokata, mimo iż orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej została wydalona z adwokatury,
2) jako radca prawny przy czynnościach przesłuchania świadka, w drodze pomocy prawnej przed Sądem Rejonowym, posłużyła się legitymacją wystawioną przez Radę Adwokacką, a nadto oświadczyła nieprawdę, że jest w trakcie „przenoszenia wpisu”,
3/ jako radca prawny przyjęła od A. i B. kwotę 1010,00 złotych w celu uiszczenia wpisu sądowego od apelacji i opłaty tej nie uiściła przywłaszczając ją sobie, a nadto występowała w sprawie jako adwokat w stroju urzędowym adwokata, mimo iż orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej została wydalona z adwokatury,
4) będąc radcą prawnym przyjęła do prowadzenia od C.K., obywatela Niemiec, sprawę z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego o obniżenie alimentów oraz o ustalenie kontaktów z dzieckiem, mimo iż jako radca prawny nie miała (w tym czasie) uprawnień do prowadzenia takich spraw, a nadto przyjęła kwotę kilku tysięcy DM, jednak sprawy nie prowadziła i nie przekazała jej innemu adwokatowi, a honorarium przywłaszczyła,
5) będąc radcą prawnym posłużyła się pieczątką adwokata, kwitując odbiór honorarium od C.K., wprowadzając tym wyżej wymienionego w błąd, że jest uprawniona do prowadzenia jego sprawy jako adwokat,
i za każdy z czynów opisanych w pkt 1–4 , na podstawie art. 64 ust. 1 i 2 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 4 ust. 1 i art. 8 Zasad Etyki Radcy Prawnego, wymierzył obwinionej karę dyscyplinarną pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego, zaś za czyn opisany w pkt 5 – wymierzył obwinionej karę nagany z ostrzeżeniem. Na podstawie § 37 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 kwietnia 1984 r. w sprawie zasad i trybu postępowania w stosunku do radców prawnych i aplikantów radcowskich (Dz.U. Nr 27, poz. 138) Okręgowy Sąd Dyscyplinarny wymierzył obwinionej Agnieszce W. karę łączną pozbawienia prawa wykonywania zawodu radcy prawnego, a nadto obciążył kosztami postępowania.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ustalił, że Sąd Okręgowy postanowieniem w sprawie z powództwa A.C przeciwko D.C. o rozwód, odmówił obwinionej Agnieszce W. udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika pozwanego. Sąd ten stwierdził, że przedkładając pełnomocnictwo udzielone jej przez pozwanego D.C. jako adwokatowi, obwiniona zgłosiła swój udział w sprawie o rozwód przed sądami I i II instancji, wskazując siedzibę kancelarii w P. Natomiast pozwany na żądanie sądu podał adres obwinionej dla doręczeń w D., skąd przesyłki sądowe wracały z adnotacją „adresat nieznany”. Obwiniona na rozprawie podała do protokołu nowy adres swojej kancelarii, nie zgłosiła przeszkód w pełnieniu obowiązków adwokata i używała stroju urzędowego właściwego dla tego zawodu.
W tym samym czasie obwiniona, uczestnicząc w czynnościach przesłuchania świadka przed Sądem Rejonowym w innej sprawie, posłużyła się legitymacją wystawioną przez Izbę Adwokacką , oświadczając, że jest w trakcie przenoszenia siedziby swojej kancelarii.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ustalił, na podstawie akt udostępnionych przez Izbę Adwokacką, że radca prawny Agnieszka W. nigdy nie nabyła uprawnień do wykonywania zawodu adwokata ani w ramach zespołu adwokackiego, ani w ramach indywidualnej kancelarii.
Sąd I instancji rozpoznając sprawę ustalił, że obwiniona – przedstawiając się jako adwokat – przyjęła do prowadzenia sprawę o rekompensatę z tytułu rozwiązania umowy dzierżawy przeciwko Urzędowi Gminy w C. Prowadząc tę sprawę występowała w todze adwokata, a swoim mandantom wyjaśniła, że czyni tak dlatego, iż radca prawny jest traktowany „niżej od adwokata”. W sprawie tej obwiniona przyjęła od nich kwotę ponad tysiąca złotych tytułem wpisu od apelacji, ale wpisu nie uiściła przywłaszczając sobie otrzymaną sumę pieniędzy. Wystąpiła natomiast o zwolnienie powodów od kosztów sądowych. Gdy zwróciła się do nich o nadesłanie zaświadczeń o sytuacji materialnej, wzbudziło to ich niepokój. W czasie wizyty w sądzie dowiedzieli się o poczynaniach obwinionej. Odstąpili wówczas od apelacji i zażądali od obwinionej zwrotu pobranej opłaty sądowej. W trakcie rozpatrywania sprawy Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ustalił, że mandanci przekazali obwinionemu radcy prawnemu honorarium w kwocie po jeden tysiąc złotych za każdą instancję, a ponadto kilkakrotnie pożyczyli jej drobne kwoty po 50,00 i 100,00 złotych, których nigdy nie zwróciła.
Sąd I instancji ustalił, że C.K., obywatel Niemiec, zlecił obwinionej prowadzenie dwóch spraw z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego; obniżenie renty alimentacyjnej oraz ustalenie zasad widywania dziecka. Na poczet honorarium wręczył obwinionej dwukrotnie kwoty po kilkaset DM. Kiedy przyjeżdżał do Polski na konsultacje w tych sprawach obwiniona zapewniała go, że rozprawy odbędą się w niedługim czasie. Kiedy ostatecznie przekazała mu informację o terminie rozprawy okazało się, że obwiniona nie złożyła pozwu. Pomimo wielokrotnych prób niedoszłemu powodowi C.K. nie udało się po tym czasie skontaktować z obwinioną. W trakcie rozprawy przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym radca prawny Agnieszka W. wyjaśniała, że próbowała zlecić prowadzenie tej sprawy znajomym adwokatom, ale ostatecznie do tego nie doszło.
Obwiniona nie przyznała się przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym do zarzucanych jej czynów wyjaśniając, że wprawdzie występowała w sprawie rozwodowej jako adwokat, ale działała rzetelnie i nie naruszyła Zasad Etyki Radcy Prawnego. Co do pobranych lub wyłudzonych od klientów kwot pieniędzy obwiniona próbowała dowodzić, że należały jej się one z tytułu czynionych ustaleń i podejmowanych czynności, ale zebrany materiał dowodowy zdecydowanie temu przeczył. Wyjaśnienia obwinionej były całkowicie niewiarygodne, w przeciwieństwie do spójnych, logicznych i konsekwentnych zeznań świadków.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał, że wina obwinionej co do wszystkich zarzucanych jej czynów nie budzi żadnych wątpliwości, zarówno w przedmiocie wyłudzeń pieniędzy, jak naruszania ograniczeń wynikających z art. 4 ustawy o radcach prawnych. Ustalenia faktyczne poczynione w toku postępowania dyscyplinarnego ujawniły, że obwiniona zdawała sobie sprawę z łamania przepisów prawa i norm etycznych oraz czyniła to świadomie. Nie rozumiała przy tym albo nie chciała rozumieć, czym są normy etyczne i rzetelność zawodowa. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny – nie znajdując żadnych okoliczności łagodzących – wymierzył obwinionej łączną karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego.
Od tego orzeczenia odwołała się obwiniona radca prawny Agnieszka W. zarzucając sądowi I instancji:
1) naruszenie prawa - art. 117 § 2 i 3 oraz 390 k.p.k. poprzez dokonanie czynności procesowej polegającej na przesłuchaniu świadków pomimo usprawiedliwionej nieobecności obwinionej na rozprawie,
2/ naruszenie art. 175 § 2 i art. 167 k.p.k. przez uniemożliwienie obwinionej złożenia nowych dowodów oraz złożenia wyjaśnień co do przeprowadzonego dowodu z zeznań świadków.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że obwiniona radca prawny Agnieszka W. została należycie zawiadomiona o kolejnym terminie posiedzenia, bowiem uczestniczyła w rozprawie przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym, na której zapadło i zostało ogłoszone postanowienie w tej kwestii. Dowodziła tego ponadto notatka sporządzona przez pracownika biura Okręgowej Rady Radców Prawnych, z której wynikało, iż osoba trzecia powiadomiła o niestawiennictwie Agnieszki W. na rozprawie. Powiadomienie to nastąpiło kilka minut przed rozpoczęciem rozprawy i usprawiedliwiało nieobecność obwinionej koniecznością „rozładowania drewna na opał”. W ocenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Sąd I instancji słusznie uznał, iż nieobecność obwinionej nie mogła zostać uznana za należycie usprawiedliwioną. Z telefonicznego powiadomienia osoby trzeciej, prawdopodobnie matki obwinionej, nie wynikało, że radca prawny Agnieszka W. wnosiła o nie przeprowadzanie czynności procesowych pod jej nieobecność. Nadto sposób poinformowania Sądu – za pośrednictwem osoby trzeciej – zamiast osobistego telefonicznego powiadomienia o zaistniałej przeszkodzie, świadczyło o lekceważeniu organu samorządu radców prawnych przez obwinioną. W tym stanie rzeczy zarzut naruszenia przez sąd orzekający art. 117 § 2 i 3 oraz art. 390 k.p.k., jak również art. 167 i 175 k.p.k. należało uznać za bezzasadny.
Nie uczestnicząc w rozprawie obwiniona z własnej woli pozbawiła się zarówno prawa do udziału w czynnościach procesowych prowadzonych przez Sąd I instancji, jak i prawa składania wniosków dowodowych oraz składania wyjaśnień co do przeprowadzanych dowodów, w tym z przesłuchania świadków – chociaż obwinionej było wiadome, że takie dowody zostaną przez sąd przeprowadzone.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny przyjął, że w świetle ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji wina radcy prawnego Agnieszki W. nie budzi wątpliwości. Uznając trafność rozstrzygnięcia tego sądu co do sprawstwa i winy obwinionej, Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że orzeczenie w części określającej wymiar kary dyscyplinarnej za każdy z czynów z osobna, jak i wymiar kary łącznej, jest sprawiedliwe i odpowiednie do stopnia zawinienia oraz nie jest rażąco surowe. Jakkolwiek wobec obwinionego radcy prawnego została zastosowana najsurowsza kara przewidziana w katalogu kar dyscyplinarnych zawartych w ustawie o radcach prawnych, to jest ona w tym przypadku właściwa. Czyny, jakich dopuściła się Agnieszka W., polegające na nadużyciu zaufania, jakie okazali jej klienci oraz na działaniu na ich szkodę, szczególnie dotkliwie szkodzą samorządowi radców prawnych i podważają dobre imię, jakim winien cieszyć się zawód radcy prawnego, jako zawód zaufania publicznego. Wymaga to szczególnego napiętnowania czynów niegodnych przedstawiciela tego zawodu i niedopuszczenia, by mógł szkodzić w przyszłości.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny – orzekając o utrzymaniu w mocy orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego – nie mógł nie zauważyć, że postępowanie dyscyplinarne prowadzone przeciwko radcy prawnemu Agnieszce W. nie zmieniło jej zachowania i nie wpłynęło na przestrzeganie Zasad Etyki Radcy Prawnego, skoro została w tym samym czasie prawomocnie skazana za przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości.
Kasacja wniesiona od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przez obwinioną została oddalona przez Sąd Najwyższy.
* * *
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał radcę prawnego Tadeusza C. winnym naruszenia art. 24 ust. 1 pkt 5 i art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych i na tej podstawie orzekł wobec niego karę dyscyplinarną zawieszenia prawa wykonywania zawodu radcy prawnego na okres dwóch lat. Z uzasadnienia orzeczenia wynika, że postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego po otrzymaniu zawiadomienia Prokuratury Okręgowej o skierowaniu przeciwko temu radcy prawnemu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego o przestępstwo z art. 224 § 2 k.k. Sąd ten uznał Tadeusza C. winnym tego, że groził funkcjonariuszowi publicznemu – radnemu i członkowi zarządu miasta -zabójstwem lub spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w celu zmuszenia go do zaniechania czynności kontrolnych i kwalifikując ten czyn jako występek z art. 224 § 2 k.k. wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby czterech lat.
W wyniku apelacji wniesionej przez radcę prawnego Tadeusza C. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że ustalony okres próby zmniejszył na dwa lata.
W ocenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego wina radcy prawnego – w świetle prawomocnego wyroku karnego – była oczywista. Dopuszczając się czynu przestępczego radca prawny Tadeusz C. naruszył powołane normy ustawy o radcach prawnych i Zasady Etyki Radcy Prawnego, a będąc prawomocnie skazany za przestępstwo nie powinien – przynajmniej przez okres próby – wykonywać zawodu radcy prawnego.
Od tego orzeczenia odwołał się obwiniony radca prawny, domagając się uniewinnienia od zarzutu. Podniósł, że sądy powszechne uniemożliwiły mu udowodnienie jego niewinności poprzez nieuzasadnioną odmowę przesłuchania kilku świadków, znających genezę przeprowadzonego przeciwko niemu postępowania karnego. Zarzucił, że podczas rozpraw przed tymi sądami odniósł wrażenie, że jego wina została przesądzona przed postępowaniem dowodowym.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny zważył, że fakt popełnienia przestępstwa przez obwinionego radcę prawnego został dowiedziony w wyrokach sądów powszechnych. Kasacja, wywiedziona przez skazanego od wyroku Sądu Okręgowego, nie została przyjęta z uwagi na brak podstaw do jej wniesienia (orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonalności). Odmowa przyjęcia kasacji nie została zaskarżona zażaleniem, a w konsekwencji sprawa nie trafiła do Sądu Najwyższego. Wyższy Sąd Dyscyplinarny podkreślił w swoim orzeczeniu, że nie jest uprawniony do oceny postępowania dowodowego prowadzonego przez sądy powszechne. Wyroki karne, jakie zapadły w sprawie, potwierdzały winę radcy prawnego i zwalniały sądy dyscyplinarne od prowadzenia postępowania dowodowego mającego na celu wykazanie winy albo jej brak. Rolą sądu dyscyplinarnego była więc tylko ocena, czy popełnione przez obwinionego przestępstwo mieści się w katalogu czynów wymienionych w ustawie o radcach prawnych, a popełnienie którego przez członka samorządu radców prawnych podlega karze dyscyplinarnej, jako niegodne. Odnosząc się do wymierzonej kary dyscyplinarnej Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że jest ona odpowiednia z uwagi na charakter czynu popełnionego przez radcę prawnego, jakkolwiek jest to kara dotkliwa. Sąd odwoławczy uznał za zasadne uwzględnienie w podstawie wyrokowania naruszenie przez radcę prawnego również art. 24 ust. 1 pkt 5 ustawy, który wymaga od radcy prawnego „nieskazitelnego charakteru”.
Kasacja wniesiona przez ukaranego Tadeusza C. została przyjęta do rozpoznania przez Sąd Najwyższy, ale oddalona jako oczywiście bezzasadna.
Oprac. Stanisław Małecki