
|
|||||||||||
|
|||||||||||
21.01.2009 r. Kontynuujemy publikację wybranych orzeczeń sądów dyscyplinarnych (okręgowych sądów dyscyplinarnych i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego). Przypominamy, że jako kryterium wyboru orzeczeń przyjęto z jednej strony ciężar gatunkowy spraw rozpatrywanych przez nasze sądy dyscyplinarne, z drugiej – znaczenie wybranych orzeczeń (postanowień) dla praktyki dyscyplinarnej. Z uwagi na konieczność ochrony wrażliwych danych osobowych imiona i nazwiska ukaranych, pokrzywdzonych i świadków oraz niektóre okoliczności popełnienia przewinień dyscyplinarnych zostały zmienione.
***
Radca prawny nie może brać udziału ani w jakikolwiek sposób – choćby pośrednio – uczestniczyć w czynnościach albo przedsięwzięciach, które uwłaczają godności zawodu lub podważają do niego zaufanie (Rozdział II Wykonywanie zawodu, Tytuł 2 – Godność, art. 5, Zasady Etyki Radcy Prawnego – Uchwała V Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z dnia 9 listopada 1995 r.))
Radca prawny korzystając przy wykonywaniu zawodu z wolności słowa i pisma nie może przekroczyć granic określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą (art. 7 ZERP z 1995 r.).
Radca prawny odpowiada za treść i formę pism, których jest autorem, choćby je podpisał kto inny (art. 9 ZERP z 1995 r.).
Przewodniczący II Wydziału Cywilnego – Odwoławczego przekazał do Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych kserokopie pism, które radca prawny Roman K. w procesie przed Sądem Rejonowym przesłał do świadków. Pisma nosiły datę z sierpnia 1999 roku. Z ich treści wynikało, iż radca prawny Roman K. zwracał w nich uwagę świadkom – zeznającym w tym procesie – na postanowienia art. 233 Kodeksu karnego, a w szczególności na przepis § 5 tego artykułu, przytaczając wprost jego brzmienie: „Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli: 1) fałszywe zeznanie (…) dotyczy okoliczności nie mogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, 2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie (…) zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.”.
Na podstawie zawiadomienia Sądu Okręgowego Rzecznik Dyscyplinarny Izby wszczął postępowanie wyjaśniające. W złożonym piśmie radca prawny Roman K. wyjaśnił motywy swojego działania, potwierdził fakt wysłania pism do świadków oraz wskazał, że kierując do niektórych z nich kwestionowane pismo kierował się nie tylko najlepszą wolą i interesem swojego klienta, ale także dobrem wymiaru sprawiedliwości. Podkreślił ponadto, że w kontekście podjętych przez siebie działań, jeśli nawet ocenione byłyby jako kontrowersyjne, to zostały wywołane usprawiedliwiającymi je okolicznościami. W jego przekonaniu podjęte działania nie uchybiały ani prawu ani zasadom etyki. Stwierdził nadto, że odniosły pozytywny skutek, ponieważ przeciwnik procesowy oświadczył, że „ teraz już nikt nie chce zeznawać w tej sprawie”. Do swojego wyjaśnienia radca prawny dołączył kopie pism procesowych w prowadzonej sprawie.
Po wyjaśnieniach radcy prawnego Rzecznik Dyscyplinarny skierował do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego wniosek o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego zarzucając radcy prawnemu Romanowi K., że występując w sporze cywilnym w charakterze pełnomocnika strony pozwanej podjął działania sprzeczne z art. 5 oraz 10 ust. 2 zdanie 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego, powodujące odpowiedzialność dyscyplinarną. W uzasadnieniu wniosku Rzecznik wskazał, że przedstawione przez radcę prawnego okoliczności sprawy, wyrażające się w szczególności postępowaniem powoda zmierzającym do ukierunkowania zeznań świadków w procesie, a w konsekwencji zeznania nieprawdy, nie usprawiedliwiają działań obwinionego zmierzających do wywarcia na świadków presji psychicznej, mającej ich nakłonić do zmiany złożonych wcześniej zeznań i to pod groźbą odpowiedzialności karnej. W ocenie Rzecznika Dyscyplinarnego taki zamiar obwinionego wynikał jednoznacznie z treści pism skierowanych do świadków, zaś działania takie podjęte zostały wbrew zakazowi określonemu w art. 10 ust. 2 zdanie 2, a w konsekwencji uchybiły godności zawodu oraz podważyły do niego zaufanie naruszając art. 5 Zasad Etyki Radcy Prawnego.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał radcę prawnego Romana K. za winnego naruszenia art. 5, 7, 8 i art. 10 ust. 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego (obowiązujących w dniu popełnienia zarzuconych mu czynów), polegającego na podjęciu działań w procesie cywilnym przekraczających granice określone przepisami prawa i rzeczową potrzebą poprzez skierowanie pism do świadków w czasie procesu, zmierzających do ukierunkowania ich zeznań i wywarcia psychicznej presji, mającej nakłonić do zmiany złożonych uprzednio zeznań pod groźbą wszczęcia postępowania karnego i za te czyny wymierzył mu karę upomnienia.
Od tego orzeczenia obwiniony radca prawny Roman K. wniósł odwołanie zarzucając sądowi I instancji wadliwe ustalenia faktyczne i niewłaściwe zastosowanie Zasad Etyki Radcy Prawnego, a w konsekwencji – o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie od przypisywanych mu zarzutów. W uzasadnieniu podniósł, iż wbrew ustaleniem sądu pisma kierowane do świadków nie zmierzały do ukierunkowania zeznań i wywarcia presji mającej skłonić do ich zmiany i to pod groźbą wszczęcia postępowania karnego. Pisma te nie tylko nie stanowiły groźby bezprawnej, ale nawet dozwolonego prawem ostrzeżenia, a zawierały jedynie informacje o warunkach uniknięcia odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i sprowadzały się do zastosowania cytatu z kodeksu karnego. Obwiniony zarzucił ponadto, że nieuzasadnione było przyjęcie przez Okręgowy Sąd Dyscyplinarny naruszenia art. 10 ust. 2 zdanie drugie Zasad Etyki Radcy Prawnego, gdyż w brzmieniu przyjętym przez Sąd obowiązywał dopiero od 1 stycznia 2000 r. Radca prawny Roman K. zarzucił również, iż brak jest zakazu i podstaw do stosowania sankcji dyscyplinarnych w związku z wystąpieniami radcy prawnego które groźbami w rozumieniu Kodeksu karnego nie są, lecz jedynie ostrzeżeniem lub informacją o możliwości spowodowania postępowania karnego. W ocenie obwinionego istnienia takich zakazów nie można domniemywać ani interpretować z „jakichś ogólnikowo sformułowanych zasad”. Powinno być nadto poza sporem, że Zasady Etyki Radcy Prawnego nie mogą zakazywać działań, które są dozwolone lub nakazane przez prawo. Skoro bowiem art. 115 § 12 in fine K.k. pozwala dokonać zapowiedzi spowodowania postępowania karnego, to należy przyjąć, iż uprawnienie to przysługuje nie tylko osobie pokrzywdzonej, ale także radcy prawnemu reprezentującemu taką osobę. Obwiniony oponował przeciwko zarzutowi naruszenia art. 7 ZERP, gdyż – w jego ocenie – pisma nie miały charakteru wystąpienia publicznego lecz były skierowane wyłącznie do rąk osób zainteresowanych. Ponadto treść pism nie tylko nie przekraczała granic określonych przepisami prawa, ale i rzeczowej potrzeby. Zarzucane obwinionemu działanie zostało podjęte w ferworze walki, w konkretnych warunkach procesu opartego na fałszywych oskarżeniach powoda i fałszywych zeznaniach świadków, w interesie reprezentowanego klienta i interesie wymiaru sprawiedliwości. Obwiniony nie zgodził się również z zarzutem naruszenia art. 5 Zasad Etyki, gdyż nie mogło uwłaczać godności zawodu radcy prawnego podejmowanie czynności, jakie w granicach prawa mogły być podjęte w interesie podmiotu na rzecz którego świadczono pomoc prawną.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny rozpoznając odwołanie obwinionego Romana K. uznał, że zarówno zachowanie tego radcy prawnego, jak i treść zredagowanych przez niego pism narusza art. 5, 7 i 9 Zasad Etyki Radcy Prawnego, obowiązujące w dniu popełnienia zarzucanych mu czynów. W ocenie tego Sądu nie pozostawiał jakichkolwiek wątpliwości fakt, iż obwiniony swoim zachowaniem uchybił godności zawodu oraz podważył do niego zaufanie (art. 5 ZERP), a także korzystając – przy wykonywaniu zawodu – z wolności słowa i pisma, przekroczył granice określone przepisami prawa i rzeczową potrzebą. Wykonywanie obowiązków zawodowych nie może prowadzić do naruszenia surowych zasad etycznych, choćby na to pozwalały w niektórych przypadkach przepisy prawa. Korzystanie zaś z wolności słowa i pisma musi doznawać ograniczeń wynikających z litery prawa i rzeczowych potrzeb, a te wynikały z art. 7 i 9 Zasad Etyki Radcy Prawnego. Immunitet radcowski nie może oznaczać zupełnego wyłączenia odpowiedzialności za nadużycie wolności słowa i pisma. Z kolei rzeczowa potrzeba to potrzeba określona zadaniami pomocy prawnej, czyli prawną ochroną interesu podmiotu na którego rzecz pomoc prawna jest wykonywana – o jej granicach rozstrzygają okoliczności sprawy będące uzasadnieniem dla konkretnych i wyważonych działań radcy prawnego. Z art. 9 Zasad wynika nadto, że radca prawny odpowiada za treść i formę pism, których jest autorem. Pomieścić w tym należy również zakaz grożenia ściganiem karnym, co w tej konkretnej sprawie miało na celu wywarcie presji psychicznej na świadków- niezależnie od tego, czy takich metod domagał się klient radcy prawnego. W przedmiotowej sprawie radca prawny mógł osiągnąć powodzenie w procesie innymi środkami, bez potrzeby uciekania się do swoistego szantażu – obwiniony wybrał jednak metodę pójścia „na skróty. Tak to ocenił również sąd powszechny rozpoznający sprawę, czego wynikiem zawiadomienie organów samorządu radców prawnych o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Rozpoznając sprawę Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie znalazł w konsekwencji podstaw do zmiany orzeczenia Sądu I instancji na korzyść obwinionego i dlatego utrzymał je w mocy. Z urzędu zmienił jednak orzeczenie w przedmiocie winy przyjmując za podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej art. 5, 7 i 9 Zasad Etyki Radcy Prawnego w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 1999 r., czyli obowiązujących w czasie popełnienia przewinienia – zgodnie z zasadą nieretroakcji.
Od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego obwiniony radca prawny wniósł kasację do Sądu Najwyższego – została ona oddalona jako oczywiście bezzasadna. opracowanie dr Stanisław Małecki | |||||||||||