
10.10.209 r.
Z orzecznictwa sądów dyscyplinarnych
Kontynuujemy publikację wybranych orzeczeń sądów dyscyplinarnych (okręgowych sądów dyscyplinarnych i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego). Przypominamy, że jako kryterium wyboru orzeczeń przyjęto z jednej strony ciężar gatunkowy spraw rozpatrywanych przez nasze sądy dyscyplinarne, z drugiej – znaczenie wybranych orzeczeń (postanowień) dla praktyki dyscyplinarnej. Z uwagi na konieczność ochrony wrażliwych danych osobowych imiona i nazwiska ukaranych, pokrzywdzonych i świadków oraz niektóre okoliczności popełnienia przewinień dyscyplinarnych zostały zmienione.
x x x
Radca prawny obowiązany jest wykonywać czynności zawodowe zgodnie z obowiązującymi przepisami, według najlepszej woli i wiedzy, uczciwie, rzeczowo, z należytą starannością.
Radca prawny obowiązany jest podejmować wszelkie czynności, jakie w granicach prawa mogą być podjęte w interesie podmiotu, na rzecz którego świadczy pomoc prawną, niezależnie od rodzaju umowy łączącej radcę prawnego z tym podmiotem (Rozdział II Wykonywanie zawodu, Tytuł 1 – Uczciwość i rzetelność, art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego – Uchwała V Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z dnia 9 listopada 1995 r. – tekst jednolity z dnia 31 marca 2004 r.).
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny uznał radcę prawnego Lucynę B. winną tego, że umyślnie w czasie i miejscu nieustalonym, będąc pełnomocnikiem procesowym Cecylii G., podrobiła podpis swojej mocodawczyni na sporządzonym przez siebie pozwie o odwołanie darowizny, a następnie posłużyła się nim składając ten dokument w Sądzie Rejonowym, przez co przekroczyła przy wykonywaniu swoich czynności zawodowych granice określone przepisami prawa, naruszając art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego w związku z art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych i za to na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 3a tej ustawy wymierzył jej karę pieniężną w kwocie 2.400,00 złotych oraz obciążył kosztami postępowania w kwocie 1.500,00 złotych.
Sąd I instancji ustalił, że do Sądu Rejonowego wpłynął pozew Cecylii G,. przeciwko Robertowi Z. o odwołanie darowizny. Pozew ten był opatrzony podpisem powódki. Do pozwu zostało załączone pełnomocnictwo procesowe udzielone obwinionej, podpisane przez powódkę. Przed posiedzeniem sądu kierownik sekretariatu w sądzie zwróciła uwagę asesora, że wydaje się, iż w sprawach, w których występuje jako pełnomocnik Lucyna B. podpisy na pismach procesowych pochodzących bezpośrednio od stron różnią się od podpisów tych samych osób na pełnomocnictwach dla radcy prawnego Lucyny B. Na rozprawie przewodniczący stwierdził rozbieżności w podpisach złożonych przez powódkę Cecylię G. na pozwie i na pełnomocnictwie. Podczas, gdy Lucyna B. chwilowo przebywała poza salą rozpraw, przewodniczący okazał Cecylii G. pozew i pełnomocnictwo celem ustalenia, czy złożyła nań swój podpis. Po okazaniu dokumentów powódka jednoznacznie stwierdziła, że na pozwie nie znajduje się jej podpis, natomiast potwierdziła autentyczność podpisu na pełnomocnictwie. Po powrocie na salę na pytanie sędziego radca prawny Lucyna B. oświadczyła, że „nie wyklucza, że jako pełnomocnik powódki podpisała za nią pozew”, a także, że nie miało to żadnego znaczenia w sprawie. Po wezwaniu sędziego radca prawny podpisała się własnym nazwiskiem obok podpisu powódki. Lucyna B. nie wniosła o sprostowanie protokołu z rozprawy.
Cecylia G., przesłuchana w toku postępowania przygotowawczego przed organem prowadzącym dochodzenie zeznała, że podpis na pozwie jest jej podpisem. Powołany biegły z zakresu badania pisma ręcznego uznał, że kwestionowany podpis nie został złożony przez Cecylię G., natomiast w stopniu prawdopodobieństwa zbliżonym do pewności przyjął, iż złożyła go Lucyna B. W trakcie postępowania karnego radca prawny dwukrotnie odmówiła złożenia podpisu w celach porównawczych. Opinia biegłego nie została zakwestionowana przez Lucynę B. Ponownie przesłuchana Cecylia G. oświadczyła, że „już nic nie wie”, a jednocześnie wskazała, iż nie przypomina sobie czy podpisywała pozew. Wreszcie podkreśliła, że ma kłopoty z pamięcią i jest schorowana. Powódka potwierdziła jednak, że wszelkie czynności związane ze złożeniem pozwu były czynione przez radcę prawnego.
Przeprowadzone przez Prokuraturę Rejonową postępowanie przeciwko radcy prawnemu Lucynie B. o popełnienie czynu z art. 270 § 1 k.k., to jest o dopuszczenie się przestępstwa fałszerstwa dokumentu, zostało umorzone z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu, a postanowienie w tym przedmiocie nie zostało przez radcę prawnego zaskarżone.
W ocenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego jakkolwiek obwiniona nie przyznała się do zarzucanego jej czynu, to z zebranego materiału dowodowego bezsprzecznie wynikało, że czyn ten popełniła. Materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że złożony do Sądu Rejonowego pozew podpisany imieniem i nazwiskiem Cecylii G. został podrobiony przez obwinioną. Fakt dwukrotnej odmowy złożenia podpisu do próby do badań grafologicznych co prawda nie skutkował tym, że opinia biegłego grafologa nie była kategoryczna, jednakże argumentacja, dla której Lucyna B. odmówiła złożenia próbek pisma działała na jej niekorzyść. Argumentacja ta jest sprzeczna z jej linią obrony w toku postępowania. Niemniej, pomimo trudności jakie napotkał biegły w trakcie badania, wykluczone zostało kategorycznie, by kwestionowany podpis złożyła Cecylia G., a przyjęty przez biegłego stopień prawdopodobieństwa, że podpis został złożony przez radcę prawnego, pozwolił sądowi orzekającemu na ustalenie, iż pochodzi właśnie od obwinionej. Za przyjęciem winy Lucyny B. przemawia również fakt, że nie poczyniła żadnych kroków zmierzających do zanegowania przypisanego jej czynu. Jako profesjonalista doskonale znała zarówno przepisy dotyczące korygowania protokołów rozprawy, jak i środki zaskarżenia postanowienia prokuratora w jej sprawie. W wymaganych przez prawo terminach nie dokonała żadnej czynności zmierzającej do zmiany protokołu rozprawy i przedmiotowego postanowienia. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny nie dał przy tym wiary wyjaśnieniom złożonym przez obwinioną, bowiem są sprzeczne z innymi dowodami przeprowadzonymi przez ten Sąd, nadto są sprzeczne ze sobą w zależności od tego, gdzie były składane.
Sąd I instancji uznał, że w świetle dokonanych ustaleń oraz w oparciu o doświadczenie życiowe i logiczne rozumowanie oczywistym jest, że radca prawny Lucyna B. dopuściła się zarzucanego jej czynu naruszając Zasady Etyki Radcy Prawnego. Wprawdzie ustalenie i przyjęcie, że radca prawny popełnił przy wykonywaniu czynności zawodowych opisany czyn polegający na sfałszowaniu podpisu swej mocodawczyni i posłużeniu się pismem, na którym został złożony, wymagałoby zastosowania przez sąd dyscyplinarny samorządu radców prawnych bardziej radykalnych sankcji, niż to wynika z sentencji orzeczenia, jednakże w tej sprawie akcent został położony w stopniu większym na skutki niż przyczynę. Stopień szkodliwości czynu w tej sprawie był na tyle niewielki, że nie kwalifikował się jako przestępstwo. Skutki jednak zostały ocenione negatywnie począwszy od wyjątkowo nieprofesjonalnego podpisania i złożenia pozwu, a następnie negowania zapisów protokołu rozprawy przed Sądem Rejonowym, zeznań sędziego, zeznań świadka, doprowadzenie do postępowania karnego, odmowa współpracy z organami prowadzącymi śledztwo w zakresie pozyskania próbek dla grafologa, a skończywszy na niezaskarżeniu postanowienia prokuratora. Te elementy zachowania w znacznym stopniu wykazały, że radca prawny Lucyna B. czynności zawodowe wykonała bez dołożenia należytej staranności, a czynności na rzecz osoby, którą reprezentowała jako profesjonalny pełnomocnik procesowy – podjęła w sposób wykraczający poza granice prawa, wobec czego wypełniło to dyspozycję art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego. Sąd I instancji wymierzył obwinionej karę pieniężną w kwocie 2.400,00 złotych, uznając ją za współmierną do stopnia szkodliwości czynu.
Od tego orzeczenia odwołanie wniosła obwiniona radca prawny Lucyna B. zaskarżając je w całości i zarzucając:
- naruszenie prawa materialnego, czyli art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego w związku z art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy o radcach prawnych, przez błędne przyjęcie, iż nastąpiło przekroczenie przez odwołującą się przy wykonywaniu swoich czynności zawodowych granic określonych przepisami prawa,
- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego,
- przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez naruszenie prawa procesowego – art. 233 § 1 k.p.c.
Wskazując na powyższe obwiniona wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez uniewinnienie obwinionej i orzeczenie o kosztach za obie instancje. Uzasadniając wnioski obwiniona podniosła, że Okręgowy Sąd Dyscyplinarny błędnie zdefiniował pojęcie winy w stanie faktycznym sprawy. Przekroczył bowiem w pewnym zakresie uprawnienia przeprowadzając postępowanie dowodowe, zastępując organ ścigania, uznając obwinioną za winną popełnienia czynu, podczas gdy czyn i wina obwinionej nie zostały udowodnione i stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu. Zgodnie bowiem z art. 5 § 1 i § 2 k.p.k. oskarżonego uważa się za niewinnego dopóki nie stwierdzi to prawomocne orzeczenie sądu, a nie dające się usunąć wątpliwości sąd rozstrzyga na korzyść oskarżonego. Prokuratura Rejonowa nie sporządziła aktu oskarżenia do sądu, a zatem powzięła – w ocenie obwinionej – istotne wątpliwości. Dowodem przemawiającym na korzyść obwinionej – w jej ocenie - była opinia biegłego grafologa nie stwierdzająca kategorycznie, że podpis na pozwie jest podpisem obwinionej, ale iż jest to tylko „wysoce prawdopodobne”. W postanowieniu o umorzeniu prokuratura wypowiedziała się, iż czyn jakiego rzekomo dopuściła się obwiniona nie jest przestępstwem. Obwiniona podniosła nadto, iż w sprawie występują istotne sprzeczności w ustaleniach sądu z treścią zebranego materiału dowodowego. Wskazują na to zeznania świadka – protokolanta w sprawie o odwołanie darowizny – stwierdzające, iż nie pamięta co obwiniona odpowiedziała na pytanie Sądu w sprawie podpisu na pozwie, w sytuacji, gdy z protokołu wynikało, że powiedziała, iż „nie wyklucza, że podpisała pozew za powódkę”. W ocenie obwinionej Sąd orzekający przekroczył w tym przypadku granicę swobodnej oceny dowodów. W konsekwencji obwiniona wskazała w odwołaniu, że wina jej nie została udowodniona, zatem również skutki, na które powołuje się ten sąd w uzasadnieniu orzeczenia nie mogą się ostać. Skutkiem tym było podpisanie przez obwinioną pozwu, który to czyn nie został obwinionej udowodniony; następnie skutkiem było odstąpienie od negowania zapisu w protokole sądowym oraz doprowadzenie do postępowania karnego. Obwiniona nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu przewidując, że zostanie sporządzony akt oskarżenia do sądu, który – posiadając zgromadzony materiał dowodowy – uniewinni ją od zarzucanego czynu. Odmówiła współpracy z organami ścigania, gdyż nie przyznała się do czynu. W ocenie radcy prawnego odmowa udostępnienia próbek pisma dla grafologa była uzasadniona, gdyż stworzyło to sytuację poniżającą prawnika, natomiast sąd w postępowaniu karnym mógł bez przeszkód zobowiązać obwinioną do przekazania próbek. Obwiniona podniosła również, że wydaje się uzasadnione rozważenie przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny, czy postępowanie dyscyplinarne w jej sprawie zostało wszczęte w terminie ustawowym od powzięcia wiadomości przez rzecznika dyscyplinarnego.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, iż odwołanie obwinionej nie zasługiwało na uwzględnienie. Przed odniesieniem się do zarzutów obwinionej, zawartych w odwołaniu, skład orzekający tego Sądu podniósł, że – stosownie do treści przepisu art. 67 ustawy o radcach prawnych – postępowanie dyscyplinarne o ten sam czyn toczy się niezależnie od postępowania karnego. Oznacza to w szczególności, że sąd dyscyplinarny może dokonywać samodzielnie ustaleń co do faktów i na tej podstawie orzekać co do winy radcy prawnego lub aplikanta radcowskiego, ale może opierać się również o ustalenia poczynione przez organy ścigania w sprawach karnych. W przedmiotowej sprawie za całkowicie nietrafną należało uznać argumentację zawartą w uzasadnieniu odwołania obwinionego radcy prawnego, iż „Sąd I instancji przekroczył w pewnym zakresie uprawnienia przeprowadzając postępowanie zastępując organ ścigania”, gdyż Sąd orzekający w tym wypadku miał do tego pełne prawo i nie musiał oczekiwać na ewentualne postępowanie sądowe w sprawie karnej, do którego nie doszło na skutek merytorycznej oceny dokonanej przez organy prokuratury. Sąd ten miał prawo oprzeć się na ustaleniach poczynionych przez Prokuraturę Rejonową i ocenić czyn w świetle Zasad Etyki Radcy Prawnego, niezależnie od oceny dokonanej w świetle przepisów karnych.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, a więc art. 4 ust. 1 i 2 Zasad Etyki Radcy Prawnego w związku z art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych, Wyższy Sąd Dyscyplinarny ocenił kwalifikację prawną dokonaną przez Sąd I instancji za trafną. Zarzut podrobienia podpisu Cecylii G. niewątpliwie narusza obowiązek wykonywania czynności zawodowych zgodnie z obowiązującymi przepisami (do których należy zakaz podrobienia dokumentu i użycia go jako autentycznego), według najlepszej woli, wiedzy i uczciwie (art. 4 ust. 1 ZERP), jak i obowiązek podejmowania wszelkich czynności w interesie reprezentowanego podmiotu, ale w granicach prawa – w których niewątpliwie nie mieści się posługiwanie przed organem wymiaru sprawiedliwości dokumentem z podrobionym podpisem klientki radcy prawnego (art. 4 ust. 2 ZERP). W konsekwencji przewinienie objęło dyspozycję art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych, co słusznie przyjął Okręgowy Sąd Dyscyplinarny.
Odnośnie zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego Wyższy Sąd Dyscyplinarny pozostawił ten zarzut bez rozpoznania, bowiem obwiniona nie sprecyzowała na czym te sprzeczności miałyby polegać, a więc Sąd odwoławczy nie mógł się do niego ustosunkować. Przywołanie zeznań świadka, protokolanta w sprawie o odwołanie darowizny, nie jest dostatecznym dowodem na istnienie takich sprzeczności.
Rozważając zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów przez naruszenie prawa procesowego – art. 233 § 1 k.p.c., Wyższy Sąd Dyscyplinarny zauważył, że obwiniona radca prawny – jako profesjonalny prawnik – nie zna przepisów odnoszących się do funkcjonowania samorządu radców prawnych i statusu radców, bowiem winna wiedzieć, że w postępowaniu dyscyplinarnym wobec radców prawnych przepisy procedury cywilnej nie mają zastosowania. Z tych względów Sąd odwoławczy postanowił nie ustosunkowywać się do wątpliwości obwinionej, czy postępowanie zostało wszczęte przez Rzecznika Dyscyplinarnego w terminie ustawowym od powzięcia informacji o przewinieniu dyscyplinarnym. Pobieżna nawet lektura ustawy o radcach prawnych pozwoliła na jednoznaczne stwierdzenie, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia. Z kolei termin odnoszący się do ukończenia postępowania wyjaśniającego, zawarty w § 26 ust. 1 obowiązującego w dacie wydania postanowienia o jego ukończeniu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 kwietnia 1984 r. w sprawie zasad i trybu postępowania dyscyplinarnego w stosunku do radców prawnych i aplikantów radcowskich (Dz.U. Nr 27, poz. 138 z późn. zm.) – miał charakter wyłącznie instrukcyjny.
Reasumując, Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy zebrał i ocenił materiał dowodowy, z zachowaniem reguły zawartej w art. 7 Kodeksu postępowania karnego, a więc w granicach niezbędnej swobody i z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Wina obwinionej nie budziła wątpliwości – w tym zakresie Wyższy Sąd Dyscyplinarny w pełni podzielił ocenę Sadu I instancji.
Rozważając rodzaj kary dyscyplinarnej wymierzonej Wyższy Sąd Dyscyplinarny doszedł do przekonania, iż kara pieniężna jest bardziej adekwatna do przewinień dyscyplinarnych związanych z nieprawidłościami na tle rozliczeń finansowych oraz dotyczących chęci nieuczciwego zysku, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca. Poza tym wymierzona kara dyscyplinarna byłaby nadmiernie surowa i dotkliwa dla obwinionej – z uwagi na jej sytuację materialną. W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy złagodził ją wymierzając karę dyscyplinarną nagany z ostrzeżeniem – która w ocenie tego Sądu – spełni swój walor wychowawczy w stosunku do obwinionej, jak i wymóg prewencji ogólnej.
x x x
Zasady Etyki Radcy Prawnego wynikają z ogólnych norm moralnych. Obowiązkiem radcy prawnego jest przestrzeganie norm moralnych, szacunek dla praw człowieka oraz dbanie o godność zawodu. Naruszeniem godności jest każde zachowanie radcy prawnego, które podważa zaufanie do zawodu lub mogłoby go poniżyć w opinii publicznej (Rozdział I, Przepisy ogólne, art. 1 ust. 1 i 2, Zasady Etyki Radcy Prawnego).
Radca prawny odpowiada dyscyplinarnie za naruszenie Zasad Etyki Radcy Prawnego lub uchybienie godności zawodu przy prowadzeniu działalności zawodowej, a także publicznej i prywatnej (Rozdział 1, art. 3 ust. 1, Zasady Etyki Radcy Prawnego).
Radca prawny Bronisław S. obwiniony został przez Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych o to, że dwukrotnie dopuścił się popełnienia umyślnie czynu zabronionego przez to, iż prowadził pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości, za które to czyny został ukarany prawomocnymi wyrokami Sądu Rejonowego w K. oraz Sądu Rejonowego w C.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, przychylając się do wniosku Rzecznika Dyscyplinarnego przyjął, iż radca prawny Bronisław S., dopuszczając się popełnienia przedmiotowych czynów, naruszył dyspozycje art. 1 ust. 1 i 3 oraz art. 3 ust. 1 Zasad Etyki Radcy Prawnego w związku z art. 3 ust. 2 ustawy o radcach prawnych i za to – na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 3 i ust. 2b tej ustawy – wymierzył obwinionemu karę dyscyplinarną zawieszenia prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego na okres dwóch lat, orzekł zakaz wykonywania patronatu na okres pięciu lat, a także obciążył kosztami postępowania dyscyplinarnego za I instancję w kwocie 1.000,00 złotych.
Orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego zaskarżył obwiniony, uznając wymierzoną karę za niewspółmiernie surową w stosunku do popełnionego przewinienia. Wywiódł, iż zarzucanymi czynami nie uchybił godności zawodu i nie podważył zaufania społeczeństwa do zawodu radcy prawnego – nie godząc się z zarzutem naruszenia art. 3 ust. 1 Zasad Etyki Radcy Prawnego. W ocenie obwinionego definicja godności wykonywanego zawodu, określona w tytule 2 rozdziału II ZERP, nie mogła być powiązana z przewinieniem, jakiego się dopuścił, bo aczkolwiek ono jest naganne moralnie, ale nie można go rozpatrywać w kontekście wykonywanego zawodu lecz błędu człowieka, który może się przydarzyć każdemu „od ministra począwszy na robotniku skończywszy”. Obwiniony podniósł także, że wymierzona kara jest surowsza od tej, jakiej domagał się Rzecznik Dyscyplinarny oraz że Okręgowy Sąd Dyscyplinarny – wymierzając taką karę – nie wziął pod uwagę dolegliwości wymierzonej kary w przypadku, gdy ZUS odmówi obwinionemu świadczenia rentowego, bo wówczas pozostanie on bez środków do życia i dachu nad głową, z uwagi na niemożność spłaty zaciągniętego kredytu.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny zważył, że odwołaniu nie można odmówić słuszności w części odnoszącej się do wymiaru kary, jak i jej niewspółmierności w stosunku do popełnionego czynu. Obwiniony zasadnie podniósł, że wymierzona mu kara jest surowsza od kary, o której wymierzenie wnosił Rzecznik Dyscyplinarny i spowoduje pozbawienie obwinionego środków do życia na wypadek odmowy przyznania przez ZUS świadczenia z ubezpieczenia społecznego. W ocenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności w sprawie, w tym także sytuacji zawodowej obwinionego i jego stanu zdrowia, wymierzona kara jest za surowa. Wymierzając karę pieniężną (w wysokości 10.000,00 złotych) Wyższy Sąd Dyscyplinarny wziął pod uwagę także skruchę obwinionego wyrażoną na rozprawie oraz jego czynny żal, a także przyrzeczenie, że postępowanie dyscyplinarne – w jakim uczestniczy w charakterze obwinionego – jest dostateczną nauczką na przyszłość.
Dokonując zmiany zaskarżonego orzeczenia, poprzez wymierzenie radcy prawnemu Bronisławowi S. kary łagodniejszej, Wyższy Sąd Dyscyplinarny dokonał poprawienia błędnej kwalifikacji prawnej zawartej w orzeczeniu w ten sposób, iż w miejsce powołanego w nim art. 3 ust. 2 ustawy o radcach prawnych (nieadekwatnego do zarzuconego obwinionemu czynu) przywołał właściwy, a mianowicie art. 64 ust. 1 pkt 2 powołanej ustawy. Dokonana przez Sąd odwoławczy zmiana wymiaru kary skutkowała również uchyleniem zaskarżonego orzeczenia w części dotyczącej kary zakazu wykonywania patronatu.
x x x
Wszczęcie postępowania sądowego następuje na żądanie uprawnionego oskarżyciela lub innego uprawnionego podmiotu (art. 14 § 1 Kodeksu postępowania karnego).
Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy […] brak skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt 9 Kodeksu postępowania karnego).
Orzeczenie ulega uchyleniu lub zmianie w razie stwierdzenia […] obrazy przepisów postępowania, jeżeli mogła mieć wpływ na treść orzeczenia (art. 438 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego).
Postępowanie dyscyplinarne wszczyna się odpowiednio na wniosek rzecznika dyscyplinarnego lub Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego ( art. 681 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych – Dz.U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059 z późn. zm.).
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołanie Zenona P. od postanowienia Rzecznika Dyscyplinarnego OIRP o umorzeniu postępowania wyjaśniającego prowadzonego wobec radcy prawnego Jana P., „uniewinnił obwinionego od stawianego zarzutu”.
Od tego postanowienia odwołanie wniósł pokrzywdzony Zenon P., zarzucając, iż Sąd I instancji nie rozpatrzył zarzutu dopuszczenia się radcy prawnego czynów sprzecznych z zasadami etyki zawodowej.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny rozpoznając odwołanie zważył, że z mocy art. 438 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego orzeczenie winno ulec uchyleniu w toku postępowania odwoławczego w razie stwierdzenia obrazy przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia. Niezależnie od tego sąd odwoławczy ma obowiązek zbadania, czy w szczególności nie zachodzą przesłanki określone w art. 439 k.p.k. W ocenie Sądu odwoławczego w przedmiotowej sprawie doszło właśnie do tak rażącego naruszenia tych przepisów. Otóż przedmiotem postępowania przed Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym winno być rozpatrzenie odwołania Zenona P. od postanowienia Rzecznika Dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania wyjaśniającego wobec radcy prawnego Jana P. Rozpoznanie przedmiotowego odwołania winno zakończyć postanowienie tego Sądu (nie zaś „orzeczenie”) o utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia lub o jego uchyleniu i przekazaniu sprawy Rzecznikowi Dyscyplinarnemu w celu uzupełnienia postępowania wyjaśniającego – w zależności od oceny dokonanej przez Sąd.
Tymczasem Okręgowy Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę na rozprawie, przy czym już w zarządzeniu Przewodniczącego tego Sądu o wyznaczeniu terminu rozprawy radca prawny Jan P. określony został jako „obwiniony” – w sytuacji, gdy Rzecznik Dyscyplinarny nie sformułował i nie skierował do sądu wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Radca prawny winien występować w tym postępowaniu wyłącznie jako jego strona, nie zaś obwiniony. Rozpoznanie przez sąd sprawy bez wniosku uprawnionego oskarżyciela rażąco naruszyło art. 681 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, w związku z art. 14 § 1 k.p.k., co przesądziło o konieczności bezwzględnego uchylenia orzeczenia. Sąd bez wniosku uprawnionego oskarżyciela nie może orzec na rozprawie ani o winie strony postępowania, ani o jej uniewinnieniu, a tym bardziej nie mógłby orzec o karze dyscyplinarnej. Wymaga przy tym podkreślenia, że przedmiotowe zagadnienie było już przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego, w szczególności w sprawach o sygn. III S2 13/01 oraz SDI 39/04. Orzekając w ostatniej z przywołanych spraw Sąd Najwyższy stwierdził, że obowiązek istnienia wniosku uprawnionego podmiotu o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wynika wprost z treści art. 681 ustawy o radcach prawnych, który stanowi, że postępowanie dyscyplinarne wszczyna się odpowiednio na wniosek rzecznika dyscyplinarnego lub Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego. Zasada ta wynikała również z treści § 27 nieobowiązującego już rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 kwietnia 1984 r. w sprawie zasad i trybu postępowania dyscyplinarnego w stosunku do radców prawnych i aplikantów radcowskich (Dz.U. Nr 27, poz. 138 ze zm.). Tak więc, aby sąd samorządu radców prawnych wszczął postępowanie dyscyplinarne w sprawie przewinienia dyscyplinarnego członka samorządu – niezbędna jest skarga uprawnionego oskarżyciela, którym jest tylko i wyłącznie właściwy rzecznik dyscyplinarny.
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołanie pokrzywdzonego od postanowienia Rzecznika Dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania wyjaśniającego, nie był uprawniony do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego (na etapie sądowym), a co za tym idzie – nie miał również prawa do orzekania o winie bądź o jej braku oraz do ewentualnego wymierzenia kary dyscyplinarnej. Niedopuszczalne jest bowiem wszczęcie z urzędu przez sąd dyscyplinarny postępowania dyscyplinarnego w stosunku do radcy prawnego w wyniku rozpoznania odwołania od postanowienia rzecznika dyscyplinarnego o umorzeniu postępowania wyjaśniającego (obecnie, analogicznie, postanowienia o umorzeniu dochodzenia - por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2002 r., sygn. III SZ 13/01). Obowiązkiem tego sądu było rozpoznanie zażalenia pokrzywdzonego i ewentualne utrzymanie w mocy, zmiana bądź uchylenie zaskarżonego postanowienia. Reasumując, Wyższy Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że Sąd I instancji - orzekając w sprawie bez skargi uprawnionego podmiotu – dopuścił się uchybienia, o którym mowa w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w związku z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., co musiało skutkować uchyleniem orzeczenia i umorzeniem postępowania.
oprac. dr Stanisław Małecki
|