
05.02.2010 r.
Glosa krytyczna do tezy, iż „Koniecznej przesłanki posiadania nie stanowi efektywne w sensie gospodarczym korzystanie z rzeczy, wystarczające jest, aby dany podmiot znajdował się w takiej sytuacji, która potencjalnie pozwala mu na takie korzystanie. Treść wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy w ujęciu art. 224 k.c. należy wykładać z uwzględnieniem powyższej regulacji. Istotą tego prawa jest przyznana właścicielowi rekompensata braku możliwości dysponowania - w powyższych granicach - własną rzeczą, nie zaś zwrot osiągniętych bez podstawy prawnej przez posiadacza samoistnego pożytków. Nie jest zatem uprawniona taka wykładnia, która ogranicza posiadanie jako podstawę żądania wynagrodzenia, tylko do jednej ze sfer, w których może być wykonywane. Bez znaczenia zatem pozostaje, jaka część tej nieruchomości i w jakim okresie była przez pozwaną użytkowana.” (IV CSK 529/07).
GLOSA
Spośród szeregu problemów, którymi zajmował się Sąd Najwyższy w glosowanym orzeczeniu, przedmiotem niniejszego komentarza jest konstatacja Sądu Najwyższego, iż korzystanie z rzeczy nie jest przesłanką wynagrodzenia za bezumowne korzystanie (art. 244 § 2 k.c. i 225 k.c.).
Przystąpienie do właściwej części glosy poprzedzić należy uwagami, co do terminologii użytej w uzasadnieniu wyroku. Wydaje się bowiem, iż przez użyte wyrażenie „użytkowanie” Sąd Najwyższy rozumiał korzystanie z rzeczy (ewentualnie używanie rzeczy). Tak język prawny, jak i prawniczy przypisuje inną treść każdemu z tych wyrażeń.
Ponadto, Sąd Najwyższy posługuje się pojęciem „dysponowania” rzeczą. Pojęcie takie nie jest znane językowi prawnemu Kodeksu cywilnego. Pojęcie to w języku prawniczym bywa rozumiane rozmaicie, a to jako samo władanie (możliwość korzystania z rzeczy bez woli korzystania z rzeczy), a to jako posiadanie (możliwość korzystania z rzeczy z wolą korzystania z rzeczy), a to posiadanie i korzystanie, a nawet rozporządzanie rzeczą (zbywanie i obciążanie). Wydaje się, iż uzasadnienie glosowanego wyroku nie pozwala na ustalenie treści, którą wyrażeniu temu przypisywał Sąd Najwyższy.
Przechodząc do właściwej części glosy, należy zwrócić uwagę, iż pogląd wyrażony w glosowanym wyroku oparty został na wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, które podzielić można na dwie kategorie. Pierwsza dotyczy oceny, iż faktyczne korzystanie z rzeczy nie jest przesłanką posiadania (co nie budzi zastrzeżeń). Druga dotyczy natomiast stwierdzenia, iż wynagrodzenie za bezumowne korzystanie nie zależy od tego, czy posiadacz odniósł korzyść. Ostatni pogląd wyrażony został w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r.[1], w którego uzasadnieniu odwołano się do poglądów T. Dybowskiego[2], (przyjętych z resztą za własne przez innych przedstawicieli doktryny[3]).
Przed przystąpieniem do przytoczenia argumentów przemawiających za nietrafnością wykładni dokonanej przez Sąd Najwyższy w glosowanym wyroku, należy zwrócić uwagę na brak dosłowności przy recypowaniu poglądu T. Dybowskiego. Autor ten stwierdził bowiem, że „Wynagrodzenie, o którym mowa w art. 225 w związku z art. 224 § 2 k.c., choć obiektywnie może zaspokajać wspomniane roszczenia (odszkodowawcze i z bezpodstawnego wzbogacenia – przyp.), jest jednak od tych roszczeń niezależne. Dochodzić go można bez względu na to, czy właściciel, nie korzystając sam z rzeczy, poniósł z tego powodu jakąkolwiek stratę, i niezależnie od tego, czy posiadacz efektywnie korzystał z rzeczy. (podkreślenie moje)”[4]. Literalny sens tej wypowiedzi wskazuje zatem na rozróżnienie przez tego autora efektywnego i nieefektywnego korzystania z rzeczy. Jest to wprawdzie jedynie spekulacja o intencjach T. Dybowskiego, tym niemniej językowe znaczenie słów użytych przy wyrażaniu jego poglądu należy interpretować w ten sposób, iż korzystanie efektywne to takie, które przynosi efekt (korzyść), a korzystanie nieefektywne to takie, które korzyści nie przynosi. Można wszakże korzystać z rzeczy nie osiągając korzyści. Można bowiem np. zasiać pole (korzystanie w postaci używania nieruchomości w celu osiągnięcia pożytków) i z różnych względów nie zebrać plonów lub nawet, wobec nieurodzaju, nie osiągnąć plonów (nie osiągnąć efektu). Można chcieć schronić się przed deszczem i ogrzać się w pomieszczeniu, „zajmując” je w tym celu i spędzając w nim czas (korzystanie w postaci używania), ale wobec nieszczelnych okien i dziurawego dachu, celu tego nie osiągnąć (nie osiągnąć korzyści). Korzystanie nie zawsze jest efektywne.
Biorąc powyższe pod rozwagę, należy stwierdzić, iż inne znaczenie ma sformułowanie: „niezależnie od tego czy posiadacz korzystał z rzeczy”, a inne „niezależnie od tego czy posiadacz efektywnie korzystał z rzeczy”. Co najmniej zatem wątpliwym jest, aby treścią poglądu T. Dybowskiego było stwierdzenie, że wynagrodzenie za bezumowne korzystanie należne było, choćby posiadacz nie korzystał z rzeczy. Wydaje się, że intencją T. Dybowskiego nie było kwestionowanie korzystania z rzeczy, jako przesłanki wynagrodzenia za bezumowne korzystanie.
Należy też zwrócić uwagę na fakt, iż pogląd Sądu Najwyższego (wyrażony w wyroku z dnia 15 kwietnia 2004 r.), na który powołano się w glosowanym wyroku, literalnie nie neguje korzystania z rzeczy, jako przesłanki wynagrodzenia za bezumowne korzystanie. Dosłowne brzmienie uzasadnienia powyższego wyroku neguje jedynie efektywność korzystania (osiągnięcie korzyści), jako przesłankę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie.
Tymczasem w glosowanym orzeczeniu zanegowano już korzystanie (jako takie), jako przesłankę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie. Pogląd ten wydaje się być nietrafny.
Jakkolwiek słuszny wydaje się być osąd, iż roszczenie o wynagrodzenie z tytułu korzystania
z rzeczy jest niezależne od tego, czy posiadacz osiągnął korzyść, to w świetle brzmienia art. 224 § 2 k.c. nie sposób zgodzić się z poglądem, iż bez znaczenia dla powstania obowiązku zapłaty omawianego wynagrodzenia jest to, czy posiadacz faktycznie korzystał z rzeczy. Pogląd taki byłby do zaakceptowania przy założeniu, iż posiadanie jest formą korzystania. W takiej sytuacji, stwierdzając posiadanie rzeczy, stwierdzałoby się jednocześnie korzystanie z rzeczy. Zapatrywanie, iż posiadanie jest formą korzystania z rzeczy jest jednak nietrafne.
W piśmiennictwie[5] wskazuje się na wywodzącą się jeszcze z prawa rzymskiego triadę uprawnień właścicielskich do rozporządzania, korzystania i posiadania rzeczy.
W szeregu orzeczeń tak Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych, wyrażone zostały poglądy, zgodnie z którymi „Dla istnienia posiadania nie jest konieczne rzeczywiste korzystanie z rzeczy, lecz sama możność takiego korzystania.”[6], oraz „Posiadanie jest stanem faktycznym polegającym na faktycznym władztwie, przez które rozumie się samą możność władania rzeczą. Efektywne więc w sensie gospodarczym korzystanie z rzeczy (nieruchomości) nie jest konieczną przesłanką posiadania.(podkreślenie moje)”[7].[8]
Za słuszne uznać należy twierdzenia definiujące korzystanie jako pięć możliwych zachowań: (1) używanie, (2) pobieranie pożytków i innych dochodów z rzeczy, (3) przetworzenie (4) zużycie lub (5) zniszczenie.
Podstawowym argumentem przemawiającym na korzyść poglądu o tym, iż posiadanie nie jest formą korzystania jest brzmienie przepisów art. 206 Kodeksu cywilnego[10] oraz 341 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego[11], w których ustawodawca wprost wskazuje na rozłączność tych pojęć.
Biorąc powyższe pod rozwagę, należy stwierdzić, że literalne brzmienie art. 224 § 2 k.c. ustanawia zatem dwie przesłanki roszczenia o bezumowne korzystanie: (1) bezprawne posiadanie [czyli: (1.1) władanie rzeczą – zapewnienie sobie możliwości korzystania z rzeczy, połączone z (1.2) wolą władania nią jak właściciel lub posiadacz zależny] oraz (2) korzystanie z rzeczy (używanie, pobieranie pożytków i innych dochodów, zużycie, zniszczenie lub przetworzenie). Powyższej wykładni literalnej nie tylko nie podważają zasady wykładni celowościowej i systemowej, ale wykładnię tą potwierdzają poprzez wzmocnienie celu omawianej regulacji.
Odrzucenie przesłanki faktycznego korzystania z rzeczy wydaje się wynikać z zapatrywania o potrzebie rekompensaty za pozbawienie możliwości korzystania z rzeczy, jako realizacji celu ochrony własności. Argument ten jest nietrafny. Przy założeniu, iż korzystanie jest przesłaną wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, właściciel nie tylko nie jest pozbawiony ochrony prawnej, ale wachlarz jego roszczeń ulega wzbogaceniu, a jego interesy majątkowe są chronione w sposób pełniejszy.
Po pierwsze, roszczenie z art. 224 § 2 k.c. o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie nie jest ani roszczeniem odszkodowawczym, jak postrzega je część doktryny, ani roszczeniem z zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Jest ono wynikającym z ustawy obowiązkiem uiszczenia wynagrodzenia za fakt korzystania z cudzej rzeczy bez zgody właściciela. Wbrew spotykanym poglądom, roszczenie to ani nie ma na celu rekompensowania właścicielowi jego strat lub nieosiągniętych korzyści – choć w rzeczywistości często takie interesy zaspokaja – ani przesuwania zwrotnego bezpodstawnego wzbogacenia posiadacza. Należy unikać prób klasyfikowania roszczenia niejako na siłę, tracąc z pola widzenia jego rzeczywisty, odmienny charakter.
Po drugie, władanie rzeczą bez zgody właściciela jest ingerencją w prawo właściciela do posiadania i korzystania z rzeczy z wyłączeniem osób trzecich (art. 140 k.c.). Jest to zatem naruszenie normy bezwzględnie wiążącej (ius cogens). Taki stan jest zatem bezprawnością bezwzględną (deliktową). Jeżeli więc osoba władająca rzeczą bez zgody właściciela nie korzysta z rzeczy, a właściciel ponosi stratę (damnum emergens), ponieważ, będąc pozbawiony posiadania rzeczy, musi np. wynajmować inną rzecz, lub nie osiąga korzyści (lucrum cessans), ponieważ nie może zrealizować umowy, na której osiągnąłby zarobek przy użyciu rzeczy, to właściciel może od bezprawnego posiadacza dochodzić naprawienia wynikłej stąd szkody (art. 415 k.c.), o ile bezprawności (władaniu bez zgody) towarzyszy wina władającego. Wobec jednak faktu, iż w takiej sytuacji posiadacz nie korzystał z rzeczy, właściciel nie może domagać się wynagrodzenia za korzystanie.
Roszczenie odszkodowawcze wynikłe z ingerencji w prawo właściciela do posiadania rzeczy z wyłączeniem osób trzecich oraz roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie nie pozostają ze sobą w relacji lex specialis i generalis. W sytuacji, w której osoba władająca rzeczą bez zgody właściciela korzysta z rzeczy, wartość należnego wynagrodzenia za bezumowne korzystanie pomniejsza wysokość roszczenia odszkodowawczego. Mniejszy jest bowiem uszczerbek właściciela (szkoda) w sytuacji, w której w skład jego majątku wchodzi wierzytelność o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy. Jeżeli właściciel mógł osiągnąć z rzeczy zarobek przewyższający pożytek, jaki osiągnąłby oddając rzecz w najem za przeciętny czynsz (co jest podstawą ustalenia wysokości wynagrodzenia za bezumowne korzystanie), to obok roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie (kształtującego się na poziomie przeciętnego czynszu) przysługuje mu odszkodowawcze roszczenie „uzupełniające” w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy nieosiągniętą korzyścią (pożytkiem) a wynagrodzeniem należnym za bezumowne korzystanie.
W przypadku poniesienia straty, wskutek np. konieczności najmowania innej rzeczy, właścicielowi przysługiwałoby i roszczenie odszkodowawcze (wartość straty) i wynagrodzenie za bezumowne korzystanie; choć i tu wartość wynagrodzenia pomniejsza uszczerbek, a wysokość roszczenia odszkodowawczego zależy też od przyczynienia się właściciela do powstania szkody np. przez niestaranność w zawieraniu umowy najmu, dzierżawy, leasingu lub umowy o ustanowienie użytkowania rzeczy zamiennej.
Można też rozważyć katalog roszczeń właściciela nieruchomości o przeznaczeniu niemieszkalnym, składającej się z dwóch lokali, z których jeden używany był przez tego właściciela na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, a drugi był wynajmowany w stawkach wyższych od przeciętnych rynkowych za lokal tego rodzaju. W przypadku zawinionego pozbawienia go władztwa przez osobę trzecią, która bezprawnie korzysta z całej nieruchomości zmuszając go do najęcia innego pomieszczenia, w którym zastępczo prowadzi działalność, i pozbawiając zarobku z wynajmu, jego roszczenia obejmować będą:
(1) wynagrodzenie za bezumowne korzystanie,
(2) pokrycie straty (czynsz najmowanego w zastępstwie lokalu dla prowadzenia działalności) pomniejszonej o wartość wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z zajętego pomieszczenia,
(3) rekompensatę nieosiągniętych korzyści w postaci różnicy pomiędzy przeciętną stawką najmu (stanowiącą podstawę ustalenia wysokości wynagrodzenia) a wyższą stawką, po której rzeczywiście pomieszczenie wynajmował lub prawdopodobnie mógł wynajmować,
(4) naprawienie szkody związanej z obniżeniem przychodów (nieosiągnięte korzyści) w związku z przerwaniem prowadzenia dotychczasowej działalności lub prowadzeniem działalności z innym punkcie.
Reasumując, właściciel nie zostaje zatem pozbawiony ochrony przez to, że wykładni art. 224 § 2 Kodeksu cywilnego dokona się zgodnie z jego literalnym brzmieniem. Ochrona ta podlega wręcz wzmocnieniu. Oznacza to, że wykładnia literalna przepisu art. 224 § 2 k.c. nie tylko nie jest niezgodna
z wykładnią celowościową, ale znajduje potwierdzenie w wykładni celowościowej.
Poglądowi, zgodnie z którym przesłanką roszczenia z art. 224 § 2 k.c. jest zarówno posiadanie, jak i faktyczne korzystanie z rzeczy, nie przeczy też wykładnia systemowa. Przytoczone już przepisy art. 206 k.c. i 341 k.r.o. wskazują, że posiadanie i korzystanie, to w języku prawnym dwa różne „uprawnienia” z gamy prawa własności. Miejsce zamieszczenia przepisu art. 224 k.c. i następnych nie stanowi podstawy interpretacji, że przesłanką roszczenia nie jest korzystanie z rzeczy.
Wykładnia celowościowa i systemowa mogą być stosowane gdy wykładnia językowa daje więcej niż jeden możliwy rezultat lub nie daje żądnego. Tak w niniejszej sprawie nie jest. Można wręcz stwierdzić, że przepis sformułowany jest w sposób jasny i nie budzący wątpliwości, co do treści wyrażonej weń normy, a jego ewentualna wykładnia celowościowa i systemowa nie prowadzą do wypaczenia wykładni językowej.
Stanowisko co do tego, iż faktyczne korzystanie z rzeczy jest przesłanką roszczenia
o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie znajduje potwierdzenie w szeregu poglądów doktryny[12] i, jak się wydaje, kilku orzeczeniach Sądu Najwyższego[13], choć trudno o jednoznaczne stanowisko, w którym doktryna lub judykatura, wskazując na „wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy”, wyrażałaby się jednoznacznie co do konieczności stwierdzenia korzystania (używania), jako przesłanki omawianego roszczenia.
Reasumując, sam ustawodawca w szeregu regulacji wskazuje na rozłączność pojęć posiadania i korzystania z rzeczy. Przyjęcie wykładni art. 224 § 2 k.c. zgodnej z jej literalnym brzmieniem, tj. iż wynagrodzenie należy się za korzystanie z rzeczy przez posiadacza, a nie za samo posiadanie, nie tylko nie osłabia ochrony własności, ale wskutek uwzględnienia innych roszczeń, prowadzi do wzmocnienia ochrony własności i poszerzenia katalogu roszczeń właściciela. Jednocześnie eliminuje sankcjonowanie roszczeń nie odpowiadających poczuciu sprawiedliwości. Należy bowiem pamiętać, że czym innym jest władanie (stan, w którym dana osoba ma możliwość korzystania z rzeczy, choćby nie miała woli zapewnienia sobie możliwości korzystania z rzeczy), czym innym posiadanie rzeczy (władanie z wolą zapewnienia sobie możliwości korzystania z rzeczy w pełnym – samoistne lub niepełnym zakresie atrybutów z zakresu korzystania z rzeczy – zależne), a czym innym korzystanie z rzeczy. Wydaje się, że intencją ustawodawcy było nałożenie na posiadacza (osoby, która władała i chciała zapewnić sobie możliwość korzystania z rzeczy) obowiązku wynagrodzenia właścicielowi za to, że z rzeczy korzystał w takiej wysokości, w jakiej musiałaby ponosić czynsz najmu. Z całą stanowczością należy opowiedzieć się przeciwko praktyce sankcjonującej roszczenia o to wynagrodzenie w sytuacji braku faktycznego korzystania z rzeczy, a już z pewnością w sytuacji, w której osoba władająca rzeczą nie ma nawet woli zapewnienia sobie możliwości korzystania z rzeczy.
[1] IV CK 273/03, LEX 183707.
[2] T. Dybowski, Ochrona własności w polskim prawie cywilnym (rei vindicatio – actio negatoria), Warszawa 1969, s. 188.
[3] E. Gniewek (w:) System Prawa Prywatnego. Tom 3. Prawo rzeczowe. pod red. T. Dybowskiego, C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2003, s. 513.
[5] A. Stelmachowski, Wstęp do teorii prawa cywilnego, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1984,
s. 267 i nast.).
[6] SN z dnia 3 czerwca 1966 r., w sprawie sygn. akt: III CR 108/66, LEX 4582.
[7] SN z dnia 15 czerwca 1972 r., w sprawie sygn. akt: III CRN 121/72, LEX 7096.
[8] Podobnie NSA z dnia 16 grudnia 1998 r., w sprawie sygn. akt: I SA 339/98, LEX 44548; SN z dnia 19 grudnia 2000 r., w sprawie sygn. akt: V CKN 164/00, LEX 52668; WSA w Warszawie z dnia 16 listopada 2005 r.,
w sprawie sygn. akt: I SA/WA 180/04, LEX 198835.
[9] Por. J. Nadler (w:) Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2006, 2 wydanie, s. 287.
[10] „Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej
w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli.”.
[11] „Każdy z małżonków jest uprawniony do współposiadania rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego oraz do korzystania z nich w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez drugiego małżonka.”.
[12] „Wydanie właścicielowi tylko samej rzeczy windykowanej nie zaspokaja w wielu wypadkach jego interesu w pełni. W czasie gdy rzeczą windykowaną faktycznie włada osoba do tego nie uprawniona, rzecz ta mogła przynosić określone pożytki (naturalne lub cywilne), władający tą rzeczą mógł z niej w pewien sposób korzystać (podkreślenie moje), rzecz mogła ulec pogorszeniu itd. Zachodzi więc potrzeba określonego rozstrzygnięcia kwestii związanych ze zwrotem pożytków, z wynagrodzeniem za korzystanie z rzeczy windykowanej (podkreślenie moje), z odszkodowanie za jej pogorszenie itd.” S. Wójcik (w:) System prawa cywilnego. Tom II. Prawo własności i inne prawa rzeczowe, pod red. J. Ignatowicza, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk i Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1977, s. 509.
„Z treści tego przepisu (art. 224 k.c. - przyp.) wynika, że w sytuacji korzystania z cudzej rzeczy bez tytułu prawnego, dla właściciela, obok roszczenia windykacyjnego, mogą powstać następujące roszczenia: o wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy (podkreślenie moje) ...” E. Skowrońska (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I pod redakcją K. Pietrzykowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 1997, s. 400, teza 4.
„Stan polegający na tym, że rzecz stanowiąca przedmiot własności określonej osoby znajduje się w bezprawnym posiadaniu innej osoby, rodzi problem wzajemnych rozliczeń tych osób: właściciela z tytułu korzystania przez posiadacza z jego rzeczy (podkreślenie moje), posiadacza zaś - z tytułu dokonanych nakładów.” J. Ignatowicz (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom 1 pod redakcją Z. Resicha, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1972, s. 599.
„Zgodnie z komentowanym przepisem, od chwili, w której samoistny posiadacz w dobrej wierze dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie rzeczy, jest on odpowiedzialny do wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy (podkreślenie moje) ...” A. Cisek (w:) Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2006, 2 wydanie, s. 365.
[13] W uzasadnieniu uchwały z dnia 24 stycznia 1996 r. (III CZP 193/95, OSNC 1996/7-8/94, LEX 24095), Sąd Najwyższy stwierdził, że „Z przepisów art. 224 § 2 k.c. i art. 225 k.c. wynika, że obowiązek wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wynika z faktu korzystania (podkreślenie moje).”.
W uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 listopada 1977 r. (III CZP 75/77, publ. OSNC 1978/5-6/86, LEX 2185), stwierdzono: „Prawo zatrzymania stanowi jedynie określony sposób zabezpieczenia poniesionych na rzecz wydatków (przez wstrzymanie się od jej wydania do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia zwrotu tych wydatków), nie pozbawia jednak właściciela prawa żądania wydania rzeczy ani egzekwowania orzeczonego w wyroku obowiązku jej wydania za zwrotem wydatków, jak również nie uprawnia posiadacza (któremu przysługuje prawo zatrzymania) do korzystania z rzeczy właściciela. Ustawa nie przewiduje dla posiadacza rzeczy, któremu przysługuje prawo zatrzymania i który zgłosił ten zarzut w procesie o wydanie rzeczy, prawa jej posiadania i korzystania z niej (jako odrębnych uprawnień – przyp.), prawo zatrzymania ogranicza się bowiem jedynie do wstrzymania się ze spełnieniem świadczenia należnego wierzycielowi aż do zaspokojenia przez wierzyciela własnej pretensji dłużnika. Żadne dalej idące uprawnienia nie są z prawem zatrzymania związane.”.
„Regulacja prawna zawarta w tych artykułach (art. 224-225 i art. 230 k.c. przyp.) dotyczy szerszego zakresu roszczeń, jakie mogą wynikać z tytułu posiadania cudzej rzeczy, lecz w sytuacji bezumownego korzystania z cudzego lokalu będzie wchodzić praktycznie w grę jedno z wymienionych tam roszczeń, a mianowicie roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z takiego lokalu (podkreślenie moje). Z tak wąsko ujętej treści wymienionych przepisów wynika, że samoistny posiadacz lokalu w złej wierze, jak również samoistny posiadacz lokalu w dobrej wierze, który dowiedział się o wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie tego lokalu, jest zobowiązany do wynagrodzenia właścicielowi za korzystanie z tego lokalu (art. 224-225 k.c.). (uchwała SN z dnia 10 lipca 1984 r., w sprawie sygn. akt: III CZP 20/84, publ. OSNC 1984/12/209).
„... 2. Wynagrodzenie należne właścicielowi rzeczy od posiadacza za korzystanie z rzeczy (art. 224 § 2, 225 k.c.) obejmuje cały okres przez który posiadacz korzystał z rzeczy (podkreślenie moje)
i nie stanowi świadczenia okresowego, ponieważ okresowej płatności nie przewiduje ani umowa ani przepis ustawy.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 1975 r., w sprawie sygn. akt: II CR 208/75, publ. LEX 7707).
„Właściciel nie jest uprawniony do żądania wynagrodzenia za bezumowne korzystanie
z rzeczy czy nieruchomości, w przypadku gdy korzystający używa ich w dobrej wierze. (podkreślenie moje)” (wyrok SN z dnia 24 maja 2005 r. w sprawie sygn. akt: V CK 48/05, publ. M. Prawn. 2005/12/571).
|