
21.01.2009 r.
Radca prawny obowiązany jest wykonywać czynności zawodowe zgodnie z obowiązującymi przepisami, według najlepszej woli i wiedzy, uczciwie, rzeczowo, z należytą starannością (Rozdział II – Wykonywanie zawodu, Tytuł 1 – Uczciwość i rzetelność, art. 4 ust. 1 Zasad Etyki Radcy Prawnego).
Radca prawny, korzystając przy wykonywaniu zawodu z wolności słowa i pisma, nie może przekraczać granic określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą (Rozdział II – Wykonywanie zawodu, Tytuł 2 – Godność, art. 8 ZERP).
Radca prawny nie może publicznie okazywać swego osobistego stosunku do pracowników wymiaru sprawiedliwości, klientów oraz osób, których dotyczą czynności przez niego wykonywane (Rozdział II – Wykonywanie zawodu, Tytuł 2 – Godność, art. 9 ZERP).
Okoliczności drastyczne lub mało prawdopodobne radca prawny winien przytaczać w sposób oględny i umiarkowany. Radca prawny nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić ściganiem karnym lub dyscyplinarnym (Rozdział II – Wykonywanie zawodu, Tytuł 2 – Godność, art. 10 ust. 2 ZERP).
Radca prawny obowiązany jest zachować umiar i takt wobec sądów, urzędów i instytucji, przed którymi występuje (Rozdział III – Stosunek do sądu, urzędów i innych organów, przed którymi występuje radca prawny, art. 44 ZERP).
Radca prawny powinien dbać, aby jego zachowanie nie naruszyło powagi sądu, urzędu i instytucji, przed którymi występuje oraz o to, aby jego wystąpienia nie naruszały godności osób uczestniczących w postępowaniu (Rozdział III – Stosunek do sądu, urzędów i innych organów, przed którymi występuje radca prawny, art. 46 ZERP).
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał radcę prawnego Honoratę S. za winną popełnienia przewinień dyscyplinarnych zarzuconych jej przez Rzecznika Dyscyplinarnego Izby we wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, naruszających art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059 z późn. zm.) w związku z art. 4 ust. 1. art. 6, 8, 9, 10 ust. 2, art. 44 i 46 Zasad Etyki Radcy Prawnego i wymierzył jej:
- karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu radcy prawnego na okres trzech lat za to, że jako pełnomocnik powodów w procesie przed Sądem Okręgowym złożyła oczywiście nieuzasadnione wnioski o wyłączenie sędziego – przewodniczącego składu orzekającego, a następnie wszystkich sędziów tego sądu, co spowodowało konieczność odwołania wszystkich rozpraw wyznaczonych na 6 tygodni naprzód, konieczność zwolnienia wezwanych kilkudziesięciu świadków, a w efekcie nieuzasadnioną przewlekłość postępowania, to jest za naruszenie art. 4 ust. 1 Zasad Etyki Radcy Prawnego;
- karę zawieszenia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego na okres pięciu lat za to, że w piśmie procesowym zatytułowanym „skarga powodów i pełnomocnika powodów na sędziego sądu okręgowego” oraz na rozprawie groziła sędziemu pociągnięciem do odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej oraz naruszyła poczucie godności tego sędziego poprzez zarzucenie mu, że jest osobiście zainteresowany prowadzeniem przedmiotowej sprawy, to jest za naruszenie art. 9, 10 ust. 2, art. 44 i 46 ZERP;
- karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego za to, że występując jako pełnomocnik powoda w procesie przed Sądem Okręgowym w piśmie procesowym, zawierającym wniosek o wyłączenie sędziego, zarzuciła temu sędziemu oczywiście gołosłownie popełnienie przestępstwa z art. 231 § 2 Kk., to jest za naruszenie art. 4 ust. 1, art. 9 i 46 ZERP;
- karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego za to, że występując jako pełnomocnik powoda w procesie przed Sądem Okręgowym w piśmie procesowym, stanowiącym zażalenie na postanowienie tego sądu o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego, zarzuciła sędziom tego sądu wydanie postanowienia w warunkach zorganizowanej przestępczości, to jest za naruszenie art. 4 ust. 1, art. 8, 9 i art. 46 ZERP;
- karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego za to, że występując jako pełnomocnik powoda w procesie przed Sądem Okręgowym w piśmie procesowym, stanowiącym zażalenie na postanowienie tego sądu o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego, zarzuciła trzem innym sędziom tego sądu wydanie postanowienia w warunkach zorganizowanej przestępczości, to jest za naruszenie art.4 ust.1, art. 8, 9 i art. 46 ZERP;
- karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego za to, że występując jako pełnomocnik powoda w procesie przed Sądem Okręgowym w piśmie procesowym, stanowiącym zażalenie na postanowienie tego sądu o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego, jednemu z sędziów zarzuciła sfałszowanie protokołu rozprawy, natomiast trzem innym sędziom wydanie postanowienia w warunkach zorganizowanej przestępczości, to jest za naruszenie art.4ust.1, art.8, 9 i art. 46 ZERP;
- karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego za to, że występując jako pełnomocnik powoda i jednocześnie jako interwenient uboczny w procesie przed Sądem Okręgowym, w piśmie procesowym wniosła o wyłączenie wszystkich sędziów tego sądu z powodu rzekomej przestępczej działalności zarządu i rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej w mieście – siedzibie sądu, to jest za naruszenie art. 4 ust. 1 ZERP.
Za wymienione czyny Sąd I instancji wymierzył obwinionemu radcy prawnemu Honoracie S. łączną karę pozbawienia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego. Zarówno w toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Rzecznika Dyscyplinarnego Izby, jak i podczas postępowania przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym obwiniona nie podjęła rzeczowej obrony, natomiast aktywność przejawiła w słownym atakowaniu dziekana i rzecznika dyscyplinarnego Izby, członków składu orzekającego oraz całego składu sądu, a także pełnomocnika Sądu Okręgowego.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny podkreślił w uzasadnieniu, że pomimo dwóch innych orzeczeń o ukaraniu dyscyplinarnym Honorata S. nie zmieniła swojego postępowania, a jej poziom agresji – według oświadczenia pełnomocnika Sądu Okręgowego – wobec sędziów sądów powszechnych, w postępowaniu przed tymi sądami, wzrastał, a wnioski procesowe składane przez obwinioną paraliżowały pracę tych sądów. Wymierzając obwinionej kary za poszczególne przewinienia, a następnie karę łączną – Sąd I instancji wziął pod uwagę jej stosunek do sądu i innych organów samorządu radców prawnych, wyrażany na rozprawie w obraźliwych sformułowaniach i pomówieniach zawartych w pismach procesowych, a także kierowanie przez obwinioną gołosłownych doniesień na organy samorządu do prokuratury i Ministra Sprawiedliwości.
W odwołaniu od przedmiotowego orzeczenia obwiniona podniosła zarzuty: nieważności postępowania (spowodowanego wydaniem orzeczenia w warunkach korupcyjnych i zorganizowanej przestępczości w Okręgowej Izbie Radców Prawnych, niektórych sędziów Sądu Okręgowego, a także w miejscowej spółdzielni mieszkaniowej), rażącego naruszenia przepisów postępowania (spowodowanego brakiem skarg ze strony sądów powszechnych i ich sędziów, nieprzesłuchanie obwinionej przez Rzecznika Dyscyplinarnego, pozbawienie obwinionej prawa do obrony przez oddalenie wszystkich wniosków dowodowych, stronniczość postępowania, pozbawienie prawa do obrony poprzez „nieustanne” odbieranie głosu w trakcie rozprawy, pozbawienie prawa do obrony przez sfałszowanie protokołów rozpraw, rażąco błędną ocenę materiału dowodowego oraz stworzenie fałszywego materiału dowodowego przez Rzecznika Dyscyplinarnego Izby), nieważność postępowania z powodu udziału w nim Rzecznika Dyscyplinarnego, który równocześnie wykonywał zawód adwokata, a także z powodu szeregu czynów karalnych, popełnionych przez osoby uczestniczące w postępowaniu.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał odwołanie za całkowicie bezzasadne: obwiniona podniosła liczne zarzuty, lecz ich nie uzasadniła – uznać je należało zatem za gołosłowne lub mijające się z ustaleniami Sądu I instancji (w aktach sprawy znajdowały się skargi prezesów sądów, obwiniona została wezwana do złożenia wyjaśnień przez Rzecznika Dyscyplinarnego, lecz zlekceważyła tę możliwość, wnioski dowodowe obwinionej zostały oddalone, gdyż były bezzasadne i nie mające znaczenia dla sprawy, zarzut stronniczości sądu nie został niczym poparty, zarzut pozbawienia prawa do obrony przez odbieranie głosu na rozprawie nie potwierdził się – przewodniczący składu orzekającego nie pozwolił obwinionej na przerywanie wypowiedzi Rzecznikowi Dyscyplinarnemu, wobec czego obwiniona nie pytając o zgodę opuściła salę rozpraw, zarzut sfałszowania protokołu rozprawy nie został poparty jakimkolwiek przykładem, podobnie jak zakwestionowanie dokonanej przez sąd oceny materiału dowodowego, jak również zarzut sfałszowania materiału dowodowego przez Rzecznika Dyscyplinarnego).
Oddalając odwołanie obwinionego radcy prawnego Honoraty S. Wyższy Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że przewinienia, jakich dopuściła się ona stanowiły rażące naruszenie Zasad Etyki Radcy Prawnego, podważyły zaufanie do zawodu radcy prawnego i wywołały niekorzystne skutki godzące w wymiar sprawiedliwości. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę szczególnie naganne postępowanie obwinionej wobec sędziów sądów powszechnych, a także wobec organów samorządu radców prawnych. Przykładem złej woli obwinionej było zamieszczenie stwierdzeń pomawiających o korupcję i działanie w grupie przestępczej sędziów i członków samorządu w treści odwołania od orzeczenia Sądu I instancji.
Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację sporządzoną, podpisaną i wniesioną przez obwinioną Honoratę S., zwrócił akta Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu w celu podjęcia czynności zmierzających do usunięcia jej braków formalnych. W swoim postanowieniu sąd kasacyjny wskazał, iż do dnia 9 czerwca 2007 r. obowiązywał art. 626 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, zgodnie z którym do rozpoznania kasacji stosowano odpowiednio przepisy Kpk o kasacji, z wyłączeniem art. 526 § 2 oraz art. 530 § 2 i 3 Kpk. Takie uregulowanie skutkowało tym, że kasacje wnoszone przez strony w postępowaniu dyscyplinarnym radców prawnych nie musiały być sporządzane i podpisane przez obrońcę lub pełnomocnika będącego adwokatem albo radcą prawnym, zaś decyzję o przyjęciu kasacji podejmował Sąd Najwyższy. Zważywszy, że przepis art. 626 ustawy o radcach prawnych został uchylony ustawą z dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw, zaś do ustawy o radcach prawnych dodano tą samą ustawą art. 741 – od dnia 9 czerwca 2007 r. do kasacji wnoszonych przez strony w postępowaniu dyscyplinarnym stosuje się art. 526 § 2 Kpk oraz art. 530 § 2 i 3, a co za tym idzie jednym z wymogów kasacji jest jej sporządzenie i podpisanie przez obrońcę lub pełnomocnika będącego adwokatem albo radcą prawnym, jeżeli kasacja nie pochodzi od prokuratora, Prokuratora Generalnego albo Rzecznika Praw Obywatelskich (art. 526 § 2 Kpk).
Mając na uwadze postanowienie Sądu Najwyższego, na mocy zarządzenia Przewodniczącego Wyższego Sądu Dyscyplinarnego obwiniony radca prawny Honorata S. została wezwana do usunięcia braku formalnego kasacji przez sporządzenie jej i podpisanie przez uprawnionego obrońcę, w terminie 7 dni pod rygorem odmowy jej przyjęcia.
W następstwie powyższego zarządzenia obwiniona nadesłała do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego wnioski: o zawieszenie postępowania, wyznaczenie obrońcy z urzędu, umorzenia postępowania w sprawie oraz skierowany do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały w składzie siedmiu sędziów w przedmiocie możliwości samodzielnego działania obwinionego radcy prawnego w postępowaniu kasacyjnym. Wyższy Sąd Dyscyplinarny nie uwzględnił wniosku o uchylenie zapadłych orzeczeń i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualne przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, odmówił wyznaczenia obrońcy z urzędu, zawiesił natomiast postępowanie do czasu rozpoznania wniosku obwinionej adresowanego do Sądu Najwyższego ( wniosek ten został ostatecznie oddalony przez Sąd Najwyższy z uzasadnieniem, że obwiniony radca prawny nie jest podmiotem uprawnionym do wystąpienia z wnioskiem o wydanie przez ten sąd uchwały w składzie siedmiu sędziów) . W odniesieniu do uzasadnienia dotyczącego kwestii obrońcy z urzędu sąd ten wskazał, że jest ona uregulowana przez przepisy Kodeksu postępowania karnego (art. 78 i 79), a obwiniona nie powołała się na żadną występującą w tych przepisach przesłankę, a nadto z urzędu nie znaleziono uzasadnienia dla wniosku obwinionej.
Ostatecznie Sąd Najwyższy, rozpoznając zażalenie obwinionej Honoraty S. na zarządzenie Przewodniczącego Wyższego Sądu Dyscyplinarnego w przedmiocie odmowy przyjęcia jej kasacji (wobec nieuzupełnienia w terminie braku formalnego) – utrzymał w mocy zaskarżone zarządzenie. Prawomocne orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego podlega wykonaniu.
opracował dr Stanisław Małecki
|