Strona główna   »»   ORZECZNICTWO   »»   ZWIĄZANE Z ZAWODEM











ZWIĄZANE Z ZAWODEM


CYWILNE


KARNE


ADMINISTRACYJNE


KONSTYTUCYJNE








































Z orzecznictwa sądów dyscyplinarnych




Powiększ zdjęcie





30.11.2008 r.

Kontynuujemy publikację wybranych orzeczeń sądów dyscyplinarnych (okręgowych sądów dyscyplinarnych i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego). Przypominamy, że jako kryterium wyboru orzeczeń przyjęto z jednej strony ciężar gatunkowy spraw rozpatrywanych przez nasze sądy dyscyplinarne, z drugiej – znaczenie wybranych orzeczeń (postanowień) dla praktyki dyscyplinarnej.
Z uwagi na konieczność ochrony wrażliwych danych osobowych imiona i nazwiska ukaranych, pokrzywdzonych i świadków oraz niektóre okoliczności popełnienia przewinień dyscyplinarnych zostały zmienione.

x x x

Radca prawny ma obowiązek podejmowania wszelkich czynności, jakie w granicach prawa mogą być podjęte w interesie podmiotu, na rzecz którego świadczy pomoc prawną, niezależnie od rodzaju umowy łączącej radcę prawnego z tym podmiotem (Rozdział II Wykonywanie zawodu, Tytuł 1 – Uczciwość i rzetelność, art. 4 ust. 2).


Orzeczeniem z dnia 21 listopada 2000 r. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny wymierzył radcy prawnemu Bogdanowi R. karę dyscyplinarną upomnienia za zawinione nienależyte wykonywanie zawodu, to jest za przewinienie określone w art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych w związku z art. 4 ust. 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego.


Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ustalił, że Feliksa B. w listopadzie 1999 r., a Genowefa Z. w marcu 2000 r. złożyły skargę na radcą prawnego Bogdana R. za nienależyte świadczenie pomocy prawnej. Genowefa Z. zarzuciła radcy prawnemu, że będąc jej pełnomocnikiem w sprawie o świadczenie z ubezpieczenia społecznego nie zapoznał się z aktami, prowadził sprawę stronniczo, jak gdyby reprezentował interesy ZUS. Z kolei Genowefa Z. zarzuciła, że obwiniony – będąc jej pełnomocnikiem w sprawie o odszkodowanie za pracę przymusową na rzecz III Rzeszy – po zakończeniu postępowania sądowego na jej żądanie nie zwrócił jej dokumentów dołączonych do sprawy. W aktach sprawy sadowej była adnotacja urzędowa z marca 1999 r. o pobraniu przez obwinionego tych dokumentów. Zarzuciła ponadto, iż mimo ustalania terminów spotkań celem rozliczenia się z klientką, radca prawny nie stawiał się na nie. Ponadto, w marcu Sąd Pracy powiadomił Radę Okręgowej Izby Radców Prawnych, iż obwiniony radca prawny nie stawił się na jednej z rozpraw, co spowodowało konieczność jej odroczenia.

W toku postępowania wyjaśniającego radca prawny Bogdan R. nie ustosunkował się do stawianych mu zarzutów, nie odpowiadał na pisma kierowane do niego przez Rzecznika Dyscyplinarnego Izby.

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ocenił, że skarga Feliksy B. nie jest uzasadniona. W tym zakresie Sąd przyjął za wiarygodne ustalenia Rzecznika Dyscyplinarnego – zawarte w notatce z przeglądu akt w Sądzie Pracy – że obwiniony uczestniczył w rozprawach i reprezentował interesy klientki w sposób należyty. Sąd I instancji dał natomiast wiarę zarzutom pokrzywdzonej Genowefy Z., że obwiniony nienależycie świadczył jej pomoc prawną przez to, iż nie informował na bieżąco o stanie sprawy, nie dotrzymywał umówionych terminów, a po zakończeniu sprawy nie zwrócił jej żądanych dokumentów. W toku postępowania sądowego obwiniony nie ustosunkował się do zarzutów, nie uczestniczył w rozprawach.

Z uzasadnienia orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego wynika, że przy wymierzaniu kary Sąd ten wziął pod uwagę stopień winy, jak również to, iż obwiniony – mimo prawidłowego zawiadamiania – nie uczestniczył w postępowaniu dyscyplinarnym i nie złożył żadnych wyjaśnień.

Od tego orzeczenia odwołanie wniosła Feliksa B. domagając się ukarania radcy prawnego za nienależyte prowadzenie jej sprawy.

Na rozprawie przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym Główny Rzecznik Dyscyplinarny wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i wymierzenie obwinionemu znacznie surowszej kary, z uwagi na rażące naruszenie Zasad Etyki Radcy Prawnego.

W ocenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego odwołanie Feliksy B. nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż ustalenia Sądu I instancji były prawidłowe i nie budziły jakichkolwiek zastrzeżeń. W ocenie sądu odwoławczego nie można było natomiast odmówić słuszności zarzutowi Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego w przedmiocie kary dyscyplinarnej wymierzonej za popełnione przewinienia dyscyplinarne, gdyż karę upomnienia należało uznać za rażąco niską w stosunku do tych przewinień. Wyższy Sąd Dyscyplinarny podkreślił, iż niewłaściwy stosunek radcy prawnego do klienta godzi w podstawowe wartości, jakie cechować winny wykonywanie zawodu radcy prawnego, podważa wiarę w rzetelność świadczonej pomocy prawnej oraz naraża na utratę zaufania klientów wobec całego samorządu radców prawnych. Z tego względu zachowania takie powinny być szczególnie piętnowane, a reakcja organów samorządu wobec nich nie może być obojętna. Za szczególnie niepożądane należy uznać lekceważenie przez radcę prawnego podstawowego obowiązku, jakim jest stawianie się przed sądem zarówno w interesie mocodawcy, jak i przez szacunek dla sądu.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny zauważył na tym tle, że Sąd I instancji uwzględnił w swoim orzeczeniu jedynie jedno niestawiennictwo obwinionego w sądzie, pomijając sześć pozostałych. W ocenie sadu odwoławczego okolicznością obciążającą obwinionego było również to, iż w toku całego postępowania – zarówno wyjaśniającego, jak i dyscyplinarnego – nie ustosunkował się do wysuwanych wobec niego zarzutów, nie odpowiedział na pisma kierowane do niego przez Rzecznika Dyscyplinarnego oraz nie stawił się na rozprawę przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym. W konsekwencji – wbrew temu co wywiódł Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego orzeczenia – w istocie nie wziął on pod uwagę zarówno stopnia zawinienia, jak i lekceważącego stosunku obwinionego wobec organów Okręgowej Izby Radców Prawnych. Gdyby tak było, kara wymierzona przez ten sąd powinna być znacznie surowsza. W tym przypadku orzeczono jednak karę najmniej dotkliwą, niewspółmiernie niską w stosunku do stopnia zawinienia i charakteru przewinień, nie spełniającą swojej roli wychowawczej. Z tych względów Wyższy Sąd Dyscyplinarny zmienił orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego poprzez wymierzenie kary pieniężnej.

x x x

Radca prawny ma obowiązek stosowania się do uchwał organów samorządu, niezależnie od ich osobistej oceny. Radca prawny ma obowiązek współdziałania z organami samorządu w sprawach związanych z funkcjonowaniem i zadaniami samorządu oraz w sprawach wykonywania zawodu i przestrzegania Zasad Etyki Radcy Prawnego przez jego członków (Rozdział IV Samorząd, Tytuł 3 – Stosunek do organów samorządu, art. 65 ust. 2 i art. 66).

Pismem z marca 2000 r., skierowanym do Rzecznika Dyscyplinarnego, Rada Okręgowej Izby Radców Prawnych – po zapoznaniu się z wynikami wizytacji kancelarii prowadzonej przez radcę prawnego Bronisława L. – wniosła o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec tego radcy prawnego. Postanowieniem z maja 2000 r. Rzecznik Dyscyplinarny wszczął postępowanie w sprawie zachowania radcy prawnego niezgodnego z art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych w związku z art. 65 ust. 2 i art. 66 Zasad Etyki Radcy Prawnego. Swoje postanowienie Rzecznik uzasadnił tym, że radca prawny Bronisław L. w trakcie wizytacji przeprowadzonej przez przedstawicieli samorządu odmówił udostępnienia dokumentacji związanej ze zgłoszeniem działalności przez kancelarię, korespondencji związanej z prowadzeniem kancelarii, rejestru spraw, dokumentacji związanej z prowadzonymi sprawami sądowymi, administracyjnymi i innymi, co uniemożliwiło wizytującym dokonanie oceny wykonywania zawodu przez radcę prawnego. Zachowanie takie było – w ocenie Rzecznika Dyscyplinarnego - sprzeczne z art. 65 ust. 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego oraz z art. 66 tych Zasad.

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, który na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego wszczął postępowanie dyscyplinarne, ustalił, iż w związku z licznymi skargami zawierającymi zarzuty nienależytego wykonywania zawodu przez radcę prawnego Bronisława L., wizytację jego kancelarii polecił dziekan Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. W dniu wizytacji, po przybyciu przedstawicieli samorządu do kancelarii, radca prawny odmówił udostępnienia dokumentacji kwestionując – jako podstawę wizytacji - § 4 regulaminu stanowiącego załącznik do uchwały nr 456/IV/97 Krajowej Rady Radców Prawnych z dnia 6 grudnia 1997 r., ponieważ w jego ocenie wizytacja wkracza w domenę tajemnicy zawodowej i dla jej przeprowadzenia winna być ustanowiona legitymacja ustawowa. Swoje stanowisko radca prawny Bronisław L. potwierdził w piśmie skierowanym do Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych.

W wyjaśnieniach złożonych do protokołu przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym radca prawny podniósł wątpliwość, czy w zakres wizytacji może wchodzić kontrolowanie spraw prowadzonych przez kancelarię radcy prawnego w świetle zasady ochrony dóbr osobistych i zachowania tajemnicy zawodowej. Niemniej, zobowiązał się udostępnić wizytatorom dokumentację prowadzonych spraw. Ponowna wizytacja, przeprowadzona w sierpniu 2000 r., również nie dała rezultatu, gdyż radca prawny podtrzymał odmowę udostępnienia dokumentacji kancelarii.

Podczas rozprawy przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym obwiniony radca prawny wyraził czynny żal i gotowość udostępnienia do wizytacji spraw prowadzonych przez kancelarię. Wizytację tę przeprowadzono, a zalecenia zawarto w protokole, który udostępniono radcy prawnemu.

Orzeczeniem Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego uznano radcę prawnego Bronisława L. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 65 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 65 ust. 2 i art. 66 Zasad Etyki Radcy Prawnego i za to – na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 2 wymierzono mu karę dyscyplinarną nagany z ostrzeżeniem oraz karę dodatkową zakazu wykonywania patronatu na okres jednego roku. W ocenie Sądu I instancji obwiniony – odmawiając wizytatorom wglądu do prowadzonych przez siebie spraw – uniemożliwił dokonanie oceny wykonywania zawodu radcy prawnego i nie zastosował się do uchwały samorządu, a tym samym naruszył Zasady Etyki Radcy Prawnego, co podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołanie obwinionego radcy prawnego od orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego, zawierające żądanie jego uchylenia i uniewinnienia od zarzutów – nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia. W ocenie tego sądu ustalenia dokonane przez Sąd I instancji nie budziły wątpliwości i nie były kwestionowane przez obwinionego. Nie ulegało wątpliwości, że radca prawny dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego odmawiając poddania się wizytacji poprzez odmowę udostępnienia wymaganej dokumentacji. W swoim odwołaniu obwiniony nie podał jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji, która uzasadniałaby inną ocenę jego zachowania przez sąd odwoławczy. W konsekwencji musiał ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną.

Obwiniony radca prawny wniósł kasację od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, która została oddalona przez Sąd Najwyższy jako oczywiście bezzasadna.

x x x

Radca prawny jest obowiązany wykonywać czynności zawodowe zgodnie z obowiązującymi przepisami, według najlepszej woli i wiedzy, uczciwie, rzeczowo, z należytą starannością. Radca prawny obowiązany jest podejmować wszelkie czynności, jakie w granicach prawa mogą być podjęte w interesie podmiotu, na rzecz którego świadczy pomoc prawną, niezależnie od rodzaju umowy łączącej radcę prawnego z tym podmiotem (Rozdział Wykonywanie zawodu, Tytuł 1 – Uczciwość i rzetelność, art. 4 ust. 1 i 2).

Radca prawny obowiązany jest informować klienta o przebiegu sprawy i jej wyniku. Na zaniechanie wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia kończącego sprawę w danej instancji radca prawny powinien uzyskać zgodę klienta, w miarę możliwości pisemną (Rozdział II Wykonywanie zawodu, Tytuł 6 – Zaufanie i skrupulatność w rozliczeniach z klientem, art. 29 ust. 1 i 2).

Orzeczeniem z czerwca 2004 r. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał, że obwiniony radca prawny Juliusz K. naruszył art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego poprzez nie wykonywanie uczciwie, rzeczowo i z należyta starannością czynności zawodowych związanych z prowadzeniem sprawy powierzonej mu przez pokrzywdzoną Krystynę C. oraz art. 29 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego poprzez nie udzielenie pokrzywdzonej rzeczowej informacji o stanie sprawy, a nadto nie złożenie do sądu wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku niekorzystnego dla pokrzywdzonej, a w konsekwencji zaniechanie wniesienia apelacji od tego wyroku.

W toku rozpoznawania sprawy Okręgowy Sąd Dyscyplinarny ustalił, że pokrzywdzona Krystyna C. zleciła obwinionemu prowadzenie sprawy przed Sądem Rejonowym, podpisała pełnomocnictwo oraz uiściła stosowna opłatę za czynności. W sprawie tej zapadł wyrok niekorzystny dla pokrzywdzonej. Jej małżonek, pośredniczący w kontaktach z obwinionym jako jej nieformalny pełnomocnik, zażądał przygotowania przez obwinionego i złożenia w sądzie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, uzyskanie jego odpisu i wniesienia apelacji. Jakkolwiek obwiniony zobowiązał się do dokonania tych czynności, to złożył wyłącznie wniosek o nadesłanie odpisu wyroku. Taki stan rzeczy obwiniony uzasadnił zaniedbaniem aplikantki zatrudnionej w jego kancelarii. Ostatecznie odpis wyroku został doręczony obwinionemu na początku listopada 2001 r. Radca prawny nie zawiadomił pokrzywdzonej lub jej małżonka o braku uzasadnienia i przez kwartał informował pokrzywdzoną, iż uzasadnienie nie zostało mu jeszcze doręczone. Dopiero w marcu 2002 r., po uprzednim zapoznaniu się z aktami sprawy przez małżonka pokrzywdzonej i zażądaniu przez niego wyjaśnień, radca prawny przyznał, iż uchybił terminowi do wniesienia apelacji.

Sąd I instancji przyjął, iż obwiniony – podejmując się prowadzenia sprawy pokrzywdzonej – zobowiązał się do jej prowadzenia według najlepszej woli i wiedzy, z zachowaniem należytej staranności oraz do podejmowania wszelkich czynności, jakie w granicach prawa mogą być podjęte w interesie klientki. Tymczasem postępowanie obwinionego – polegające na złożeniu wyłącznie wniosku o odpis wyroku oraz utrzymywanie klientki w przeświadczeniu, iż uzasadnienie wyroku nie zostało sporządzone przez sąd – stanowiło ewidentne naruszenie zasad etyki. Obwiniony, mając świadomość, iż nie złożył wniosku o uzasadnienie wyroku, nie podjął działań możliwych w takiej sytuacji do podjęcia, to jest nie wniósł apelacji bez uprzedniego otrzymania uzasadnienia wyroku na piśmie. Mógł to uczynić, gdyż znał ustne motywy rozstrzygnięcia sądu, a także wiedział, iż wolą pokrzywdzonej było zaskarżenie niekorzystnego wyroku. Obwiniony nie uzyskał zgody pokrzywdzonej na zaniechanie wniesienia apelacji, do czego był zobowiązany, aby mógł skutecznie uchylić się od zarzutów pokrzywdzonej w zakresie zaniedbań w wykonywaniu czynności zawodowych. Za naganne należało uznać zasłanianie się radcy prawnego zaniedbaniami aplikantki, gdyż osobiście podpisał wniosek o odpis wyroku, a zatem miał możliwość zapoznania się z jego treścią i skorygowania jej. Niezależnie od tego jako pracodawca aplikantki ponosił odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu powierzonych aplikantce czynności.

Kierując się powyższymi ustaleniami Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał, iż radca prawny Juliusz K. dopuścił się naruszenia Zasad Etyki Radcy Prawnego, ale jednocześnie uznał, że kara w wysokości oczekiwanej przez Rzecznika Dyscyplinarnego byłaby zbyt surowa. Zdaniem Sądu I instancji na korzyść obwinionego przemawiał fakt, iż przyznał się do większości zarzucanych mu naruszeń zasad etyki.

Od tego orzeczenia odwołanie wniósł obwiniony zarzucając nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności poprzez nieuwzględnienie wyjaśnień obwinionego i przyjęcie wyłącznie zeznań małżonka pokrzywdzonej – świadka w sprawie, dotyczących okresu, w jakim obwiniony poinformował pokrzywdzoną o otrzymaniu odpisu wyroku oraz wnosząc o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez uznanie go winnym wyłącznie naruszenia art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego. W ocenie obwinionego Sąd I instancji oparł się wyłącznie na twierdzeniach pokrzywdzonej i jej męża, nie wziął natomiast pod uwagę wyjaśnień radcy prawnego który wyjaśniał, że poinformował ich o swoim uchybieniu po otrzymaniu odpisu wyroku. Uzgodnili wówczas, że inny radca prawny złoży wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji. W ocenie obwinionego sąd nie ustosunkował się także do wykazanej w czasie rozprawy sprzeczności w zeznaniach męża pokrzywdzonej. Twierdził on, że w styczniu 2002 r. dowiedział się o uchybieniu radcy prawnego, ale nie potrafił wytłumaczyć dlaczego dopiero w końcu marca 2002 r. zwrócił się o złożenie w tej sprawie oświadczenia. Obwiniony podniósł także, że w Sądzie Okręgowym toczy się sprawa przeciwko obwinionemu z powództwa pokrzywdzonej o zapłatę odpowiedniej kwoty tytułem odszkodowania za szkodę, którą rzekomo poniosła na skutek zaniedbania obwinionego. Według radcy prawnego powołani w tej sprawie przez pokrzywdzoną świadkowie nie potwierdzają jej wersji dotyczących terminu, w jakim dowiedziała się niezłożeniu wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i doręczenie jego odpisu. Odnosząc się do zarzutu nie wniesienia apelacji obwiniony podniósł, że ze względu na znane mu motywy sądu byłaby ona całkowicie bezzasadna. Sąd Rejonowy oddalił bowiem powództwo pokrzywdzonej bez merytorycznego uzasadnienia – jako wniesione po terminie. W tej sytuacji obwiniony poinformował męża pokrzywdzonej o bezcelowości apelacji. Przyznał jednocześnie, iż popełnił błąd nie informując o swoim stanowisku na piśmie.

Co do zarzutu naganności postępowania polegającego na powoływaniu się – tytułem usprawiedliwienia – na zaniedbania aplikantki, obwiniony odrzucił go stwierdzając, że nigdy zaniedbaniem aplikantki nie usprawiedliwiał swoich uchybień, do których się przyznał, a jedynie wyjaśniał dlaczego powstały. Obwiniony zarzucił nadto, że Sąd I instancji dopuścił dowód z przesłuchania męża pokrzywdzonej na okoliczność potwierdzenia jej zeznań, czemu się sprzeciwił. To właśnie mąż pokrzywdzonej zeznawał jako świadek, ona natomiast nie wyjaśniła wszystkich okoliczności sprawy. Na wiele pytań sądu nie odpowiedziała zasłaniając się niepamięcią lub twierdząc, iż nie ma wiedzy na dany temat. W ocenie obwinionego zeznania męża pokrzywdzonej powinny być ocenione szczególnie ostrożnie.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny zarzutom obwinionego nie odmówił słuszności, bowiem uzasadnienie orzeczenia nie spełniało wymogów określonych w mającym odpowiednie zastosowanie art. 424 §1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego. Mianowicie Sąd I instancji jednoznacznie nie wskazał, jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, w tym wypadku wyjaśnień obwinionego. Naruszenie przywołanego przepisu stanowi obrazę norm postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia. Ponadto, wskutek nie przeprowadzenia wszystkich dowodów, jakie w sprawie należało przeprowadzić, orzeczenie Sądu I instancji oparte zostało na błędach w ustaleniach faktycznych, które również mogły mieć wpływ na jego treść. Z tych względów Sąd I instancji powinien ponownie przeprowadzić dowód z zeznań pokrzywdzonej, a także dowody mające na celu ustalenie, kiedy pokrzywdzona oraz jej małżonek faktycznie dowiedzieli się o zaniedbaniu obwinionego. Orzekając o uchyleniu orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego sąd odwoławczy z urzędu uwzględnił naruszenie dyspozycji art. 413 § 1 pkt 4 oraz § 2 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uniewinnił radcę prawnego Juliusza K. od części zarzutów.

x x x

Zasady Etyki Radcy Prawnego wynikają z ogólnych norm moralnych. Obowiązkiem radcy prawnego jest przestrzeganie norm moralnych, szacunek dla praw człowieka oraz dbanie o godność zawodu. Naruszeniem godności jest każde postępowanie radcy prawnego, które podważa zaufanie do zawodu lub mogłoby go poniżyć w opinii publicznej (Rozdział I Przepisy ogólne, art. 1 ust. 1 i 2).

Z wykonywaniem zawodu radcy prawnego nie można łączyć zajęć i działalności zarobkowej mogących obniżyć prestiż zawodowy radcy prawnego (Rozdział II, Tytuł 2 – Godność, art. 7).

Radca prawny odpowiada za treść i formę pism, których jest autorem, choćby je podpisał kto inny. Okoliczności drastyczne lub mało prawdopodobne radca prawny winien przytaczać w sposób oględny i umiarkowany. Radca prawny nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić ściganiem karnym lub dyscyplinarnym (Rozdział II Wykonywanie zawodu, Tytuł 2 – Godność, art. 10).

Radca prawny powinien dbać, aby jego zachowanie nie naruszyło powagi sądu, urzędu i instytucji, przed którymi występuje oraz o to, aby jego wystąpienia nie naruszały godności osób uczestniczących w postępowaniu (Rozdział III Stosunek do sądu, urzędów i innych organów, przed którymi występuje radca prawny, art. 46).

Radca prawny powinien zwracać uwagę każdemu członkowi korporacji, który postępuje niezgodnie z Zasadami Etyki Radcy Prawnego (Rozdział IV Samorząd, Tytuł 1 – Stosunki pomiędzy radcami prawnymi, art. 58).

Radca prawny Janina Z. skierowała do Rzecznika Dyscyplinarnego wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec radcy prawnego Bożeny S., świadczącej pomoc prawną na rzecz organów samorządu terytorialnego. Wniosek argumentowała tym, że radca prawny Bożena S. – zamiast odnieść się do skargi jej klienta - po raz kolejny w swoim piśmie „zaatakowała” ją, tym razem z tego powodu, że skarżący był lub jest jej klientem. Według radcy prawnego Janiny Z. stanowi to naruszenie „co najmniej” art. 1, 7, 10, art. 46 i art. 58 Zasad Etyki Radcy Prawnego.

Rzecznik Dyscyplinarny odmówił wszczęcia postępowania wyjaśniającego w stosunku do radcy prawnego Bożeny S., a wniosek skarżącej Janiny Z. o wyłączenie z rozpatrywania tej sprawy całej Okręgowej Izby Radców Prawnych (której skarżąca była członkiem) pozostawił bez rozpoznania. W ocenie Rzecznika Dyscyplinarnego kopie artykułów prasowych, jakie Janina Z. dołączyła do wniosku, nie miały nic wspólnego z jej klientem ani z innymi stronami postępowania, a pismo Bożeny S. nie zawierało żadnych obraźliwych uwag wobec Janiny Z. W tym stanie rzeczy nie można było uznać, że doszło do naruszenia jakichkolwiek norm etycznych. Pozostawienie bez rozpoznania wniosku Janiny Z. o wyłączenie całej Izby z rozpatrywania jej sprawy Rzecznik Dyscyplinarny uzasadnił brakiem przepisów, jakie mogłyby mieć w takim przypadku zastosowanie.

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołanie Janiny Z. od postanowienia Rzecznika Dyscyplinarnego, odniósł się w pierwszej kolejności do wniosku o jego wyłączenie ze sprawy, jaki zawierało odwołanie. Sąd wskazał, że nieuzasadnione zarzucanie Rzecznikowi stronniczego działania, naruszania prawa, a także zachowań korupcyjnych stanowi znieważenie organu samorządu przez jej członka, a to może być ocenione w świetle art. 65 Zasad Etyki Radcy Prawnego. Odnosząc się do istoty sprawy Sąd I instancji podkreślił, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie daje najmniejszych podstaw do postawienia radcy prawnemu Bożenie S. jakichkolwiek zarzutów naruszenia zasad etyki. Nie daje do tego podstaw treść jej pisma w sprawie klienta Janiny Z., takich podstaw nie dają również artykuły prasowe. Mając to na uwadze Sąd ten postanowienie Rzecznika Dyscyplinarnego utrzymał w mocy.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając zażalenie Janiny Z., nie podzielił jej zarzutów w odniesieniu do przedmiotowego postanowienia. Uznał, że Sąd I instancji poddał ocenie wszystkie zarzuty skarżącej i nie dopatrzył się podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z nich. Wskazał, że ich ocena diametralnie różniła się od oceny skarżącej, wyjątkowo subiektywnej. Ubocznie zauważył, iż sama skarżąca nie była od początku zdecydowana, jakich przewinień dopuściła się względem niej radca prawny Bożena S. W ocenie sądu odwoławczego dowodzi to – nie po raz pierwszy – że wykorzystuje się organy samorządu do absorbującego rozpatrywania spraw osobistych i konfliktów takiej natury, u podstaw których nie leżą kwestie odnoszące się bezpośrednio do reguł wykonywania zawodu. Dowodzi tego również przedmiotowe zażalenie na postanowienie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego, w którym skarżąca ograniczyła się tylko do wyrażenia swojego niezadowolenia z rozstrzygnięcia, które nie było po jej myśli. W ocenie sądu odwoławczego w taki sposób mogłaby zareagować osoba, która na co dzień przepisów prawa nie stosuje. Natomiast środek odwoławczy pochodzący od radcy prawnego powinien zawierać zarzuty stawiane rozstrzygnięciu oraz ich uzasadnienie, jak tego wymaga art. 427 § 2 Kodeksu postępowania karnego, którego przepisy stosuje się odpowiednio w zakresie nie uregulowanym w unormowaniach dotyczących postępowania dyscyplinarnego wobec radców prawnych i aplikantów radcowskich.

Konkludując, Wyższy Sąd Dyscyplinarny dostrzegł konflikt osobisty istniejący między stronami postępowania, ale jednocześnie wskazał, iż do jego rozwiązania należałoby wykorzystać inne środki przewidziane w przepisach korporacyjnych, bez konieczności absorbowania organów dyscyplinarnych. Byłoby to uzasadnione choćby tym, by nie upubliczniać takich konfliktów, które pożytku samorządowi nie przynoszą.

Opracował dr Stanisław Małecki











































Twój adres IP: 38.107.179.233



Wpisz frazę:














DOTYCHCZASOWE ZASADY ETYKI RADCY PRAWNEGO


są dostosowane do wymogów współczesnych


wymagają zasadniczych zmian


nie mam zdania w tej sprawie







E-mail


Hasło



      Zaloguj się





Zapisz się na listę subskrybcyjną.
Warto!


Podaj E-mail:








Wtorek, 22 maja 2012 r. Imieniny: Wiesława, Heleny

Strona główna | To nas dotyczy | Orzecznictwo | W Europie | Z Samorządu | Szkolenia | Kontakt | Archiwum |