INNE SPOJRZENIE NA ....


DYSKUSJA W SPRAWIE ......

























RAZEM - rozmowa z Maciejem Bobrowiczem - Prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych




Powiększ zdjęcie





12.12.2007 r.

Razem

 


 

Rozmowa z Maciejem Bobrowiczem, Prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych

 


 

Już po zjeździe. Z jakimi uczuciami wyszedł z niego nowy prezes?

 

Olbrzymiej satysfakcji i przekonaniem, iż wszystkie ważne sprawy, które dyskutowaliśmy na zjeździe będziemy w stanie - wspólnie - zrealizować.

 

To uczucia. A zimna, racjonalna ocena?

 

Mimo burzliwych dyskusji, które jednak są normalne dla demokratycznego procesu podejmowania decyzji i wymiany, często bardzo różnych, poglądów, udało się dokonać istotnych zmian w naszym kodeksie etycznym. Czy jest bowiem ważniejsza rzecz, jak decyzje o sposobie pozyskiwania klientów i zdefiniowania naszego miejsca na rynku? Musimy wiedzieć, jakimi narzędziami możemy się posługiwać i zjazd to przesądził. Jednym z najistotniejszych elementów nowego kodeksu radcy prawnego jest zapis o konieczności podnoszenia kwalifikacji. Musimy być coraz lepsi - tego wymagają czasy, w których przyszło nam działać.

 

Zmiany w kodeksie etyki spowodowały, jak sam Pan powiedział, burzliwą dyskusję . Jak można uplasować ten kodeks w europejskich realiach? Czy rzeczywiście jest aż tak rewolucyjny?

 

Kodeks etyki radców prawnych, od jego uchwalenia aż do ostatniego zjazdu, był zmieniany w tym zakresie tylko raz; wprowadzono wówczas możliwość informowania o prowadzonej działalności. Od tego czasu wiele się zmieniło, nasz samorząd jest członkiem CCBE. Siłą rzeczy rozwiązania środowisk prawniczych Europy dotyczące deontologii naszego zawodu stały się bliższe. Porównywaliśmy, jak wyglądają ostatnie zmiany w kodeksach etycznych samorządów innych krajów.

 

I co zobaczyliście?

 

Wszędzie mówi się o możliwości informowania o swojej działalności a zakazy dotyczące udzielania i dystrybuowania tych informacji dotyczą rzetelności i godności zawodu. Czesi np. dodają ustęp, w którym mowa, że reklama jest dozwolona pod tymi samymi warunkami, co informacja.

 

Można przewrotnie powiedzieć, że pracując nad nowym kodeksem etycznym "zapomnieliśmy" o definicji reklamy. Nikt jej nie znajdzie w kodeksie; znajdzie natomiast definicję informacji. Reklama jest bowiem jedynie częścią promocji, ale tylko częścią. Całością tego "tortu" jest marketing, czyli promocja działalności. I nie ma znaczenia, czy jest to „czysta” informacja, reklama, czy sprzedaż bezpośrednia. Liczą się standardy etyczne: nie wprowadzanie klienta w błąd, godność zawodu. W końcu mówimy o kodeksie etycznym, którego zapisy muszą być zgodne z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego core value zawodu prawniczego: niezależności, konfliktu interesów i zachowania tajemnicy zawodowej.

 

Wiele miejsca w trakcie zjazdu zajęła dyskusja o miejscu samorządu radcowskiego w naszej prawnej rzeczywistości. Od czego trzeba zacząć?

 

Musimy podjąć wiele działań, ale jednym z najważniejszych są prace nad zmianą ustawy o radcach prawnych. Dziś obowiązujące regulacje, pochodzące sprzed ćwierćwiecza, są mocno archaiczne i nie odpowiadają potrzebom. Już wkrótce nadzwyczajna komisja naszego samorządu zajmie się tymi zmianami. Będę proponował, by każda z okręgowych izb miała w tym zespole swojego przedstawiciela. Poprosimy także o pomoc ekspertów.

 

Z nowym projektem ustawy wiąże się kwestia spółek multidyscyplinarnych. Jakie rozwiązania są możliwe?

 

Można mówić o dwóch wątkach. Pierwszy, to wspólne działanie radców oraz doradców podatkowych. I taki zapis ewentualnie mógłby się znaleźć w ustawie o radcach prawnych. Drugie rozwiązanie, mające charakter systemowy, to stworzenie możliwości wykonywania zawodu radcy prawnego w formie spółek kapitałowych. To ostatnie rozwiązanie zapewniłoby ograniczenie ryzyka prowadzonej działalności.

 

W trakcie zjazdu mówił Pan wiele o wadze sprawnego przepływu informacji w samorządzie. Co trzeba uczynić, by wszyscy czuli się dobrze poinformowani?

 

Żyjemy w wieku informacji i globalizacji. Nikt nie neguje, że sukces społeczeństw, krajów i organizacji jest uzależniony od szybkiego przepływu informacji. Nasz samorząd nie jest wyjątkiem Aby tak się stało konieczny będzie audyt przebiegu informacji. Pozwoli on zbadać, jakie informacje i w jaki sposób docierają do KIRP. A także - i może nawet to jest ważniejsze - jakie nie docierają i dlaczego. Musimy także wiedzieć, jak informacje przetwarzamy i jaki z nich robimy użytek. Taka wiedza pozwoli wybrać najefektywniejszy model funkcjonowania Krajowej Rady. Model transparentny, funkcjonujący przy otwartej kurtynie.

 

A konkretnie?

 

Myślę o zupełnie nowej strukturze naszego biura, która pozwoli na szybkie, elastyczne działanie. Chcę uruchomić niebawem skrzynki e-maliowe dla wszystkich naszych członków, rozpocząć wydawanie elektronicznego newslettera z najważniejszymi informacjami dla naszego środowiska. Także nasz dwumiesięcznik Radca Prawny otrzyma nową, elektroniczną szatę. Sposobem na szybką komunikację jest także digitalizacja obiegu dokumentów. Potrzebne akta będą docierały w ciągu kilku sekund do wszystkich zainteresowanych. Prace nad koncepcją już się rozpoczęły…

 

Mówi Pan o przebiegu informacji wewnątrz samorządu. A komunikacja z otoczeniem?

 

To, w jaki sposób mówimy o sobie na zewnątrz, decyduje o naszym wizerunku. Musimy precyzyjnie, praktycznie określić, w jaki sposób posługiwać się nowym kodeksem etycznym. Chcemy wydać zbiór informacji o tym, w jaki sposób okręgowe rady mogą wykorzystywać dostępne narzędzia public relations w swej codziennej działalności. Planujemy także podobną publikację dla radców. Myślimy także o profesjonalnych działaniach - z wyspecjalizowaną agencją - mającą na celu zmianę naszego, zniszczonego w ostatnich latach, wizerunku. Już dziś przyglądamy się, jak to robiły i robią inne samorządy europejskie. Analizujemy ich sukcesy i porażki. Wiem, że konieczna będzie długa, systematyczna praca. Wizerunek niszczy się szybko, odbudowuje mozolnie.

 

Nowe zasady etyki nakazują podnoszenie kwalifikacji. Jak radcy będą się edukować?

 

Stworzymy urozmaicony wachlarz propozycji zarówno, co do wartości merytorycznych jak i do formy. Oprócz tradycyjnych szkoleń zaproponuję jedno lub dwudniowe szkolenia w dobrym dla wszystkich komunikacyjnie miejscu, czyli … w Warszawie. Będzie też e-learning. Chcemy uczyć nie tylko tak ważnych kwestii, jak np. zmiany w KPC czy kwestie zamówień publicznych, ale także sposobów komunikowania się radców prawnych z klientami, sposoby prowadzenia marketingu przez kancelarie. Rozpocząłem rozmowy o uruchomieniu studium podyplomowego z renomowaną wyższą uczelnią - dedykowanego kancelariom. Chcemy by radcy prawni mogli poznać niezwykle potrzebne umiejętności niezbędne do zarządzania kancelariami, jak kierowanie pracownikami, negocjacje, finanse czy księgowość zarządcza.

 

Aplikacje to temat rzeka. Nie brakuje zwolenników ich skrócenia. Jest to możliwe?

 

Jest. Ale nie tylko o to skrócenie chodzi. Uczelnie wyższe uczą studentów prawa jedynie teorii. Natomiast niezbędnym elementem do wykonywania zawodu jest umiejętność pewnych zachowań. I dlatego już dziś musimy dokonać wielu zmian w dotychczasowym modelu aplikacji. Będzie to - oprócz skrócenia jej czasu - intensyfikowanie praktyk w kancelariach, co także oznacza silniejsze powiązanie aplikanta z patronem. Musimy tak przemodelować program, by aplikanci głównie uczyli się tego, co będzie im w pracy rzeczywiście potrzebne. Trzeba organizować symulacje rozpraw, by sala sądowa była dla świeżo upieczonego radcy czymś dobrze znanym. Niezbędne są zajęcia z negocjacji i mediacji, psychologii komunikacji, umiejętności nawiązania odpowiednich relacji z klientami, a także zarządzania i marketingu.

 

Przesłanie VIII Krajowego Zjazdu Radców Prawnych do Naczelnej Rady Adwokackiej, choć delikatne w formie, nie pozostawiało wątpliwości: rozmawiajmy o połączeniu naszych zawodów…

 

Jeden wspólny i silny samorząd to ważny cel, o którym warto rozmawiać. Radcy prawni spełniają wszystkie kryteria niezależności zawodu. Nasze rozwiązania zapisane w kodeksie etycznym są tożsame z regulacjami adwokatur wielu krajów europejskich. Ale, jeśli są jakiekolwiek wątpliwości i pytania - wszystko chętnie wyjaśnimy.

 

W trakcie zjazdu mówił Pan o potrzebie zwołania prawniczego okrągłego stołu. Kto miałby przy nim zasiąść i o czym rozmawiać?

 

Przedstawiciele zawodów prawniczych i władzy państwowej. Środowiska prawnicze w naszym kraju, także nasz samorząd były atakowane przez środowiska polityczne. W Warszawie obradował okrągły stół europejskich organizacji prawniczych. Wynikiem tych obrad był raport, który ostro krytykuje projekty ustawodawcze zmierzające do ograniczenia samorządności i niezależności zawodów prawniczych. Na to nigdy nie będzie mojej zgody. Uważam, że należy siąść i rozmawiać o wszystkich problemach. Jestem głęboko przekonany, iż nowa sytuacja polityczna pozwoli na normalną dyskusję, przedstawienie naszych argumentów i wypracowywanie satysfakcjonujących rozwiązań.

 

Z zapowiedzi wynika, że będzie Pana można spotkać nie tylko w Warszawie.

 

Olbrzymim bogactwem naszego samorządu są doświadczenia poszczególnych izb, a także koleżanek oraz kolegów. Chciałbym z tych doświadczeń skorzystać. Dlatego chcę się spotykać, rozmawiać, wypracowywać wspólnie nowe rozwiązania.

 


 


 

Pana przygoda z samorządem radcowskim zaczęła się…

 

Przed wielu laty….. A recepta na to, w jaki sposób można zostać prezesem naszego samorządu? Wystarczy oddać serce samorządowi i już po 24 latach można zostać prezesem. Oczywiście pod warunkiem, że przekona się do siebie 250 delegatów.

 


 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał: Krzysztof Mering

 


 


 








Twój adres IP: 38.107.179.233



Wpisz frazę:











CZY W POSTĘPOWANIACH APELACYJNYCH POWINIEN OBOWIĄZYWAĆ PRZYMUS ADWOKACKO-RADCOWSKI


tak


nie


nie mam zdania







E-mail


Hasło



      Zaloguj się





Zapisz się na listę subskrybcyjną.
Warto!


Podaj E-mail:








Środa, 8 lutego 2012 r. Imieniny: Hieronima, Sebastiana

Strona główna | To nas dotyczy | Orzecznictwo | W Europie | Z Samorządu | Szkolenia | Kontakt | Archiwum |